Domy kultury, w tym także chełmski, krasnostawski oraz włodawski, mają nadal twardy orzech do zgryzienia. Polski Fundusz Rozwoju oczekuje od nich zwrotu subwencji, które otrzymały ponad 3 lata temu. Mimo składanych odwołań i przedwyborczych obietnic polityków, domy kultury z naszego regionu nie otrzymały pomocy. Za to tuż po wyborach do placówek trafiły ostateczne wezwania do zapłaty.