Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Rok po tragedii...

Ratownicy medyczni: „Nie da się nas opancerzyć na każdy wyjazd”

Rok po zapowiedziach zmian w prawie dotyczącym bezpieczeństwa ratowników medycznych temat wrócił na antenę Radia Bon Ton. Gośćmi Janka Zielińskiego byli ratownicy medyczni: Kamil Kociubiński, Tadeusz Brzezicki oraz Łukasz Hul. Rozmowa odbyła się w cieniu tragedii, która wstrząsnęła całym środowiskiem. Chodzi o zabójstwo ratownika medycznego Cezarego Lotkowskiego, do którego doszło 25 stycznia 2025 roku w Siedlcach. Sprawa wciąż jest w toku, a niedawno prokuratura przekazała nowe informacje.

Prokuratura Okręgowa w Siedlcach poinformowała, że zakończona została obserwacja psychiatryczno-psychologiczna 59-letniego Adama Cz. Mężczyzna został uznany za poczytalnego. Jak przekazał prokurator Bartłomiej Świderski, podejrzany miał zachowaną zdolność rozpoznania znaczenia czynu i kierowania swoim postępowaniem, a w obecnym stanie psychicznym może uczestniczyć w procesie i prowadzić obronę.

Biegli nie stwierdzili u niego choroby psychicznej ani niepełnosprawności intelektualnej. Rozpoznano natomiast zespół uzależnienia od alkoholu oraz wysokie ryzyko ponownego popełnienia podobnych czynów w związku z tym uzależnieniem.

17 lutego zmieniono i doprecyzowano zarzuty – ustalono, którym z dwóch zabezpieczonych noży zadano śmiertelny cios oraz które obrażenia doprowadziły do śmierci ratownika. Zarzut z art. 148 § 2 pkt 3 kodeksu karnego zagrożony jest karą od 15 lat pozbawienia wolności do dożywocia. Mężczyzna przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Akt oskarżenia ma trafić do sądu jeszcze w tym roku.

Przypomnijmy: zespół ratownictwa został wezwany do jednego z mieszkań w Siedlcach w związku z urazem głowy. Podczas interwencji 59-latek, będący pod wpływem alkoholu (ponad dwa promile), zaatakował ratowników nożami. Jeden z ciosów trafił 64-letniego Cezarego Lotkowskiego w okolice serca. Pomimo natychmiastowej reanimacji jego życia nie udało się uratować. Drugi z ratowników odniósł obrażenia ręki.

Co zmieniło się w pracy ratowników?

– Jeżeli chodzi o stan prawny, to niewiele się zmieniło. Cały czas jest to procedowane. Po takim wydarzeniu zawsze pojawiają się deklaracje i setki pomysłów, natomiast w praktyce to wychodzi troszeczkę inaczej -  mówił na antenie Radia Bon Ton Kamil Kociubiński, ratownik medyczny z wieloletnim doświadczeniem.

Jednym z najgłośniej omawianych pomysłów były kamizelki przeciwnożowe. Początkowo rozważano wariant jednej kamizelki na zespół.

– Jak to fizycznie miałoby wyglądać? Czy ja, mierząc prawie 1,90 m, zmieniając kolegę, który ma 1,60 m, mamy jeździć w tej samej kamizelce? – dodał ratownik.

Kociubiński zwrócił też uwagę na praktyczny wymiar takich rozwiązań:

– Zastanawiam się, jak będzie wyglądała w naszym wykonaniu reanimacja w lipcu na trzecim piętrze, jak będziemy wszyscy ubrani w kamizelki...

Jak podkreślał, potrzebny jest zdrowy rozsądek. 

– Nie pracujemy w przedszkolu. Decydując się na tę pracę, wiedzieliśmy, że wiąże się z ryzykiem. Ale nie da się nas opancerzyć na każdy wyjazd.

Większa czujność i wsparcie policji

Zmiany widoczne są przede wszystkim w codziennej praktyce. Ratownicy przyznają, że po zeszłorocznej tragedii środowisko stało się bardziej wyczulone na zagrożenia.

– W tej chwili, w przypadku zgłoszeń, w których pojawia się informacja o agresji lub nietrzeźwości pacjenta, coraz częściej na miejsce jedzie również patrol policji. Także w tej kwestii zwiększyło się nasze bezpieczeństwo, nasz komfort pracy – podkreślał Tadeusz Brzezicki.

Ratownicy zwracają uwagę, że dyspozytor nie zawsze jest w stanie przewidzieć, co zastaną na miejscu. 

– Często widzimy pacjenta po raz pierwszy w życiu. Nie znamy jego historii, dlatego zadajemy pytania, które mogą wydawać się oczywiste. Prosimy o wyrozumiałość – apeluje Łukasz Hul.

Wsparcie psychologiczne i szkolenia

W stacjach pogotowia wprowadzono także działania wspierające personel. Ratownicy mogą korzystać z pomocy psychologa. Zorganizowano również kursy samoobrony prowadzone przez instruktorów policji.

– To dobre kroki, choć przydałoby się więcej takich szkoleń, by utrzymywać sprawność i gotowość – przyznali medycy.

Apel o spokój i wzajemny szacunek

Ratownicy podkreślali, że często stają się adresatami frustracji związanej z funkcjonowaniem całego systemu ochrony zdrowia. 

– Często obrywa nam się za niewydolność systemu. Ale my jesteśmy po to, by pomagać.

Ich zdaniem realne bezpieczeństwo zależy nie tylko od przepisów i sprzętu, lecz także od świadomości społecznej.

 – Tylko spokój z obu stron może ratować sytuację – podsumowali.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: PiotrTreść komentarza: Zamkniecie przejscia drogowego w Dorochusku dla samochodów osobowych i dostawczych do 6 ton , SENT na buty i odzież, KSeF, i inne wynalazki biurokratow . Jedyna branża ktora sie u nas dynamicznie rozwija to system kar i mandatów za wszystko. Trzeba mieć nie pokolei w glowie by tu prowadzić dzialalność gospodarczą.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 09:22Źródło komentarza: Chełm rozwija się nierówno. Sukcesy społeczne i problemy gospodarczeAutor komentarza: Marik1234Treść komentarza: Nadmierna głupota jest przyczyną najtragiczniejszych zdarzeń a nie prędkość jak by na naukach jazdy faktycznie uczyli jezdzić a nie zdać egzamin to by było inaczej do tego obowiązkowo płyta poślizgowa i większa selekcja kierowców bo wiekszość nie powinna na drogę wyjezdzaćData dodania komentarza: 1.05.2026, 07:47Źródło komentarza: Powiat krasnostawski. Piraci drogowi stracili uprawnienia. Mogli doprowadzić do tragediiAutor komentarza: DhfjTreść komentarza: Mamy coraz lepsze prowadzenie i hamulce w autach za to co roku obniżamy prędkość na drogach Główna przyczyną wypadków nie jest prędkość a wymuszenie pierwszeństwa Jeśli mamy prosta ładna drogę dobrze widoczną a ktoś mądry dał ograniczenie 50 bo przejście na którym nikt nie przechodzi i już po prawej Rozumiem naprawę budżetu dobra zwiększyć mandaty ale zostawcie uprawnienia ludzi w spokoju jak ktoś później ma dojechać z odległych miejscowość gdzie nie ma komunikacji do pracy potem wsiada za kierownicę z zakazem i to jest logicznie nie lepiej dowalić mandat i obowiązkowy kurs edukacyjny zamiast zabierać uprawnienia ?Data dodania komentarza: 1.05.2026, 07:45Źródło komentarza: Powiat krasnostawski. Piraci drogowi stracili uprawnienia. Mogli doprowadzić do tragediiAutor komentarza: DorotkaTreść komentarza: Czynne w sobotę i w niedzielę? Brawo! A schronisko dla psów w tych dniach zamknięte. Wolontariusze czas wtedy mają ale ... nie mają dostępu.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 06:07Źródło komentarza: Chełm: Krypty w Bazylice można zwiedzać w soboty i niedzieleAutor komentarza: MariolkaTreść komentarza: W propagandzie Jakuba Banaszka jest super!Data dodania komentarza: 30.04.2026, 08:41Źródło komentarza: Chełm rozwija się nierówno. Sukcesy społeczne i problemy gospodarcze
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama