Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Czy wiemy, co jemy?

Jajka symbolem Wielkanocy. Dzielimy się nimi podczas śniadania

Pisanka nie jest rdzennie chrześcijańskim symbolem. W taki sposób ludzie zdobili jajka na długo przed narodzinami Jezusa. Dziś trafiają do koszyczków wielkanocnych.
Jajka symbolem Wielkanocy. Dzielimy się nimi podczas śniadania

Autor: Canva

Mowa o pisankach – malowanych, wydrapywanych, barwionych. Poświęcone – zdobią potem świąteczny stół. 

Dziś pisanki są jednoznacznie kojarzone ze zmartwychwstaniem Jezusa. Ale malowanie jaj było znane na długo przed jego narodzinami.

 Co symbolizują jajka?

Jajka od tysięcy lat były symbolem życia i odrodzenia natury po zimie. W tym kontekście Wielkanoc idealnie wpisuje się w ideę zmartwychwstania i nowego początku.

W tradycji chrześcijańskiej jajko symbolizuje grób, z którego wyłania się nowe życie, czyli nawiązuje do zmartwychwstania Jezusa. Twarda skorupka to zamknięty grób, a pisklę (lub samo „życie” w środku) oznacza zwycięstwo życia nad śmiercią.

Podczas Wielkiego Postu w średniowieczu nie wolno było jeść m.in. jaj. Po zakończeniu postu jajka trafiały na stoły jako jeden z pierwszych „dozwolonych” pokarmów. Stąd ich szczególna rola w świątecznym śniadaniu.

Zaczęło się tysiące lat temu

Najstarsze pisanki pochodzą z Mezopotamii. Badacze szacują ich wiek na 5 tysięcy lat. Wiadomo także, że malowane jaja były obecne w starożytnym Rzymie, bo pisał o nich np. Owidiusz Pliniusz Młodszy. 

W Egipcie za czasów faraonów na jajkach malowano skarabeusze i ludzkie sylwetki. W Sudanie na skorupkach zapisywano fragmenty z Koranu. Aborygeni umieszczali na jajach kolorowe kropki, które tworzyły zarys jaszczurek czy węży.

Nieważne gdzie i nieważne kiedy, ale wszystkie te ludy zdobiły jaja. Barwników dostarczała im przyroda. 

Wzory na pisankach nie były przypadkowe

A skąd wzięło się takie zainteresowanie pisankami i samymi jajkami? Z wierzeń. Fiński epos „Kalewala” wskazuje, że świat powstał z sześciu złotych jaj. Z jaja zrodziła się Helena, córka Zeusa. Dlatego przypisywano im magiczną moc, a malowanie skorupek tylko ją wzmacniało. Pisanki były amuletami. Chroniły przez złem i oznaczały życie.

Dla Słowian jajko było symbolem odrodzenia przyrody. Dawano je bydłu i rozrzucano na polach, żeby rośliny lepiej rosły. 

Ich zdobienie to praktyka znana szczególnie w Europie Środkowo-Wschodniej, w tym w Polsce, gdzie wzory często miały znaczenie symboliczne – miały przynosić szczęście, zdrowie i urodzaj.

Jajka zamieniły się w ptaki

Początkowo Kościół katolicki zwalczał te pogańskie zwyczaje, ale przecież w biblijnej historii o Marii Magdalenie też jest mowa o pisankach.

„Jak głosi legenda, Maria Magdalena odwiedziła cesarza Tyberiusza, aby opowiedzieć o śmierci i zmartwychwstaniu Zbawiciela. Cesarz oczywiście nie uwierzył, zaczął drwić, że ożywienie nieboszczyka jest mniej więcej tak prawdopodobne jak to, że jajko, które Maria Magdalena trzyma w ręce, stanie się czerwone. I tak się stało – jajko zmieniło barwę” – czytamy na stronie franciszkanie.pl.

I dalej: „Inna legenda przekazuje, że uradowana zmartwychwstaniem Magdalena pobiegła do domu i zobaczyła, iż wszystkie jajka, jakie miała w misce, zmieniły swój kolor na czerwony. Kiedy obdarowywała nimi apostołów, jajka zamieniły się w ptaki. Odczytano to właśnie jako znak, że po śmierci istnieje nowe życie”.

Tak właśnie jajko i pisanka stały się symbolami zmartwychwstania.

Dzielimy się jajkiem jak opłatkiem

W Polsce ważnym zwyczajem jest dzielenie się jajkiem podczas śniadania wielkanocnego – podobnie jak opłatkiem w Wigilię. Ten zwyczaj ma w Polsce znaczący wymiar symboliczny i społeczny –  to nie tylko element posiłku, ale rytuał o głębokim znaczeni.

Po rozpoczęciu śniadania domownicy biorą do ręki połówki jajka na twardo. Następnie składają sobie życzenia i dzielą się kawałkami jajka – każdy z każdym. To ważne: podobnie jak przy opłatku, nie chodzi o sam gest, ale o bezpośredni kontakt, spojrzenie w oczy, osobiste słowa.

Porównanie do Wigilii nie jest przypadkowe. Tak jak opłatek w Boże Narodzenie symbolizuje jedność i przebaczenie przed narodzinami Chrystusa, tak jajko wielkanocne odnosi się do nowego początku po zmartwychwstaniu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Mieszkaniec od 50lat Treść komentarza: Kraszczady to nic nadzwyczajnego, napewno nie jest to Cud polski, nie przesadzajmy . Są to ładne okolice Krasnegostawu ale takich miejsc są dziesiątki jak nie tysiące w skali kraju. Data dodania komentarza: 4.09.2026, 07:00 Źródło komentarza: Krasnystaw. Kraszczady walczą o tytuł „Cudu Polski 2026”! Teraz wszystko w naszych rękach Autor komentarza: Lolo Treść komentarza: Co??? Parę desek i kawałek drelichu? Ciekawe kto i czyich pieniędzy wywalił na to? Chyba, że zakryte logo jest haftowane złotą nicią😆😆😆😆 Data dodania komentarza: 3.09.2026, 20:46 Źródło komentarza: Ukradli drogi leżak ze strefy radiowej na Chmielakach. Sprawcy są już w rękach policji Autor komentarza: DOSTOJEWSKI Treść komentarza: NA POLSKICH WSIACH OD DAWIEN DAWNA SZKOLY BYLY BARDZO UBOGIE ZATEM GDZIE WIEJSKA SPOLECZNOSC MIALA CZERPAC WIEDZE I DO CZEGO OWA WIEDZA BYLA BY IM POTSZEBNA ? PROSZE PSZESLEDZIC ARCHIWUM W MUZEUM NP CHELMSKIM DWA TOMY PO TYTULEM W STARYM ALBUMIE MOJEGO DZIADKAPO ,CHELM I CHELMIANIE W FOTOGRAFII RODZINNEJ.WIES BYLA ZAWSZE WSIA A MIASTO MIASTEM. TO WSZYSTKO SIE ZMIENILO OD MOMENTU MIGRACJI WIEJSKIEJ DO MIAST NIESTETY . PROSZE O MERYTORYCZNE KOMENTARZE. Data dodania komentarza: 3.09.2026, 12:26 Źródło komentarza: Gmina Chełm stanie się gminą Pokrówka. Rząd zakończył wielomiesięczną procedurę Autor komentarza: ten z Pokrówki Treść komentarza: Uczony się odezwał. Klękajcie narody. Data dodania komentarza: 3.09.2026, 09:30 Źródło komentarza: Gmina Chełm stanie się gminą Pokrówka. Rząd zakończył wielomiesięczną procedurę Autor komentarza: Zdzisław Treść komentarza: Super jak chodziłem do szkoły na Jagiellońską to również uczestniczyłem w zawodach strzeleckich brałem udział w biathlonie w pojedynku strzeleckim i innych różnych zawodach strzeleckich pod patronatem Jana Dąbskiego jeszcze nosiliśmy broni korzystaliśmy ze strzelnicy koło LOKu co do broni to były kbks i jeden Ural W kumowej dolinie było dużo imprez sportowych piękne czasy Pozdrawiam Data dodania komentarza: 3.09.2026, 08:43 Źródło komentarza: MKS Dragon Chełm notuje ciągły progres
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama