Teqballiści zawitali do Chełma i dali show

  • 23.12.2020, 13:06
  • TS
Teqballiści zawitali do Chełma i dali show
Chełm był końcowym przystankiem dla osób uprawiających teqball. To właśnie w miejskiej hali sportowej rozegrano ostatni w tym roku turniej eliminacyjny do mistrzostw świata w tej dyscyplinie sportu. Zawodnicy, którzy wystąpili w tych zawodach, dali nieprawdopodobne show. Szkoda tylko, że ze względu na obostrzenia, zmagań na żywo nie mogli śledzić kibice.

Teqball, najprościej rzecz ujmując, to połączenie gry w piłkę nożną i tenisa stołowego. Powstała w 2014 roku na Węgrzech dyscyplina sportu (w Polsce istnieje od 2019 roku) staje się coraz bardziej popularna. Polega na odbijaniu piłki (nogami, głową, udem, barkiem bądź klatką piersiową) tak, aby przeleciała ona na drugą połowę stołu (przeciwnika). Zawodnicy mają maksymalnie trzy odbicia, ale każde musi być wykonanie inną częścią ciała. W rywalizacji mogą uczestniczyć dwie (gra pojedyncza – singiel) lub cztery osoby (gra podwójna – debel lub mikst). Stół jest podobny do tego, na którym rywalizują tenisiści, ale ma zagięty, wypukły kształt. Gra jest mocno widowiskowa, a podstawą w niej są umiejętności techniczne zawodników.

To właśnie Chełm był ostatnim tegorocznym przystankiem dla miłośników teqballa. W miejskiej hali sportowej rozegrano dwudniowy, rangi ogólnopolskiej, I Halowy Turniej im. Józefa Bema pod patronatem prezydenta miasta. Zawody były jednocześnie ostatnimi eliminacjami do przyszłorocznych mistrzostw świata. Do naszego miasta przyjechali najlepsi polscy teqballiści, ale nie tylko. Wśród uczestników nie zabrakło także amatorów. Swoich sił w turnieju próbowali m.in. przedstawiciele czwartoligowej Włodawianki Włodawa: trener Mirosław Kosowski oraz trzej piłkarze tego klubu: Piotr PacekKacper Kamiński i Jakub Kawalec. Żadnemu z tej czwórki nie udało się nawet zbliżyć do podium, ale rywalizacja na chełmskim parkiecie była dla nich superprzygodą.

- Wydaje mi się, że jestem dobrze wyszkolony technicznie, ale teqball to zupełnie inna dyscyplina niż pika nożna. Już w pierwszych pojedynkach musiałem mierzyć się z jednymi z najlepszych zawodników w Polsce. Robiłem, co mogłem, ale rywale byli po prostu lepsi. W całym turnieju udało mi się wygrać jeden mecz w grupie eliminacyjnej – mówi trener Kosowski. - Udział w tej imprezie potraktowaliśmy jako zabawę. Warto przy tym podkreślić, że gra w teqball stanowi świetne uzupełnienie treningu piłkarskiego – dodaje popularny „Kosa”.

Jedną indywidualną wygraną zaliczył także Piotr Pacek, zaś Kacper Kamiński odniósł zwycięstwo w grze deblowej (w parze z innym zawodnikiem). To było jednak za mało, aby wywalczyć awans z grupy.

Polski Związek Teqballa, a także Polska Fundacja Sportu i Kultury, na których czele stoją odpowiednio Michał Listkiewicz (były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej i znakomity niegdyś sędzia piłkarski) i Tomasz Zabielski, przygotowali turniej perfekcyjnie. W organizacji pomagali im również Anatol Obuch, wiceprezes Lubelskiego Związku Piłki Nożnej i Jan Konojacki, p.o. dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Chełmie.

- Był to pierwszy turniej teqballa w naszym regionie i już mamy zapewnienie, że podobne zawody zawitają do Chełma w następnym roku. Jest to fajna dyscyplina, ciesząca się coraz większą popularnością wśród piłkarzy. W celu promocji tej widowiskowej gry będziemy chcieli zorganizować za jakiś czas regionalny turniej. Działacze PZTEQ zaoferowali nam pomoc przy organizacji takiego wydarzenia, m.in. w postaci dodatkowych stołów oraz sędziów – mówi wiceprezes LZPN A. Obuch.

Patronami imprezy byli Jarosław Stawiarski, marszałek województwa lubelskiego oraz Jakub Banaszek, prezydent miasta Chełm. Podczas zmagań tego drugiego reprezentowała wiceprezydent Dorota Cieślik.

TS

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe