Podczas środowego posiedzenia Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miasta Chełm rozpatrywano petycję dotyczącą przywrócenia przejezdności ulicy Przechodniej, która od dłuższego czasu pozostaje zamknięta dla ruchu samochodowego. Choć formalnie dokument został przekazany prezydentowi miasta jako organowi właściwemu, obrady obfitowały w emocjonalne wystąpienia i ostrą wymianę zdań.
W środę (28 maja) Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miasta Chełm pochyliła się nad dwiema skargami mieszkańców - jedną na dyrektorkę Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, drugą na Radę Osiedla Zachód. Choć w obu przypadkach emocji i ostrych słów nie brakowało, komisja jednogłośnie uznała, że zarzuty są bezzasadne. Jakie argumenty padły? Kto poczuł się pominięty przez system, a kto zarzucał radzie osiedla brak kontaktu?
Na ostatnie posiedzenie komisji skarg, wniosków i petycji usiłowały dostać się prezes Fundacji „Razem dla przyszłości” Joanna Bartnik oraz członek zarządu tej fundacji i także prezes stowarzyszenia „Siedliszcze – Wspólny Cel” Marta Gołębiowska. Obie panie chciały uczestniczyć w obradach, w czasie których radni mieli pochylić się nad skargą dotyczącą wyborów sołeckich. Ponieważ jednym z gospodarzy wsi został mąż Marty Gołębiowskiej, chciały przypatrzeć się pracom w charakterze obserwatorów. Jednak nie wpuszczono ich do gabinetu Hieronima Zonika. - Nie zamierzam komentować nieracjonalnego zachowania postronnych osób - mówi burmistrz.