Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Barierki zamiast progu

Nie można zamontować progów zwalniających przy Zespole Szkół w Sawinie. Wnioskowała o to rada rodziców za pośrednictwem radnej powiatowej Agnieszki Dąbrowskiej. Będą tam za to barierki, które uniemożliwią dzieciom przebieganie ulicy w dowolnym miejscu.

Zdaniem rodziców, przy szkole w Sawinie jest niebezpiecznie. Jak napisała w swojej interpelacji Agnieszka Dąbrowska, niedaleko szkoły w ubiegłym roku został otwarty punkt małej gastronomii. Znajduje się po drugiej stronie ulicy. W czasie przerw uczniowie chodzą tam na zakupy. Zamiast skorzystać z przejścia dla pieszych, skracają sobie drogę, omijając pasy. Czasem zdarza się też, że jakaś piłka wypadnie na ulicę, komuś się śpieszy do domu i przebiegnie ulicę w niedozwolonym miejscu. Tymczasem ruch jest tam spory, a kierowcy nie zawsze zdejmują nogę z gazu i stosują się do ograniczeń.

- Było to bardzo widoczne w okresie, gdy starsze klasy uczyły się stacjonarnie. Pamiętam, że na tym odcinku drogi był kiedyś wypadek. Potrącony został mały chłopiec - mówi radna Dąbrowska. - Zamontowanie dwóch progów zwalniających pozwoli na ograniczenie prędkości, a tym samym poprawi bezpieczeństwo na tym odcinku - dodaje.

Interpelacja wpłynęła do chełmskiego starostwa, bo ulica biegnąca naprzeciwko szkoły jest powiatowa. W grudniu ub.r. zaplanowano powołanie komisji bezpieczeństwa, która opracuje zmianę organizacji ruchu. Po analizie przepisów okazało się, że wniosek nie jest możliwy do zrealizowania. W pobliżu znajdują się posterunek policji i remiza strażacka.

- Zgodnie z przepisami, na drogach wyjazdowych służb ratunkowych stosowanie progów zwalniających jest niedopuszczalne  - poinformował Dąbrowską Marek Bedliński, dyrektor wydziału infrastruktury w chełmskim starostwie.

Progów więc nie będzie, ale starostwo zaplanowało zainstalowanie w pobliżu szkoły ogrodzenia segmentowego, które oddzieli chodnik od jezdni. To powinno uniemożliwić, a przynajmniej trochę utrudnić przechodzenie przez jezdnię w niedozwolonym miejscu. Pojawią się tam też nowe, bardziej widoczne znaki ostrzegawcze. Zdaniem Dąbrowskiej, takie rozwiązanie również powinno spełnić swoją rolę i poprawi bezpieczeństwo przed szkołą.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama