Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama moto
Reklama baner reklamowy
Wybory prezydenckie 2025

Ćwik kontra Mentzen. Jest decyzja sądu. "Rozprawa zakończyła się miażdżącym wyrokiem"

To był pierwszy pozew złożony w trybie wyborczym podczas obecnej kampanii prezydenckiej. Sąd Apelacyjny w Warszawie prawomocnie oddalił w walentynki zażalenie lidera Konfederacji na decyzję sądu niższej instancji. Sławomir Mentzen chciał, aby zamojski poseł Sławomir Ćwik (Polska 2050) odpowiedział za słowa dotyczące sprzeniewierzenia środków i unikania płacenia podatków.
Ćwik kontra Mentzen. Jest decyzja sądu. "Rozprawa zakończyła się miażdżącym wyrokiem"
Posłowie Sławomir Mentzen i Sławomir Ćwik

– Rozprawa zakończyła się miażdżącym wyrokiem sądu, który w całości oddalił wniosek Sławomira Mentzena – mówił po decyzji sądu pierwszej instancji poseł Sławomir Ćwik.

12 lutego Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił pozew, który w trybie wyborczym złożył przeciwko niemu kandydat Konfederacji na prezydenta RP Sławomir Mentzen.

Do sprawy odniósł się również ten ostatni. Na portalu X napisał:

„Sąd właśnie uznał w trybie wyborczym, że Ćwik może kłamać na mój temat, bo przytacza swoje oceny, a nie fakty. Jest to oczywiście skandal, ale najciekawsze jest co innego”.

Dalej Sławomir Mentzen przytacza chronologię wydarzeń i opisuje, co się wydarzyło w sądzie:

„Ćwik na rozprawie bronił się, że nie może odpowiadać w trybie wyborczym, bo nie jest członkiem komitetu Hołowni, więc nie działał w ramach kampanii. Sąd w ogóle nie odniósł się do zarzutu, że Ćwik podaje nieprawdziwe informacje o obiecywaniu przeze mnie zysków i uznał, że Ćwik nie mówił o faktach, a o swoich ocenach. Co oznacza, że w ocenie sądu każdy może w kampanii kłamać, a potem tłumaczyć się, że to tylko jego opinia wynikająca z głupoty i nieznajomości prawa oraz zasad funkcjonujących na giełdzie. Są pewne granice żenady i Ćwik je już dawno przekroczył. Najpierw kłamał, potem domagał się trybu wyborczego, a w trakcie rozprawy dowodził, że nie podlega pod tryb wyborczy”.

Na koniec zadeklarował, że złoży w tej sprawie zażalenie.

W odpowiedzi na te zarzuty odpowiedział też Sławomir Ćwik:

„Poczekamy na stenogram z posiedzenia i każdy zobaczy, że wnosiłem o oddalenie wniosku jako bezzasadnego i żadnym komitetem się nie zasłaniałem. Mentzena tam nie było, ale wie lepiej”.

Przypomnijmy, że podczas ostatniego posiedzenia Sejmu poseł Sławomir Ćwik oskarżył Sławomira Mentzena o sprzeniewierzenie – za sprawą rodzinnej fundacji – środków i próbę uniknięcia podatków.

Na tę wypowiedź Mentzen zareagował śmiechem, a Ćwik dodał, że czeka na pozew.

– Ma pan taką możliwość w trybie wyborczym – podkreślił Sławomir Ćwik.

Później to powtórzył podczas konferencji prasowej w Zamościu.

Lider Konfederacji uznał tę wypowiedź za kłamstwo i złożył przeciwko Ćwikowi pozew cywilny, a później kolejny – w trybie wyborczym – o ochronę dóbr osobistych (wnosił o zobowiązanie zamojskiego posła do zapłaty 50 tys. zł dla powodzian).

14 lutego Sąd Apelacyjny w Warszawie prawomocnie oddalił zażalenie lidera Konfederacji na decyzję sądu niższej instancji. Wcześniej Ćwik wezwał Mentzena do zaprzestania szkalowania i zagroził mu wytoczeniem procesu.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

na wesoło 17.02.2025 14:42
"straszna to historyja - zamiast liczyć na sąd należy ... "

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama Nieruchomości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama