Decyzja Małgorzaty Chudaś o odejściu spotkała się z dużym zrozumieniem i szacunkiem ze strony władz gminy. Jak już informowaliśmy, od 1 lipca będzie pracowała na podobnym stanowisku we włodawskim starostwie, odpowiadając za finanse powiatu. Wójt Bernard Błaszczuk otwarcie przyznał, że choć samorząd traci niezwykle cennego pracownika, to rozwój osobisty i zawodowy jest naturalną koleją rzeczy.
– Rozumiem ambicję pani skarbnik. Ja ze swojej strony chciałbym podziękować za dwa lata współpracy. Pani Małgorzata dała się poznać jako osoba zaangażowana, działająca dla dobra całej gminy Wyryki. Jeżeli pracownik idzie do góry, to znaczy, że to jest sukces też właśnie tego elementu współpracującego, zarządzającego – podsumował włodarz gminy.
Słowa uznania płynęły także ze strony radnych oraz zaproszonych gości, którzy zwracali uwagę na ogromne poświęcenie ustępującej urzędniczki. Jeden z samorządowców przypomniał, że jej biały samochód zaparkowany przed budynkiem urzędu jeszcze o godzinie 18:00 był częstym widokiem, świadczącym o jej ciężkiej pracy i oddaniu na rzecz samorządu.
Sama zainteresowana nie kryła silnego wzruszenia podczas swojego oficjalnego pożegnania, dziękując zarówno obecnym władzom, jak i byłemu wójtowi Mirosławowi Torbiczowi, który powierzył jej tę odpowiedzialną funkcję mimo braku wcześniejszego doświadczenia w samorządzie.
– Serce ściska, bo po sześciu latach to miejsce stało się dla mnie więcej niż pracą, stało się moim drugim domem. Odchodzę, by podjąć nowe wyzwanie i dalej się rozwijać. To trudna decyzja, bo zawsze zostawiam tu kawałek siebie i ludzi, którzy na zawsze zostaną mi w pamięci – mówiła ustępująca urzędniczka, dziękując wójtowi za niezmienne zaufanie, a radnym za to, że nauczyli ją patrzeć na gminne finanse nie tylko przez sprawozdania i tabelki, ale przede wszystkim przez pryzmat potrzeb ludzi.
W miejsce odchodzącej skarbnik władze gminy zaproponowały kandydaturę Małgorzaty Kalman. Wójt Bernard Błaszczuk, rekomendując ją na to stanowisko, mocno podkreślił jej wysokie kwalifikacje. Jak zaznaczył, nowa urzędniczka jest absolwentką studiów podyplomowych z rachunkowości na uczelni w Lublinie i znajduje się obecnie w trakcie egzaminów w Polskiej Izbie Biegłych Rewidentów.
– To taki stopień generalski wśród księgowych. Same poszukiwania zastępcy nie były łatwe. Dlatego bardzo dziękuję pani Małgorzacie Kalman za podjęcie wyzwania i liczę na współpracę na poziomie pani skarbnik, która odchodzi – dodał wójt Błaszczuk, prosząc radnych o akceptację przygotowanego projektu uchwały.
Nowa skarbnik przyznała, że propozycja objęcia stanowiska była dla niej lekkim zaskoczeniem w obliczu niespodziewanej decyzji poprzedniczki, jednak z pełną świadomością i dumą podejmuje się tego zadania. Podkreśliła, że choć jest rodowitą włodawianką z dziada pradziada, to gmina Wyryki stanie się teraz dla niej drugą ojczyzną. Radni, po wysłuchaniu pozytywnych opinii komisji stałych, przyjęli nową skarbnik płynnie i bez głosów sprzeciwu.
– Udzieliliście mi państwo kredyt zaufania. Tak więc ja ten kredyt z całym sercem będę spłacać z należnymi odsetkami na rzecz mieszkańców gminy Wyryki – podsumowała w branżowym, finansowym tonie Małgorzata Kalman, oficjalnie przejmując stery nad budżetem lokalnego samorządu.


Napisz komentarz
Komentarze