Noga z gazu dopiero po mandacie
Policjanci z chełmskiej drogówki, którzy całodobowo czuwają nad bezpieczeństwem w regionie, nie mieli w weekend litości dla kierowców ignorujących przepisy. Funkcjonariusze zatrzymali siedem dokumentów uprawniających do kierowania pojazdami. Powód był w każdym przypadku ten sam: przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h.
Pięciu zmotoryzowanych wpadło na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych poza obszarem zabudowanym. Kolejnych dwóch zatrzymanych do kontroli zignorowało ograniczenia w samym mieście, pędząc w terenie zabudowanym z prędkością przekraczającą 100 km/h. Za popełnione wykroczenia, poza czasową utratą uprawnień na trzy miesiące, na wszystkich nałożono wysokie mandaty oraz punkty karne.
Warszawiak zatrzymany w Anusinie
Najwięcej do stracenia miał 34-letni mieszkaniec Warszawy. Mężczyzna podróżował samochodem marki BMW drogą krajową numer 12 w miejscowości Anusin. Zamiast dopuszczalnych w tym miejscu 90 km/h, na jego liczniku widniało aż 160 km/h. Podobnie jak pozostali zatrzymani, najbliższe miesiące spędzi na fotelu pasażera.
Chełmscy mundurowi nieustannie apelują o zdrowy rozsądek i przypominają, że to właśnie zbyt szybka jazda jest główną przyczyną wielu tragedii.
– Przypominamy, że nadmierna prędkość jest jedną z głównych przyczyn tragicznych w skutkach wypadków drogowych. Kilka zaoszczędzonych minut nie jest warte ryzyka utraty życia czy zdrowia. Przestrzegajmy dopuszczonych przepisami ograniczeń prędkości, które pozwalają na panowanie nad pojazdem, a także dostosujmy prędkość do warunków panujących na drodze. Zachowujmy odstępy między pojazdami, tak aby w razie nagłego hamowania mieć czas na właściwą reakcję - ostrzega nadkomisarz Ewa Czyż, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Czytaj też:



Napisz komentarz
Komentarze