Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 18:09
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Plany spaliły na panewce

Losy biometanowni w gminie Leśniowice raczej przesądzone. Inwestor deklaruje wycofanie po sprzeciwie mieszkańców

Planowana budowa nowoczesnej biometanowni o mocy 3 MW na terenie tzw. „Gałanówki”, w sąsiedztwie Nowego Folwarku (gmina Leśniowice) i Majdanu Ostrowskiego (gmina Wojsławice), spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem części lokalnej społeczności. Mieszkańcy obawiają się przede wszystkim zwiększenia ruchu ciężarowego, pogorszenia stanu lokalnych dróg, uciążliwości zapachowych oraz potencjalnego wpływu inwestycji na środowisko. Nie bez znaczenia jest również bliskie sąsiedztwo słynnego w regionie zalewu Maczuły i rozwijanej w tym rejonie infrastruktury turystycznej.
Planowana budowa nowoczesnej biometanowni o mocy 3 MW na terenie tzw. „Gałanówki”, w sąsiedztwie Nowego Folwarku (gmina Leśniowice) i Majdanu Ostrowskiego (gmina Wojsławice), spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem części lokalnej społeczności.
Spotkanie z przedstawicielami spółki Galia Green Power miało miejsce 10 września.

Źródło: nadesłane

Sołtys Nowego Folwarku: „Największym problemem byłby wzmożony ruch pojazdów”

Szczegóły spotkania z inwestorem oraz obawy mieszkańców przedstawił nam również sołtys Nowego Folwarku Krzysztof Zalewa.

Z przedstawionych mu założeń wynikało, że planowana instalacja miałaby wykorzystywać różnego rodzaju surowce organiczne. Wśród nich wymieniano m.in.: odpady z przetwórstwa spożywczego, kiszonki, obornik oraz gnojowicę.

Dla mieszkańców szczególnie istotna okazała się jednak nie sama technologia produkcji biometanu, lecz skala transportu, który byłby niezbędny do dostarczania substratów do zakładu i wywożenia produktów powstających w procesie technologicznym.

Jak relacjonuje sołtys Zalewa, właśnie zwiększony ruch samochodów ciężarowych był jednym z najważniejszych powodów sprzeciwu mieszkańców.

- Mieszkańcy byli przeciwni najbardziej zwiększonemu ruchowi samochodów. Przedstawiciel inwestora z jednej strony mówił o 10–15 samochodach na dobę, a na spotkaniu padła liczba 30 ciężarówek na dobę, od poniedziałku do piątku. Przy założeniu, że jeden załadowany TIR to masa rzędu 40 ton - podkreśla gospodarz miejscowości.

Dla mieszkańców oznaczałoby to znaczący wzrost liczby ciężkich pojazdów poruszających się po lokalnych drogach. Wątpliwości potęguje fakt, że część infrastruktury drogowej w tym rejonie nie jest przystosowana do regularnego ruchu pojazdów o takiej masie.

Drogi nieprzystosowane do ciężkiego transportu

Krzysztof Zalewa zwraca uwagę, że problem nie ogranicza się wyłącznie do zwiększenia natężenia ruchu. Istotnym zagadnieniem jest również stan dróg oraz obowiązujące na nich ograniczenia tonażowe.

Droga powiatowa przebiegająca w rejonie planowanej inwestycji ma ograniczenie do 8 ton. Nawet pusty zestaw pojazdów potrafi ważyć ok. 16 ton.

Zdaniem mieszkańców regularny przejazd tak ciężkich pojazdów mógłby szybko doprowadzić do pogorszenia stanu nawierzchni.

Sołtys wskazuje, że część lokalnych dróg została niedawno wyrównana i pokryta cienką warstwą asfaltu. Przy intensywnym ruchu ciężarowym taka nawierzchnia, w ocenie mieszkańców, mogłaby zostać poważnie uszkodzona w stosunkowo krótkim czasie.

Inwestor miał przedstawiać możliwość utwardzenia drogi gruntowej prowadzącej do planowanego zakładu albo współfinansowania remontu drogi wspólnie ze starostwem powiatowym. Dla mieszkańców nie byłoby to jednak rozwiązanie całego problemu.

Jak wskazują, poprawa około dwukilometrowego odcinka nie zabezpieczałaby pozostałych dróg wykorzystywanych przez ciężarówki do transportu surowców i produktów. Obawy dotyczą więc nie tylko bezpośredniego sąsiedztwa planowanej inwestycji, ale całej trasy, którą ciężki transport musiałby pokonywać.

Inwestor deklaruje: „Nie będziemy działać wbrew mieszkańcom”

Podczas spotkania przedstawiciel spółki miał zapewnić mieszkańców, że firma nie zamierza forsować inwestycji wbrew ich wyraźnemu sprzeciwowi.

- Przedstawiciel mówił, że jeżeli zobaczą opór mieszkańców, to na siłę nie będą tu nic inwestować. Według tego sprawę należy uznać za zamkniętą - przekazał nam sołtys.

