Przewodniczący rady, Dariusz Makarewicz, nawiązał do niedawno podjętych uchwał dotyczących tak zwanej pomocy sąsiedzkiej. Zwrócił on uwagę na ogólnopolski problem, o którym coraz częściej donoszą media – zapotrzebowanie na tego typu usługi zazwyczaj znacznie przewyższa możliwości finansowe samorządów. Prosił o wyjaśnienia i nakreślenie lokalnej sytuacji.
W odpowiedzi kierownik jednostki opiekuńczej potwierdziła, że zjawisko starzejącego się społeczeństwa dotyczy w równym stopniu gminy Włodawa, co reszty kraju. Przedstawiła również dotychczasowe działania, podkreślając, że w minionym roku samorząd z powodzeniem realizował dwa duże programy rządowe: asystent osobisty osoby niepełnosprawnej, z którego skorzystało ponad 40 osób, oraz opiekę wytchnieniową, skierowaną głównie do dzieci. Prawdziwym krokiem naprzód ma być jednak uruchomienie wspomnianych usług sąsiedzkich.
– W tym roku dodatkowo weszliśmy jeszcze w program usługi sąsiedzkie. Na tę chwilę oczekujemy na środki finansowe. Złożyliśmy zapotrzebowanie na 100 tysięcy złotych, mamy do tego niezbędną uchwałę do podpisania umowy i czekamy. Jest to dość duża kwota i myślimy, że obejmiemy też dość dużo osób – wyjaśniała Anna Wegiera-Walasek, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej we Włodawie.
Wsparcie dla potrzebujących to jednak nie tylko dedykowane programy celowe, ale również sprawdzone formy pomocy, takie jak angażowanie osób bezrobotnych w ramach prac społecznie użytecznych. Włodawscy urzędnicy już na początku roku złożyli w tej sprawie stosowny wniosek, jednak decyzja wciąż leży po stronie urzędu pracy, który dysponuje w tym roku mocno ograniczonym budżetem na aktywizację.
– Urząd pracy tych środków dostał bardzo niewiele. Przeznacza je głównie na staże, na prace interwencyjne. Być może pozostają też środki na prace społecznie użyteczne. Na tę chwilę czekamy i wydaje mi się, że jest nadzieja, że nasz wniosek zostanie uwzględniony – relacjonowała szefowa ośrodka.
Wprowadzenie nowych form opieki spotkało się z dużym zainteresowaniem radnych, którzy patrzą na ten problem długofalowo, wybiegając myślami poza bieżący rok budżetowy. Wątpliwości te zostały natychmiast rozwiane. Kierownik GOPS zaznaczyła, że choć obecna uchwała i przyznane finansowanie dotyczą wyłącznie bieżącego roku ze względu na zasady programu rządowego, to gmina trzyma rękę na pulsie.
– Jeśli tylko w przyszłym roku pojawią się analogiczne możliwości pozyskania funduszy, a wśród mieszkańców nadal będzie zgłaszana taka potrzeba, samorząd bez wahania podejmie kolejne uchwały, aby płynnie kontynuować to cenne wsparcie dla lokalnej społeczności – zapewniła Anna Wegiera-Walasek.


Napisz komentarz
Komentarze