Wójt: „Staram się zarządzać gminą w sposób racjonalny”
Do wystąpienia Sawickiego wójt Jarosław Walczuk odniósł się pod koniec obrad, gdy radnego nie było już na sali. W pierwszej kolejności skomentował charakterystyczny sposób prowadzenia przez niego wypowiedzi podczas sesji.
- Pan radny Sawicki lubi przedstawiać sprawy w taki indywidualny, charakterystyczny dla siebie sposób, który często rozluźnia atmosferę na sesji, często wzbudza uśmiech na twarzach, zarówno państwa radnych, jak i oglądających nas przez internet. Jednak czasami wypowiedzi pana radnego Sawickiego są nieadekwatne do danej sytuacji. Ale to są jego prywatne wypowiedzi, za które jako dorosły człowiek bierze odpowiedzialność - stwierdził wójt Walczuk.
Następnie wójt odniósł się do samej decyzji o niepowiadamianiu policji. Przypomniał o swoich kompetencjach jako jednoosobowego organu wykonawczego gminy i podkreślił, że przy podejmowaniu decyzji kieruje się racjonalnością wydatków publicznych.
- Staram się zarządzać gminą w sposób racjonalny, efektywny i oszczędny, dbając o najlepsze wykorzystanie pieniędzy publicznych i nie zamierzam podejmować działań, które po przeanalizowaniu przeze mnie nie spełniają tych kryteriów. Dlatego, tak jak powiedziałem, nie wystąpimy do policji, do organów ścigania, aby prowadzili tę sprawę, ponieważ z mego punktu widzenia i w świetle tego, co napisał pan prezes Mazurek, jest na ten moment nieuzasadnione - podsumował wójt.
Od nagrania na TikToku do sporu na sesji
Początek sprawy sięga sesji Rady Gminy Ruda-Huta z 29 lipca 2026 roku. Wówczas radny Bogdan Sawicki po raz pierwszy zwrócił uwagę władz na nagranie opublikowane w serwisie TikTok. Widać na nim samochód osobowy poruszający się po dnie zbiornika retencyjnego w Jazikowie, którego poziom wody był wówczas niski. Radny pytał również o status prawny zbiornika, który powstał na terenie dawnego wyrobiska po eksploatacji piasku. Przedstawiciele gminy wyjaśnili, że teren został zrekultywowany, a jego właścicielem jest w całości gminna spółka - Zakład Usług Komunalnych w Rudzie-Hucie.
Sawicki wskazywał wtedy na możliwość naruszenia nasypów i uszkodzenia umocnień. Zwracał również uwagę na potencjalne zagrożenie dla środowiska w związku z możliwością przedostania się do wody płynów eksploatacyjnych, takich jak olej silnikowy. W jego ocenie mogło to stanowić zagrożenie dla ryb i ekosystemu zbiornika. Domagał się niezwłocznego zawiadomienia policji lub prokuratury.
Podczas lipcowych obrad wójt Jarosław Walczuk wyjaśniał, że poziom wody obniżył się z powodu wyjątkowo upalnego i suchego lata, a nie prowadzonych prac ziemnych. Zapewniał jednocześnie, że sprawa została przekazana prezesowi ZUK, trwa szacowanie strat, a decyzje dotyczące ewentualnych kroków prawnych zostaną podjęte po zebraniu kompletnych informacji.
Czytaj także:
- Region. Alarmująco mało krwi w magazynach. RCKiK w Lublinie apeluje do dawców
- SKANDAL! Ktoś okradł chorego Szymka. To już trzeci taki przypadek
- Dwie dekady wnikliwego „OKA”. Jak w Rudzie-Hucie wyrosła teatralna „szajka” [ZDJĘCIA]
- Gm. Ruda-Huta. Ochotnicy z Rudy z nowym wozem. Znamy wykonawcę i cenę zakupu




Napisz komentarz
Komentarze