Deklaracja ta oznacza, że przyszłość projektu w tej konkretnej lokalizacji stoi obecnie pod dużym znakiem zapytania. Jeżeli inwestor podtrzyma swoje stanowisko, najprawdopodobniej będzie musiał znaleźć inną lokalizację, która z jednej strony zapewni odpowiednie warunki techniczne, w tym możliwość podłączenia do sieci gazowej, a z drugiej nie będzie kolidowała z zabudową mieszkaniową, lokalnymi drogami czy terenami przeznaczonymi na rozwój turystyki.

W trakcie dyskusji mieszkańcy zwracali uwagę również na potencjalne oddziaływanie biometanowni na środowisko i jakość życia.

Wśród najczęściej podnoszonych obaw znalazły się przede wszystkim kwestie związane z emisją nieprzyjemnych zapachów. Dotyczy to zarówno samego procesu technologicznego, jak i transportu oraz magazynowania

Pewnymi dodatkowymi informacjami na temat przedsięwzięcia podzieliła się z nami także Katarzyna Dobrut-Michalska, manager ds. komunikacji firmy.

- Według wstępnych szacunków inwestycja mogłaby przynosić budżetowi gminy około 1 mln zł rocznie z podatków. Środki te mogłyby być przeznaczane na potrzeby mieszkańców i inwestycje w lokalną infrastrukturę. W naszej koncepcji uwzględniliśmy także propozycję inwestycji uzupełniającej - utwardzenia drogi gminnej. Dla rolników działalność zakładu oznaczałaby możliwość uzyskania dodatkowych przychodów ze sprzedaży substratów zasilających biometanownię oraz dostęp do pofermentu - naturalnego, pełnowartościowego nawozu, który pomaga ograniczyć koszty zakupu nawozów mineralnych. 

Wskazuje również, że budowa biometanowni wiąże się ze współpracą z lokalnymi przedsiębiorcami w zakresie prac budowlanych, transportu i innych usług oraz z tworzeniem nowych miejsc pracy przy obsłudze instalacji. 

- Instalacja, jako odnawialne źródło energii, może być także bodźcem do rozwoju nowych lokalnych przedsięwzięć, takich jak suszarnie czy szklarnie. Uważamy, że spotkanie było bardzo potrzebne. Zgromadziło wielu zainteresowanych i w naszej ocenie przebiegło w spokojnej atmosferze, a pytania były merytoryczne. Wysłuchaliśmy mieszkańców z uwagą. Teraz potrzebujemy czasu, aby sprawdzić możliwości dostosowania koncepcji inwestycji do ich oczekiwań. Dopiero po tej analizie będziemy mogli określić dalsze kroki - przeczytaliśmy w skierowanej do nas odpowiedzi.

Czytaj także:


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ola 13.09.2026 22:09
Mam nadzieje, ze w gminie Żmudź mieszkancy tez pogonią ten syf!!!

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janka Treść komentarza: tempus fugit Data dodania komentarza: 26.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Nowi dziekani w chełmskich dekanatach i proboszczowie w Rejowcu Fabrycznym i Łopienniku [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ck Treść komentarza: Dojechalismy jako pierwsi do tego wypadku i udzieliliśmy pomocy pomimo dziecka 2 letniego na pokladzie i 300 km do domu. Znieczulica ludzka nie zna granic. Podajac srodki opatrunkowe kolezance pielegniarce co opatrywala głowe pani poszkodowanej , ludzie nas pytali czy w bok objedzie tą zablokowaną droge... masakra.... Mam nadzieje, że z małą dziewczynką i jej nóżkami jest wszystko ok. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 10:32 Źródło komentarza: Wypadek na drodze wojewódzkiej w miejscowości Czarnoziem. Dwie osoby w szpitalu Autor komentarza: Adam Treść komentarza: Jaka policja? To tylko pies. Zakopać/spalić i koniec tematu. Data dodania komentarza: 25.10.2026, 23:01 Źródło komentarza: Śmierć Goi w chełmskim schronisku. Miasto zawiadomiło policję, weterynaria przeprowadziła kontrolę Autor komentarza: Ola Treść komentarza: Brawo powiat! Wkoncu jakies inwestycje na poludniu powiatu. Data dodania komentarza: 25.10.2026, 22:09 Źródło komentarza: 17 kilometrów asfaltowych poboczy zamiast chodników. Powiat chełmski i trzy gminy planują inwestycję drogową Autor komentarza: Tomczyk Treść komentarza: Brawo, mądre posunięcie i jeszcze lepszy pomysł.. mało kto docenia to że dzięki takim ludziom mamy leki, udane operacje i nie tylko. jestem ZA Data dodania komentarza: 25.10.2026, 08:24 Źródło komentarza: Krwiodawcy pojadą autobusami za darmo? Jest petycja w gminie Chełm
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama