Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 2 października 2026 23:53
Reklama baner reklamowy
Reklama
Niepokój wymusił działanie

Wycieki przestraszyły Polaków. Ponad 3 mln osób zastrzegło PESEL

Wystarczyło półtora miesiąca i seria potężnych cyberataków. Liczba zastrzeżonych numerów PESEL wzrosła o blisko 3,4 mln. Tak próbujemy zabezpieczyć się przed wykorzystaniem skradzionych danych.
Wycieki przestraszyły Polaków. Ponad 3 mln osób zastrzegło PESEL

Źródło: ChatGPT

Jeszcze 12 sierpnia aktywnie zastrzeżonych było 8,62 mln numerów PESEL. Pod koniec września już niemal 12 mln. W ciągu niespełna siedmiu tygodni przybyło więc około 3,36 mln zastrzeżeń. To wzrost o blisko 40 proc.

Ministerstwo Cyfryzacji wiąże gwałtowny skok zainteresowania usługą z kolejnymi informacjami o cyberatakach i wyciekach danych. Szczególnie mocno zadziałała wiadomość o ataku na system MyDr.

Jeden dzień niemal jak cały miesiąc

Skalę reakcji najlepiej pokazuje to, co wydarzyło się 12 sierpnia. Tylko do godz. 18 tego dnia Polacy zastrzegli prawie 97 tys. numerów PESEL. Dla porównania – przez cały lipiec dokonano niewiele ponad 102 tys. zastrzeżeń.

Powód do niepokoju był poważny. Po ataku na MyDr rząd informował, że nieuprawniony dostęp mógł dotyczyć danych nawet 18,8 mln osób i ponad 12 tys. placówek medycznych. Wśród przejętych informacji znajdowały się m.in. imiona i nazwiska, numery PESEL, telefony i adresy e-mail, a także dane dotyczące zdrowia.

Później pojawiły się informacje o kolejnych incydentach dotyczących ochrony zdrowia, m.in. systemu Medyc firmy Qbusoft. Pod koniec września o odrębnym incydencie bezpieczeństwa poinformował także Enel-Med.

Zastrzeżony PESEL zatrzyma kredyt na nasze dane

Zastrzeżenie numeru PESEL jest bezpłatne i można je wykonać w aplikacji mObywatel, przez internet lub w urzędzie gminy. Zdecydowana większość osób wybiera drogę elektroniczną.

Co daje takie zabezpieczenie? Przede wszystkim utrudnia przestępcy wykorzystanie skradzionych danych do zaciągnięcia zobowiązania finansowego.

Banki, SKOK-i i firmy pożyczkowe mają obowiązek sprawdzić rejestr przed udzieleniem kredytu lub pożyczki. Zastrzeżenie może także uniemożliwić otwarcie rachunku na cudze dane, wykonanie określonych czynności notarialnych czy wydanie duplikatu karty SIM.

Zabezpieczenie działa również przy dużych wypłatach gotówki. Jeśli suma wypłat w placówkach jednego banku przekroczy w ciągu dnia ustawowy limit powiązany z wysokością płacy minimalnej, bank sprawdza status PESEL. Przy aktywnym zastrzeżeniu wypłata zostanie wstrzymana na 12 godzin.

PESEL zastrzeżony. Oszust nadal może zaatakować

Zastrzeżenie PESEL nie sprawi jednak, że wykradzione wcześniej dane staną się bezużyteczne.

Przestępca może znać nasze imię i nazwisko, PESEL, numer telefonu, adres e-mail, a w przypadku wycieku danych medycznych nawet informacje dotyczące leczenia. To wystarczy, żeby przygotować bardzo wiarygodną próbę oszustwa.

Może zadzwonić i podać się za pracownika banku, przychodni, policjanta czy urzędnika. Znajomość prawdziwych danych ofiary zwiększa wiarygodność takiej historii. Celem może być zdobycie danych logowania, kodu autoryzacyjnego albo nakłonienie do wykonania przelewu.

Dlatego po wycieku samo zastrzeżenie PESEL nie wystarczy. Warto szczególnie uważać na telefony, SMS-y i e-maile, stosować różne hasła do poszczególnych usług oraz włączać uwierzytelnianie wieloskładnikowe.

Najnowsze dane pokazują jednak, że kolejne cyberataki wyraźnie zmieniły zachowanie Polaków. Jeszcze w lipcu zastrzeżenie PESEL było usługą, z której miesięcznie korzystało nieco ponad 100 tys. osób. Po ujawnieniu wielkich wycieków liczba aktywnych zastrzeżeń poszła w górę o miliony.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Rytm
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama