Sprawa ma szczególnie poważny charakter, ponieważ podejrzany działał w warunkach recydywy. Kilka lat temu opuścił zakład karny po odbyciu wieloletniej kary pozbawienia wolności za usiłowanie zabójstwa.
Do zatrzymania doszło 15 lipca. Tego dnia dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie otrzymał zgłoszenie o pobiciu kobiety. Na miejsce natychmiast skierowano patrol.
Policjanci zastali 28-letnią kobietę, która poinformowała funkcjonariuszy, że jej partner, będący pod wpływem alkoholu, wszczął kolejną awanturę domową. Jak wynika z jej relacji, mężczyzna miał kierować wobec niej groźby pozbawienia życia.
Agresor został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Po zgromadzeniu materiału dowodowego usłyszał zarzut znęcania się nad osobą najbliższą.
Śledczy ustalili, że przemoc wobec kobiety nie była jednorazowym incydentem. Według zgromadzonych dowodów mężczyzna od dłuższego czasu dopuszczał się wobec partnerki zarówno przemocy psychicznej, jak i fizycznej.
- Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna od dłuższego czasu, będąc pod wpływem alkoholu, wszczynał awantury domowe, podczas których stosował wobec partnerki zarówno przemoc psychiczną, jak i fizyczną. Wyzywał kobietę, krzyczał na nią oraz groził jej pozbawieniem życia i zdrowia. Bił ją pięściami po ciele, uderzał otwartą dłonią po twarzy i głowie, szarpał za włosy, popychał, kopał, a także podduszał - informuje podkomisarz Anna Chuszcza, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie.
Jak podkreślają policjanci, 28-latek nie po raz pierwszy odpowiada przed wymiarem sprawiedliwości.
- Podejrzany opuścił zakład karny we wrześniu 2021 roku po odbyciu kary sześciu lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności za usiłowanie zabójstwa. Z uwagi na fakt, że dopuścił się kolejnego przestępstwa w okresie recydywy, odpowie przed sądem w warunkach powrotu do przestępstwa - wyjaśnia podkomisarz Chuszcza.
Recydywa oznacza, że w przypadku skazania sąd może wymierzyć surowszą karę niż przewidziana za tego rodzaju przestępstwo. W tej sprawie podejrzanemu grozi kara do 7,5 roku pozbawienia wolności.
Policja przypomina, że osoby doświadczające przemocy domowej nie pozostają same. Każde zgłoszenie jest traktowane poważnie, a ofiary mogą liczyć na pomoc funkcjonariuszy, prokuratury oraz instytucji zajmujących się wsparciem osób pokrzywdzonych przemocą.
Czytaj także:


Napisz komentarz
Komentarze