Odznaczany funkcjonariusz i walka z przemytem
Krzysztof Brańka przez ponad 20 lat służył w Straży Granicznej. Awansował na stanowisko zastępcy komendanta placówki w Sławatyczach, gdzie odpowiadał m.in. za zwalczanie nielegalnej migracji i działalności zorganizowanych grup przestępczych.
Był wielokrotnie nagradzany i odznaczany, w tym przez Prezydenta RP. Otrzymał m.in. Brązowy Krzyż Zasługi. Jego działania uderzały w grupy zajmujące się przemytem ludzi, dla których proceder ten oznaczał ogromne zyski.
To właśnie osoby związane z tym środowiskiem stały się później kluczowymi świadkami oskarżenia.
Zatrzymanie i zarzuty
21 października 2013 roku funkcjonariusz został zatrzymany przez antyterrorystów i przewieziony do prokuratury w Lublinie. Usłyszał zarzut przyjęcia łapówki w zamian za przekazywanie informacji o działaniach Straży Granicznej. Sprawa dotyczyła kwoty 500 złotych.
Jak relacjonował w późniejszych wypowiedziach medialnych sam Brańka, zarzuty uznał za absurdalne. Oskarżenie opierało się głównie na zeznaniach przestępców, których wcześniej zatrzymywał.
Lata walki i wątpliwości
Postępowanie ciągnęło się przez lata i budziło liczne kontrowersje. W jego trakcie jeden ze świadków – przemytnik – wycofał swoje zeznania, przyznając, że były nieprawdziwe.
Mimo to w 2020 roku zapadł wyrok skazujący – 2,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności. Apelacja nie przyniosła zmiany rozstrzygnięcia.
Przełom nastąpił dopiero w Sądzie Najwyższym. Ten uznał, że wcześniejszy proces był rażąco nierzetelny, uchylił wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpoznania.
Sąd Apelacyjny: brak podstaw do skazania
W środę (1 kwietnia) Sąd Apelacyjny w Lublinie wydał prawomocny wyrok uniewinniający. Tym samym potwierdził wcześniejsze ustalenia Sądu Najwyższego i zakończył wieloletni proces.
Z informacji przekazywanych mediom wynika, że sprawa miała dla Krzysztofa Brańki i jego rodziny ogromne znaczenie, a sam zainteresowany po latach walki mówił o chęci powrotu do normalnego życia.
13 lat, których nie da się cofnąć
Choć wyrok kończy sprawę, pozostają pytania o jej przebieg i konsekwencje. Przez ponad dekadę życie zawodowe i prywatne byłego funkcjonariusza pozostawało pod ciężarem zarzutów.
Niewykluczone, że kolejnym etapem będą roszczenia wobec Skarbu Państwa. Na razie jednak – jak wynika z jego wcześniejszych wypowiedzi – najważniejsze jest odzyskanie spokoju. Bo choć sąd oczyścił go z zarzutów, lat stresu i walki o dobre imię nie da się już odzyskać.
Sprawą zajmował się dziennikarz Rafał Zalewski, który prowadzi fanpage podcastu Na Miejscu Zbrodni. Kulisy były przedstawiane m.in. w reportażu programu „Interwencja” Telewizji Polsat.
Czytaj także:









![Krajobraz po burzy. Zerwane dachy, powalone drzewa. Strażacy w akcji [ZDJĘCIA] Krajobraz po burzy. Zerwane dachy, powalone drzewa. Strażacy w akcji [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-krajobraz-po-burzy-zerwane-dachy-powalone-drzewa-strazacy-w-akcji-zdjecia-1775473061.jpg)
![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [5-4-2026] W ubiegłym tygodniu odeszli do wieczności. Ostatnie pożegnanie naszych bliskich. Nekrologi z Chełma i powiatu chełmskiego.](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-29-3-2026-1775341777.jpg)
![Krasnystaw. Auto stanęło w płomieniach. Interweniowała straż pożarna [FILM] Krasnystaw. Auto stanęło w płomieniach. Interweniowała straż pożarna [FILM]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-krasnystaw-auto-stanelo-w-plomieniach-interweniowala-straz-pozarna-film-1775502379.jpg)



Napisz komentarz
Komentarze