Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 29 czerwca 2026 13:23
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy

Doświadczenie górą, Kijańczuk uległ Wójcikowi

Nie tak miało wyglądać to starcie w wykonaniu Rafała Kijańczuka (8-3, 8 KO). Podczas gali FEN 28., która odbyła się w studiu telewizyjnym, chełmski fighter uległ bardziej doświadczonemu Marcinowi Wójcikowi (13-7, 6 KO, 5 SUB). „Kijana” przegrał przez TKO po uderzeniach w parterze w drugiej rundzie walki.

Po długiej przerwie spowodowanej epidemią koronawirua Rafał Kijańczuk (Berkut WCA Fight Team) wrócił do rywalizacji w MMA. 13 czerwca federacja Fight Exclusive Night zorganizowała galę w telewizyjnym studiu. Impreza odbyła się oczywiście bez udziału publiczności, a transmisję z tego wydarzenia można było obejrzeć na antenie Polsatu Sport w systemie pay-per-view.

Jednym z najbardziej wyczekiwanych pojedynków wieczoru było starcie 27-letniego Rafała Kijańczuka (8-2, 8 KO) i 30-letniego Marcina Wójcika (12-7, 5 KO, 5 SUB). Walka ta miała odbyć się 28 marca na gali FEN 28. w Lublinie. Nie doszła jednak do skutku, bo ze względu na epidemię koronawirusa całą imprezę trzeba było odwołać. W kwietniowym wywiadzie dla Super Tygodnia Chełmskiego popularny „Kijana” przyznał, że jego pojedynek z Marcinem Wójcikiem miał być przysłowiową wisienką na torcie podczas marcowej gali i prawdopodobnie obaj, prędzej czy później, staną naprzeciwko siebie na polu bitwy. I tak właśnie stało się 13 czerwca. Według bukmacherów faworytem tej konfrontacji był dużo bardziej doświadczony Wójcik, mający za sobą walki w KSW, w tym pojedynek o pas mistrzowski w wadze półciężkiej.

- Na pewno nie jestem faworytem tego starcia, ale już niejeden faworyt poległ w rywalizacji ze mną. Liczę, że wyjdziemy na ring i stworzymy z Marcinem świetne widowisko – zapowiadał przed walką chełmski fighter.

Hitowy bój pomiędzy Kijańczukiem a Wójcikiem miał charakter eliminatora do walki o tytuł w limicie do 93 kg. Niestety zwycięsko z tej konfrontacji wyszedł ten drugi zawodnik. Chełmianin rozpoczął od kopnięć. W odpowiedzi Wójcik próbował obalić Kijańczuka, ale ten nie dał się przewrócić. 27-latek ruszył agresywnie do przodu, trafił efektownie kolanem, a później poszedł na całość, próbując skończyć walkę przed czasem. Po chwili starszy rywal w odpowiednim momencie wszedł w nogi „Kijany”, przenosząc starcie do parteru. Tam chełmianin stracił sporo sił, ale w końcu udało mu się wrócić do „stójki”. Pod koniec pierwszej rundy Wójcikowi ponownie udało się obalić przeciwnika.

W drugiej części pojedynku inicjatywa nadal należała do starszego z zawodników. Najpierw celnie trafił mocnym ciosem w „stójce”, a niedługo potem obalił Kijańczuka, przenosząc walkę do parteru. Tam Wójcik próbował m.in. duszenia. Kiedy to mu się nie udało, przeszedł do dosiadu i zasypał chełmianina ciosami w parterze. Wówczas do akcji wkroczył sędzia ringowy, który zdecydował się na przerwanie pojedynku.

- Przegrałem, bo byłem słabszy – przyznał po starciu z Wójcikiem Rafał Kijańczuk. - Plan był taki, żeby nie ruszać od razu na rywala, ale spokojnie wyczekać na odpowiedni moment. Wiedziałem, że Marcin jest w stanie skontrować. Na pewno trzeba było uważać na jego sprowadzenia i w miarę możliwości szybko wstawać z parteru do „stójki”. Niestety nie udało się. Mam nadzieję, że mimo mojej porażki kibicom, którzy zdecydowali się wykupić transmisję, walka się podobała – mówił „Kijana”.

Jakie są najbliższe plany chełmskiego fightera?

- Niestety podczas walki z Marcinem doznałem kontuzji. Zerwałem biceps. Mam nadzieję, że szybko wrócę do treningów. Nie wiem, jakie plany wobec mnie będą mieli przedstawiciele federacji FEN. Zgodnie z kontraktem, zostały mi dwie walki. Być może trzeba będzie pomyśleć nad zmianą rywali, bo w ostatnich czterech pojedynkach doznałem trzech porażek – dodał Kijańczuk.

Dla 27-letniego zawodnika była to druga porażka w FEN. W swoim debiucie przegrał on z Adamem Kowalskim, zaś w kolejnej konfrontacji znokautował Marcina Zontka. Następna gala FEN odbędzie się w Ostródzie. Czy wystąpi na niej Kijańczuk, przekonamy się w najbliższym czasie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama