Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Podsumowanie pierwszego szkolenia w Chełmie

„Nie ma zasad, gdy walczysz o życie”. Major Arkadiusz Kups o ewolucji Combat 56 i cieniu nadchodzącego konfliktu

System walki w kontakcie bezpośrednim - Combat 56 - przez lata uznawany przez wojskowych za zbyt brutalny, dziś staje się odpowiedzią na lęki współczesnego społeczeństwa. Major Arkadiusz Kups, twórca systemu, w szczerej rozmowie podsumowuje dekady szkoleń i ostrzega: „Lepiej nie będzie — będzie gorzej”.

W niedzielę, 10 maja, odbyło się pierwsze w naszym mieście szkolenie z udziałem mjra Arkadiusza Kupsa - byłego szkoleniowca elitarnej, 56 kompanii specjalnej, twórcy systemu Combat 56. Spotkanie poświęcone zostało samoobronie i bezpieczeństwu, ale też procedurom reagowania na sytuacje krytyczne. Nie zabrakło elementów walki w małych kubaturach i technik  wykorzystania przedmiotów użytkowych do samoobrony. 

Od tajnych jednostek do cywilów

Jak podkreśla major Kups, Combat 56 od samego początku budził kontrowersje. Gdy na przełomie lat 80. i 90. trafił do wojska, uznano go za zbyt radykalny i przeznaczony wyłącznie dla elitarnych formacji — jednostek specjalnych, rozpoznawczych i powietrznodesantowych. Ówcześni przełożeni majora mieli sugerować nawet, by „schować go głęboko do sejfu” i wykorzystać dopiero w razie wojny.

Z biegiem lat system przeszedł jednak ewolucję. Został częściowo „zhumanizowany” na potrzeby szkoleniowe, a następnie dostosowany do realiów cywilnych. Powstały również warianty przeznaczone dla kobiet, uwzględniające ich specyfikę motoryczną, psychologiczną oraz realne zagrożenia, takie jak przemoc seksualna czy sytuacje związane z próbami uprowadzenia.

„Jesteśmy w stanie niewypowiedzianej wojny”

Major nie ukrywa, że jego motywacja do prowadzenia szkoleń wynika z poczucia narastającego zagrożenia. Według niego od kilku lat żyjemy w stanie „niewypowiedzianej wojny”, która nie toczy się wyłącznie przy użyciu czołgów, lecz poprzez dezinformację, sabotaż infrastruktury czy destabilizowanie nastrojów społecznych.

- Ludzie szukają wiedzy, bo żyjemy w pewnym rodzaju strachu — podkreśla.

Współczesne szkolenia Combat 56 to już nie tylko nauka walki wręcz, ale również procedury bezpieczeństwa: jak przygotować dom na kryzys, co powinno znaleźć się w wyposażeniu awaryjnym i jak zadbać o bezpieczeństwo rodziny.

Gorzka ocena armii: za dużo biurokracji

Mimo działalności na rynku cywilnym oraz współpracy ze służbami mundurowymi, major Kups krytycznie ocenia poziom przygotowania polskiej armii. Jego zdaniem wojsko zbyt często koncentruje się na biurokracji i tworzeniu dokumentacji zamiast na praktycznych szkoleniach i realistycznym przygotowaniu żołnierzy.

Twierdzi również, że Polska przespała ostatnie trzy dekady względnego spokoju, a część współczesnych szkoleń ma bardziej charakter wizerunkowy niż bojowy. Według niego inicjatywa i realne myślenie taktyczne częściej pojawiają się „na dole”, wśród zwykłych żołnierzy, niż wśród najwyższego dowództwa.

- Polska nie ma już czasu na eksperymenty. My szykujemy się do wojny — mówi wprost.

Żołnierz to nie bokser

Filozofia Combat 56 pozostaje niezmienna. System opiera się na założeniu, że żołnierz na polu walki nie będzie walczył jak sportowiec MMA czy bokser, ponieważ ograniczają go hełm, kamizelka kuloodporna i pełne wyposażenie bojowe.

Żołnierz ma wykorzystywać wszystko, „co dała mu ojczyzna” — karabinek, bagnet, magazynek czy nawet łopatkę saperską.

W realnej walce o życie — zarówno na froncie, jak i na ulicy — nie ma miejsca na honorowy kodeks czy sportowe zasady.

- Tam nie ma zasad. Wszystkie chwyty są dozwolone i przeciwnik myśli dokładnie tak samo — tłumaczy major.

Combat 56 jest dziś systemem „domkniętym”, choć stale dostosowywanym do nowych zagrożeń i trendów, m.in. popularności technik parterowych znanych ze sportów walki.

Profilaktyka i przyszłość

Dla osób, które nie chcą regularnie trenować walki wręcz, major podkreśla znaczenie profilaktyki.

- 90 procent bezpieczeństwa tkwi w profilaktyce — zaznacza.

Unikanie niebezpiecznych miejsc, zachowanie czujności i korzystanie z prostych środków obrony, takich jak gaz pieprzowy, może znacząco zwiększyć szanse przetrwania.

Dla bardziej zdeterminowanych przygotowano nowy program szkoleniowy „Bądź w gotowości”. To pięciodniowe szkolenie obejmujące m.in. działania kryzysowe, przetrwanie na tyłach przeciwnika oraz podstawy ratownictwa.

Jak podsumowuje major Kups, wracając do hasła ze swojej pierwszej kasety instruktorskiej:

- Chcesz być dobry - ćwicz - zaznacza doświadczony oficer. 

Czytaj także:

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Marcelina 12.05.2026 08:57
A dlaczego lepiej nie będzie? Skąd taki pesymizm?

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama Nieruchomości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama