Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Deepfake’i zalewają Polskę

Dramat uczennicy i luka w systemie. Bo technologia jest szybsza niż prawo

Deepfake’i i generatywna AI coraz częściej naruszają prywatność. UODO ostrzega: skarg będzie lawinowo przybywać, bo przepisy nie nadążają za technologią.
Dramat uczennicy i luka w systemie. Bo technologia jest szybsza niż prawo

Źródło: AI

Fałszywe nagrania, generowane przez sztuczną inteligencję nagie zdjęcia, przypisywanie ludziom słów, których nigdy nie wypowiedzieli – to już nie scenariusze filmów, ale codzienność urzędów zajmujących się ochroną danych. 

Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) ostrzega: spraw będzie gwałtownie przybywać, bo obowiązujące przepisy często okazują się bezradne wobec możliwości nowych technologii.

Coraz więcej coraz bardziej skomplikowanych spraw 

Mirosław Wróblewski, szef UODO, podkreśla, że do urzędu trafia coraz więcej zgłoszeń dotyczących zastosowania narzędzi, które jeszcze kilka lat temu nie były powszechnie używane. Chodzi m.in. o biometrię, szyfrowanie, systemy automatycznej analizy danych czy generatywną sztuczną inteligencję.

– Należy się spodziewać wzrostu skarg związanych z wykorzystaniem nowych technologii. Widzimy to już obecnie. Co więcej, wpływa do nas coraz więcej spraw bardzo skomplikowanych – zaznacza.

Jak dodaje, wyzwania te nie są już wyłącznie prawne. Coraz częściej wymagają wiedzy technologicznej i etycznej, a to oznacza potrzebę wzmacniania kompetencji instytucji państwowych.

Dramat uczennicy i luka w systemie

Jednym z przykładów, na który powołuje się prezes urzędu, jest sprawa 15-latki. Jej wizerunek został użyty do wygenerowania przez AI obrazu nagiej osoby, a następnie materiał był rozpowszechniany w szkole i wśród znajomych.

Na początku czerwca 2025 roku prezes UODO zawiadomił policję o możliwości popełnienia przestępstwa. Wskazywał, że działania sprawców w oczywisty sposób naruszyły prywatność nastolatki i mogą mieć poważne konsekwencje dla jej przyszłości, m.in. ze względu na wysokie prawdopodobieństwo identyfikacji.

Mimo to odmówiono wszczęcia postępowania. Uznano m.in., że zdjęcie nie zostało pozyskane z chronionego zbioru danych, a jego przerobienie nie stanowi przetwarzania danych osobowych. Decyzję tę zatwierdziła prokuratura.

Dopiero po dalszych interwencjach, w styczniu tego roku, prokuratura poinformowała o ponownym podjęciu sprawy.

– To sprawa bardzo krzywdząca dla tej dziewczyny. Teoretyczne rozważania, że istnieją przepisy, które pozwalają na ściganie takich niegodnych zachowań, dowodzą tego, że potrzebne są tego typu rozwiązania – zaznacza Wróblewski.

W ocenie prezesa UODO pokazuje to wyraźnie, że teoretyczne istnienie przepisów nie zawsze przekłada się na realną możliwość ochrony pokrzywdzonych.

Europa próbuje reagować

Na poziomie unijnym wprowadzane są kolejne regulacje. Digital Services Act ma zobowiązywać duże platformy internetowe do oceny i ograniczania ryzyk systemowych. Z kolei AI Act w art. 50 nakazuje oznaczanie treści syntetycznych wytworzonych przy użyciu sztucznej inteligencji.

Problem w tym, że – zdaniem prezesa urzędu – to wciąż może być za mało. Użytkownicy potrafią omijać zabezpieczenia, a pomysłowość w wykorzystywaniu technologii często wyprzedza ustawodawcę.

26 stycznia tego roku Komisja Europejska wszczęła postępowanie wobec platformy X. Ma ono sprawdzić, czy serwis prawidłowo ocenił i zminimalizował zagrożenia wynikające z działania chatbota Grok. Wśród analizowanych kwestii są m.in. zmanipulowane materiały o charakterze seksualnym, również takie, które mogą dotyczyć dzieci.

Skala rośnie szybciej niż przepisy

Z raportu WeProtect oraz danych systemu CyberTipline wynika, że między 2023 a 2024 rokiem liczba zgłoszeń związanych z generatywną sztuczną inteligencją wzrosła o 1325 proc. To pokazuje, jak dynamicznie przybywa zagrożeń.

Organizacje często żyją w błędnym przekonaniu

UODO zwraca też uwagę na problem świadomości. Z jego „Raportu strategicznego” wynika, że 41 proc. z blisko 500 badanych organizacji uważa, że rozwój lub wykorzystanie AI nie wiąże się u nich z przetwarzaniem danych osobowych albo nie potrafią tego ocenić.

Największe luki widoczne są m.in. w samorządach, edukacji, ochronie zdrowia, kulturze oraz wśród mniejszych przedsiębiorców. Choć wielu deklaruje znajomość obowiązków wynikających z RODO, praktyczne dostosowanie do przepisów okazuje się trudne.

Fałszywe informacje tworzone przez maszyny

Kolejnym wyzwaniem są tzw. halucynacje AI. Systemy potrafią generować bardzo przekonujące, lecz nieprawdziwe informacje o ludziach. Mogą one prowadzić do manipulacji, dezinformacji czy naruszenia dobrego imienia, a późniejsze odkręcenie skutków bywa niezwykle trudne.

W opinii prezesa urzędu bez zmian systemowych liczba podobnych przypadków będzie rosła. Rozwój technologii oznacza konieczność budowania nowych mechanizmów odpowiedzialności – zarówno po stronie twórców narzędzi, jak i platform, na których treści są publikowane.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama Nieruchomości
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Jak zwykle będę odosobniony w swym spojrzeniu na powyższą sprawę, zresztą jak i wobec innych spraw i poglądów tu się dziejących. A co, to se będę. Ludziaki niezbyt lubią, jak im się prawdą chlasta po ślipiach a już szczególnie tego nie lubią Polacy i zaraz to Im udowodnię. Dawno, dawno temu, była sobie Rzeczypospolita Obojga Narodów, która swem władaniem sięgała daleko na wschód. Na tym wschodzie rozgościły się KRÓLEWIĘTA, tacy jak Radziwiłłowie, Ostrogscy czy Wiśniowiecy oraz inni. Rządy tych Ludziaków charakteryzowały się skrajnym wyzyskiem a czasami wręcz z bestialstwem, wobec tzw. TUTEJSZYCH, czyli Białorusinów i Rusinów, dziś zwanych Ukraińcami. Tych TUTEJSZYCH, niemiłosiernie traktowano nahajką a i wbijanie na pal, to była też normalka. Wszelkie sprzeciwy wobec MAGNATERII POLSKIEJ były topione we krwi. Królewięta nie byli skorzy do tego, aby uznać TUTEJSZYCH jako równych sobie. Na tym tle, to chyba Murzyn na polach bawełny w Alabamie miał żywot jak w RAJU. Tak zostali Polacy zapamiętani na wieki przez Ukraińców. Jak to się mówi, przychodzi kiedyś czas, gdy za grzechy PRADZIADÓW odpowiedzą PRA- PRA-, PRAWNUKI. Tak też stało się na Wołyniu. Pamięć w Ukraińcach o BESTIALSTWIE Polaków przetrwała wieki, tak teraz pamięć o BESTIALSTWIE UPA wobec Polaków też pozostanie na wieki. Nawet dziś w Polakach jest taka, niewypowiedziana chęć wywyższenia się nad tych dzisiejszych Ukraińców i żaden nie chce pamiętać: Nędza… głód… Jedna mogiła. Nienawiść wrosła w serca i zatruła krew pobratymczą — i żadne usta długo nie mówiły: „Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli”. Bo przeć Ukraińcy to CHAMY, prawda Polacy? napisał to skromny KOSMITA, oczywiście przywołując Imć Sienkiewicza, tak po prawdzie Lipka Polskiego. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 18:40 Źródło komentarza: Oburzenie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. Czy Chełm zwróci tytuł Miasta Ratownika? Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Tak niski wyrok to farsa, można? Można Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:52 Źródło komentarza: Zapadł wyrok po tragedii na Ogrodowej w Chełmie. W wypadku zginęło dwóch 18-latków Autor komentarza: Pariaska Treść komentarza: Prezydent miasta nie reprezentuje jego mieszkańców! Data dodania komentarza: 3.06.2026, 16:12 Źródło komentarza: Oburzenie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. Czy Chełm zwróci tytuł Miasta Ratownika? Autor komentarza: Ola Treść komentarza: Ile? :d Data dodania komentarza: 3.06.2026, 15:55 Źródło komentarza: Zapadł wyrok po tragedii na Ogrodowej w Chełmie. W wypadku zginęło dwóch 18-latków Autor komentarza: Elvo Treść komentarza: i tak i nie pamiętaj że każdy z nich był pod wpływem i każdy z nich równie dobrze mógł zrezygnować z jazdy, według mnie nie jest on jedyną osoba winną tej tragedii (było tam aż 10 osób) a dostanie się tylko jemu, czy nie powinni oni w takim razie dostać współudziału? myślę że zabicie swoich kolegów i tak siądzie mu mocno na głowę. Ciężko jest uznać karę za sprawiedliwą ale według mnie jest OK. pozostali powinni chociaż prewencyjnie dostać po 2-3 lata może wtedy ludzie zaczęli by myśleć zanim również wsiądą z pijakiem do auta. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 14:14 Źródło komentarza: W Chełmie na ul. Ogrodowej zginęło dwóch 18-latków. Już niebawem sąd ogłosi wyrok
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama