Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 20 lipca 2026 17:38
Reklama
Reklama
Uda się pogodzić wszystkie interesy?

Gm. Sawin. Spór o PSZOK nie cichnie. Od protestów w Malinówce do nowej lokalizacji w Łukówku

Budowa Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK) w gminie Sawin od wielu miesięcy wywołuje duże emocje wśród mieszkańców i samorządowców. Podczas ostatniej sesji rady gminy temat został ponownie podjęty w momencie, gdy radni zaczęli dopytywać o przyczyny opóźnień oraz wybór ostatecznej lokalizacji inwestycji. Choć gmina wskazała już nową działkę, w pamięci mieszkańców wciąż żywe są kontrowersje związane z wcześniejszym planem budowy infrastruktury w Malinówce.
Budowa Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK) w gminie Sawin od wielu miesięcy wywołuje duże emocje wśród mieszkańców i samorządowców. Podczas ostatniej sesji rady gminy temat został ponownie podjęty w momencie, gdy radni zaczęli dopytywać o przyczyny opóźnień.
W czasie ostatniej sesji radni dopytywali o szczegóły realizacji projektu polegającego na budowie lokalnego Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych.

Źródło: magnific.com

Radna zasygnalizowała wątpliwości

Podczas obrad radna Marlena Marcisz zwróciła uwagę na przeciągający się proces decyzyjny i niepokój mieszkańców.

- Dlaczego wybór działki trwał tak długo? Dlaczego cała procedura tak bardzo się przeciągnęła i gdzie ostatecznie ma powstać ten PSZOK? - pytała władze gminy.

Podkreśliła także, że temat inwestycji pojawia się już od ponad roku, a czasu na realizację zadania jest coraz mniej.

Na jej wszystkie pytania odpowiedziała zastępczyni wójt Agnieszki Dąbrowskiej Ewa Zalewska. Jak wyjaśniła, gmina przeanalizowała w sumie ponad 40 różnych lokalizacji na terenie całej gminy.

- Jakiś czas temu podczas sesji była dyskutowana lokalizacja w Malinówce. Temat był szeroko omawiany na komisjach, jednak nie udało się osiągnąć porozumienia. Jeden z mieszkańców wyraził zdecydowany sprzeciw - tłumaczyła wicewójt.

Echo protestów w Malinówce

Przypominamy, że pod koniec kwietnia tego roku zgłosił się do naszej redakcji zaniepokojony mieszkaniec gminy, który w zdecydowany sposób sprzeciwiał się koncepcji budowy PSZOK-u na działkach nr 84 i 104 w Malinówce.

Najwięcej obaw miał w obszarze infrastruktury drogowej. Naszą uwagę zwrócił także na fakt, że zabudowania mieszkalne w tej lokalizacji położone są zbyt blisko rozpatrywanego przez urzędników terenu.

- Czy możliwe jest budowanie PSZOK-u bez odpowiedniej drogi dojazdowej? Czy nie powinno być tak, że najpierw powstaje droga, a dopiero później taki obiekt? - pytał wówczas, kiedy do sprawy odnosiliśmy się ponad dwa miesiące temu.

Mieszkańcy wskazywali, że dojazd prowadziłby wąskim pasem z betonowych płyt, a sam punkt mógłby znajdować się zbyt blisko prywatnych posesji.

W odpowiedzi na protesty władze gminy zapewniały, że inwestycja będzie realizowana zgodnie z przepisami i standardami środowiskowymi.

- Nasze spotkania terenowe wywołały wiele emocji i nieporozumień. Ich celem było przede wszystkim rozpoznanie opinii mieszkańców oraz analiza potencjalnych lokalizacji dla PSZOK-u - tłumaczyła wówczas, w oficjalnym stanowisku gminy, Ewa Zalewska.

Podkreślała również, że mieszkańcy często utożsamiają nowoczesny PSZOK z tradycyjnym wysypiskiem śmieci, podczas gdy tego typu obiekty funkcjonują według ściśle określonych zasad, są monitorowane i odpowiednio zabezpieczone.

Nowa lokalizacja. Gmina stawia na Łukówek

Z najnowszych informacji, jakie zostały przekazane w czasie sesji, wynika, że gmina ostatecznie zrezygnowała z lokalizacji w Malinówce. Obecnie planowana inwestycja ma zostać zrealizowana w miejscowości Łukówek.

Proces wyboru nowej działki również nie przebiegał bez problemów. Początkowo rozważano dwie nieruchomości, jednak jedna z nich została odrzucona przez planistę. Analizowano także propozycję zamiany gruntów zgłoszoną przez jednego z mieszkańców.

Ostatecznie samorząd skłania się ku działce nr 1022.

- To nieruchomość podzielona na dwie części. Jedna z nich wymaga uporządkowania formalnego, ponieważ od wielu lat nie prowadzono tam podziałów geodezyjnych - wyjaśniała w czasie obrad zastępczyni wójt.

Przyznała również, że procedury wydłużyły się z powodu problemów organizacyjnych i zmian kadrowych w urzędzie.

- Sprawy związane z nieruchomościami są bardzo skomplikowane. Dodatkowo w referacie odpowiedzialnym za podziały geodezyjne doszło do zmian kadrowych i przekazywania obowiązków, co również wpłynęło na wydłużenie całego procesu - podsumowała wątek spornego PSZOK-u Zalewska.

Aby inwestycja mogła zostać zrealizowana, konieczne będzie jeszcze wprowadzenie zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, które formalnie zatwierdzą lokalizację PSZOK-u w Łukówku.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama