Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama
Chciała przechytrzyć mundurowych

Schowała się pod płaszczem w szafie. 44-latka z Chełma nie uniknęła aresztu

Chełmscy kryminalni zatrzymali 44-letnią kobietę poszukiwaną listem gończym do odbycia 10 miesięcy kary pozbawienia wolności. Kobieta próbowała ukryć się w szafie, przykrywając płaszczem, jednak funkcjonariusze dokładnie przeszukali mieszkanie i odnaleźli ją w kryjówce.
Schowała się pod płaszczem w szafie. 44-latka z Chełma nie uniknęła aresztu

Źródło: KMP w Chełmie

Zatrzymanie na osiedlu w Chełmie

Do zdarzenia doszło w czwartek (25 września) rano. Kryminalni zapukali do jednego z mieszkań na chełmskim osiedlu, gdzie – według ich ustaleń – mogła przebywać poszukiwana. Choć w środku słychać było rozmowę, nikt nie otwierał drzwi. Dopiero groźba siłowego wejścia sprawiła, że właściciel mieszkania wpuścił policjantów. Z pozoru wszystko wyglądało tak, jakby nie było tam innych osób.

– To jednak nie zmyliło funkcjonariuszy, którzy dokładnie sprawdzili całe lokum. Znaleźli kobietę przykrytą płaszczem w szafie – informuje nadkomisarz Ewa Czyż, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

To nie był jej pierwszy raz

44-latka poszukiwana była za kradzieże. Chodzi o włamanie do boksu warzywnego na chełmskim targu w czerwcu tego roku. Kobieta ukradła wówczas skrzynki z owocami i jajkami, foliowe opakowania oraz pieniądze. Za ten czyn odpowie w warunkach recydywy, gdyż wcześniej była już karana za podobne przestępstwa.

Poszukiwana została już doprowadzona do aresztu śledczego, gdzie spędzi najbliższe 10 miesięcy.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Zenon 30.09.2025 18:27
A straty jakie zrobila,na jaka kwote lacznie te warzywa,jajka,torebki foliowe i pieniadze-te to pewnie do 100 zl.Bo utrzymanie miesieczne w kryminale to ok.6 tys. miesieczne,jak nie wiecej.Co za bisnes

tak mysle 30.09.2025 11:18
Wiec przymusil do kradziezy glod,Dac bony do baru mlecznego na 2 posilki dziennie.Rano-1 bulka,pasztet drobiowy maly na czerech ,kostka margaryny ( wielkosc zapalek),chleba pod dostatkiem,kubek kawy z cukrem,tez pod dostatkiem.Na obiad zupa jarzynowa,pod dostatkieb,bo niedobra,na drugiedanie pirre,(rozgotowane kartofle),masniete lopatka na talerz,polowka jajka na twardo polane sosem pomidorowym,kawy pod dostatkiem i chleba.Tak nas karmili 40 lat temu w Wałczu.Kolacja podobna do sniadania,tylko dawali taką plaska rybe wedzona,ktora jadl malo kto.namagalismy chlebem z margaryna i kawa,czesto byl dobry twarog.Dac tej kobiecie bony do jakiejs jadlodajni i moze nie bedzie krasc jajek,czy kapusty.Wyjdzie taniej jak zamykanie,tam koszta duzo wieksze bedzie generowac.

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama