Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 01:39
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama baner reklamowy

Działy Grabowieckie - niesamowite widoki i intrygujące historie

Działy Grabowieckie, nazywane małymi Bieszczadami, to rozległy teren, więc w jeden dzień nie da się go spenetrować. Dlatego na pierwszy odcinek naszego cyklu wybraliśmy dla was niezbyt długą trasę, ale niezwykle klimatyczną i malowniczą.

Okolica jest piękna, ale niewielu mieszkańców regionu ją zna. Na uwagę zasługują wspaniałe, ale niestety  podupadające zabytki. Naszą weekendową wycieczkę zaczynamy od zalewu w Czajkach, potem udajemy się przez Anielpol do Stryjowa. Naszym celem jest zobaczenie ruin pałacu i spacer po przylegającym do niego parku. Trzeba się spieszyć, bo być może niedługo ich nie będzie. Obecnie stanowią własność prywatną Polki mieszkającej w USA. I niestety widać, że właścicielka jest daleko i nie interesuje się swoim majątkiem.

Wita nas tablica informacyjna ze zdjęciem zrobionym po wojnie, przedstawiającym imponującą fasadę pałacu, a w głębi widzimy zielska i fragmenty ceglanej bramy wjazdowej oraz pawilonu z kordegardą, w której mieszkał odźwierny. Las, który rośnie wokół pałacu, już dawno wymknął się spod kontroli. Nieregularne ścieżki, dużo samosiejek między zabytkowymi drzewami. A park projektował sam Walerian Kronenberg. 

Od 1818 r. majątek należał do rodziny Świeżawskich, która postawiła tu klasycystyczny dwór. Na przełomie XIX i XX w. dobra kupiła rodzina Smorczewskich. Były tam m.in. gorzelnia, młyn, stajnia i inne zabudowania folwarczne, a także stawy hodowlane o pow. 65 ha. Rodzina Smorczewskich związała się ze Stryjowem w 1879 r. Kilka lat wcześniej papież Leon XIII nadał Medardowi Adolfowi Smorczewskiemu i jego dwóm synom tytuły hrabiowskie za zasługi na rzecz utrzymania wiary katolickiej na Chełmszczyźnie. I to właśnie najmłodszy w rodzinie hrabia – syn Feliks przejął po ojcu majątek w Stryjowie. Kiedy w Europie dominowała secesja, małżonkowie kontynuowali rozpoczętą przez ojca Medarda przebudowę w stylu neogotyckim.

Pałac, który pierwotnie był parterowym dworem, powstał z trzech połączonych ze sobą budynków na planie litery H. Skrzydło zachodnie wyróżnia zachowana do dziś czworoboczna wieża ozdobiona na szczycie herbami: Rawicz, Smorczewskich i Leszczyńskich oraz zwieńczenie tarasem z tralkami rytmicznie układającymi się w balustradę. Hrabia Feliks Smorczewski dopilnował wyposażenia wnętrz w najmniejszych szczegółach. Goście odwiedzający pałac byli pod wrażeniem stylowych posadzek, obramowań drzwi, obitych tkaninami ścian i sprowadzonymi z Włoch meblami, a także obrazami autorstwa hrabiego Feliksa.

Po I wojnie światowej na skraju parku i nad brzegiem stawu powstała neoromańska kaplica cmentarna, w której hrabia Feliks miał być pochowany wraz z żoną. Pomimo degradacji budowli to w dalszym ciągu najlepiej zachowany architektoniczny fragment kompleksu budynków na terenie Stryjowa.

Hrabia Feliks Smorczewski zmarł w 1943 r. Pozostali przy życiu członkowie rodziny w 1945 r. wyemigrowali do Wielkiej Brytanii. W ramach reformy rolnej w pałacu została zorganizowana ośmioklasowa szkoła podstawowa. Alejki parkowe zawsze były posprzątane, a w kordegardzie najpierw była gospoda, a później sklep spożywczy. W latach 70. szkoła zakończyła swoją działalność, pod koniec lat 80. budynek przeszedł w prywatne ręce. Nowy właściciel zamierzał otworzyć w pałacu ośrodek wypoczynkowy. Ale nic z tego nie wyszło, zaczęła się postępująca degradacja. 

 Kolejny przystanek to Orłów Murowany. Gdzie czeka na nas pałac hrabiego Kickiego z dwiema oficynami, ukryte w gęstwinach resztki średniowiecznego zamku Trojanów oraz kościół z białego kamienia tzw. opoki kredowej. 

Ród Kickich trwale zapisał się na kartkach historii Polski. Jego przedstawiciele zajmowali wysokie urzędy państwowe, wojskowe i kościelne. Właściciel majątku w Orłowie Murowanym Kajetan Hrabia Kicki zmarł w1878 r. w Warszawie, miesiąc po ślubie, nie pozostawiając potomstwa. Jego testament wzbudził sensację, ponieważ cały majątek przeznaczył na cele społeczne. Otrzymało go Towarzystwo Osad Rolnych i Przytułków Rzemieślniczych. Oprócz dóbr w Orłowie Murowanym był też majątek w Sobieszynie wraz z Blizocinem, w Rzyczkach (koło Rywy Ruskiej), kolonie we wsi Szamocin i Józefin, dwie kamienice Warszawie i papiery wartościowe. 

Majątek w Orłowie Murowanym był wzorem gospodarowania i cywilizacyjnego piękna. Jego program społeczny nie był skierowany do bogatych, ale do miejscowej ludności. Chciał założyć coś, co nazwaliśmy dziś domem kultury. Zamierzał uczyć ludzi rzemiosła, tkania, ciesielki. Myślał o odkrywaniu talentów, o szkole dla matek, sierocińcu, zakładzie resocjalizacyjnym. Marzył o bezpłatnej pomocy lekarskiej, aptece, szpitalu. 

Po II wojnie w pałacu urządzono szkołę. Przez długie lata tam właśnie toczyło się życie kulturalne mieszkańców wsi i okolicznych miejscowości. Wielki budynek był remontowany i utrzymywany w dobrym stanie. Podupadł, gdy przeszedł w prywatne ręce. W 2005 roku ówczesny wójt sprzedał posiadłość włoskiemu przedsiębiorcy, który przez swoje zaniedbanie doprowadza ją do ruiny.  

Ostatni przystanek naszej wycieczki to Kryniczki. Zespół źródeł – pomnik przyrody – znajdujący się na wschód od Orłowa Murowanego. Miejscowa społeczność potocznie nazywa źródła ,,pralnią’’, ponieważ kiedyś mieszkańcy Orłowa i okolic prali w nich swoje ubrania. 

Działy Grabowieckie to nie tylko najwyższa część Wyżyny Lubelskiej, ale też najbardziej pofałdowana i urzeźbiona. Nie ma tu co prawda zbyt wielu lasów, ale "dzikości" tym terenom dodaje wyjątkowo mocne pocięcie powierzchni przez doliny rzek, jary i wąwozy. Na krajobraz składają się tu pofałdowane wzgórza z wierzchowinami przykrytymi polami lub plantacjami, między którymi strome i mocno wcięte zbocza dolin porasta las. 

Przez Działy Grabowieckie, a dokładniej ich północno-zachodnim skrajem prowadzi też Wschodni Szlak Rowerowy Green Velo.  



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Prawdziwy hodowca o gołębim sercu Treść komentarza: Czego to już nie wymyślą... Jakiemuś pseudohodowcy padły ptaki bo nie umiał zadbać i wyrzucił do lasu cymbał...to "znaleźli" chorobę żeby dalej ludziom życie uprzykrzać a prawda jaka jest każdy wie i . Data dodania komentarza: 27.10.2026, 20:35 Źródło komentarza: Rzekomy pomór drobiu w powiecie chełmskim. Martwe gołębie znaleziono przy lesie Autor komentarza: egon Treść komentarza: Już odprowadzili Data dodania komentarza: 27.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: 200 nowych mieszkań w Chełmie. Powstaną dwa dziesięciopiętrowe bloki z podziemnym schronieniem [ZDJĘCIA, FILM] Autor komentarza: stary Treść komentarza: Nie zawierzaj swojego losu ludziom starym. Stary człowiek potrzebuje Twojej opieki, a nie dopuszczenia go do decydowania o Twoim losie. Potrzebuje opieki także wtedy, kiedy Ty sam jesteś również starym człowiekiem Data dodania komentarza: 27.10.2026, 10:34 Źródło komentarza: Muzyka, radość i biesiada. We Włodawie odbyła się dziesiąta Seniorska Jesienna Ballada [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Janka Treść komentarza: tempus fugit Data dodania komentarza: 26.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Nowi dziekani w chełmskich dekanatach i proboszczowie w Rejowcu Fabrycznym i Łopienniku [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ck Treść komentarza: Dojechalismy jako pierwsi do tego wypadku i udzieliliśmy pomocy pomimo dziecka 2 letniego na pokladzie i 300 km do domu. Znieczulica ludzka nie zna granic. Podajac srodki opatrunkowe kolezance pielegniarce co opatrywala głowe pani poszkodowanej , ludzie nas pytali czy w bok objedzie tą zablokowaną droge... masakra.... Mam nadzieje, że z małą dziewczynką i jej nóżkami jest wszystko ok. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 10:32 Źródło komentarza: Wypadek na drodze wojewódzkiej w miejscowości Czarnoziem. Dwie osoby w szpitalu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama