Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 29 czerwca 2026 10:58
Reklama
Reklama

Chełmianka melduje się w finale Pucharu Polski!

Trzecioligowa Chełmianka Chełm pokonała w delegacji niżej notowaną Tomasovię Tomaszów Lubelski i awansowała do finału Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim. W rozegranej w środę konfrontacji gole dla biało-zielonych zdobyli Łukasz Mazurek i Aleksiej Prytuliak.

Półfinał wojewódzki pomiędzy Tomasovią a Chełmianką zapowiadał się bardzo ciekawie. Występujący w lubelskiej Hummel IV Lidze zespół Pawła Babiarza nie zaznał jeszcze smaku porażki w tegorocznym sezonie i już dawno zapewnił sobie awans do grona trzecioligowców. Zdecydowanym faworytem tego pojedynku byli mimo wszystko znakomicie radzący sobie poziom wyżej chełmianie. I to właśnie oni od początku środowego spotkania przejęli inicjatywę. Już w 8. minucie groźnie z ostrego kąta uderzał Tomasz Brzyski, ale stojący między słupkami bramki Tomasovii Łukasz Bartoszyk zdołał sparować piłkę na rzut rożny. W 19. minucie w polu karnym gospodarzy nieprzepisowo zatrzymywany był Hubert Kotowicz i sędzia wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na gola zamienił Łukasz Mazurek i biało-zieloni prowadzili 1:0. Miejscowi szybko mogli doprowadzić do wyrównania, ale Sebastian Ciołek świetnie poradził sobie ze strzałem Damiana Szuty. W końcowych minutach pierwszej połowy drużyna trenera Tomasza Złomańczuka dwukrotnie powinna podwyższyć wynik, ale stuprocentowych okazji nie wykorzystali Krystian Wójcik oraz Kotowicz. Bliski gola był także Paweł Myśliwiecki, ale w ostatniej chwili uprzedził go jeden z defensorów.

Druga połowa znakomicie rozpoczęła się dla przyjezdnych. Od 52. minuty Chełmianka prowadziła różnicą dwóch bramek. Po długim podaniu Brzyskiego celnie z ostrego kąta przymierzył Aleksiej Prytuliak. W dalszej części meczu biało-zieloni mieli wszystko pod kontrolą. Tak przynajmniej się wydawało, aż do 66. minuty, kiedy w polu karnym gości Michał Budzyński sfaulował D. Szutę. Sędzia nie miał żadnych wątpliwości i podyktował drugą „jedenastkę” w tym spotkaniu, tym razem dla zespołu z Tomaszowa Lubelskiego. Rzut karny na gola zamienił sam poszkodowany i Chełmianka prowadziła już tylko 2:1.

Końcowe minuty były emocjonujące i do końca trzymały w napięciu. Gospodarze mieli szansę na wyrównanie, ale dwukrotnie dobrze interweniował Ciołek, zaś w jednej sytuacji Budzyński w ostatniej chwili wybił piłkę z linii bramkowej. Ostatecznie chełmianie zdołali dowieźć korzystny rezultat do ostatniego gwizdka, a tym samym zameldowali się w finale Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim. W najbliższą środę o to trofeum zespół trenera Złomańczuka zagra z Orlętami Radzyń Podlaski, które w drugim półfinale niespodziewanie wyeliminowały z rozgrywek Wisłę Puławy (lidera gr. czwartej III ligi), zwyciężając po rzutach karnych (w regulaminowym czasie gry było 1:1). Co ciekawe, przed rokiem w finałowym starciu wojewódzkiego Pucharu Polski Chełmianka również zmierzyła się z Orlętami. Wówczas lepsi okazali się gracze z Radzynia Podlaskiego, którzy wygrali u siebie 2:0. W pamiętnym spotkaniu ekipę gospodarzy prowadził Artur Bożyk, były szkoleniowiec Chełmianki.

Tomasovia Tomaszów Lubelski – Chełmianka Chełm 1:2 (0:1)

Bramki: Mazurek 19’, Prytuliak 52’ – D. Szuta 66’.

Tomasovia: Bartoszyk – Chodziutko, Chmura, Słotwiński, J. Szuta (67 Smoła), Żurawski (57 Karólak), Dorosz, Skiba, Zozulia, Kycko, D. Szuta.

Chełmianka: Ciołek – Brzozowski, Mazurek, Budzyński, Wołos, Brzyski, Kanarek (72 Bednara), Kotowicz (72 Skoczylas), Prytuliak (81 Grądz), Wójcik (90 Wawryszczuk), Myśliwiecki.

Żółte kartki: Słotwiński, J. Szuta, D. Szuta, Skiba (T) – Budzyński, Skoczylas, Bednara, Ciołek (Ch).

Sędziował: Michał Wasil (główny) oraz Rafał Wójcik i Kamil Sołtys (asystenci).

Teraz czytane: Śmieci i gruz w samym centrum Chełma - interwencja naszych dziennikarzy

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama