Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 14 października 2026 18:31
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy

Zadecydowały ostatnie minuty

Bez punktów III-ligowy zespół Chełmianki wrócił z Nowego Targu, gdzie mierzył się z miejscowym Podhalem. Niemal do samego końca wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, ale niedługo przed ostatnim gwizdkiem kropkę nad "i" postawili jednak gospodarze.
Zadecydowały ostatnie minuty

Autor: Chełmianka Chełm

Początkowo mecz układał się równo dla obu stron, a los jako pierwszy uśmiechnął się do biało-zielonych, ponieważ czerwoną kartkę (drugą żółtą) sędzia pokazał stojącemu w obronie gospodarzy Kaio Marquesowi. Mimo gry w dziesięciu i kilku okazji do wyjścia na prowadzenie przez Chełmiankę, m.in. Krystiana Mroczka, to Podhale zdobyło pierwszego gola. W 33. minucie Bartosz Kurzeja po rzucie rożnym przejął piłkę głową i posłał ją za Michała Jerke. Biało-zieloni robili co mogli, aby jeszcze przed wejściem do szatni poprawić swoją sytuację, jednak zaangażowanie nie przełożyło się na wynik na tablicy.

Druga połowa zaczęła się bardzo źle dla zespołu trenowanego przez Grzegorza Bonina. Zmotywowany poprzednim celnym trafieniem Bartosz Kurzeja, w 48. minucie powtórzył wyczyn sprzed zmiany stron i kiedy dostał piłkę znajdując się w polu karnym, ponownie przechytrzył Michała Jerke. Dwupunktowa strata ewidentnie podziałała mobilizującą na Chełmiankę, której determinacja zebrała owoce zaledwie sześć minut później. To, że i jej zawodnicy potrafią świetnie pracować głową na murawie udowodnił Dawid Kasprzyk, którzy otrzymał futbolówkę po dobrym dośrodkowaniu w pole karne Piotra Zmorzyńskiego. Przyjezdnym nie udało się pójść za ciosem chwilę później, ponieważ strzał Jakuba Romanowicza zakończył się uderzeniem w słupek. Remis wisiał jednak w powietrzu, do czego swoją nogę dołożył Bartłomiej Korbecki w 73. minucie tego pełnego nerwów spotkania. Po dośrodkowaniu Pawła Perduna posłał piłkę w stronę bramki Podhala, a ta minęła stojącego w niej Macieja Styrczulę. Wynik stał się ponownie kwestią otwartą, jednak bardziej zmotywował on Chełmiankę, która przeważała w kontrolowaniu przebiegu gry, a Dawidowi Kasprzykowi udało się trafić do bramki rywali, jednak gol nie został uznany. Nie można było tego jednak powiedzieć o trafieniu, którym w 86. minucie popisał się Marcinho da Silva, który znalazł się w polu karnym we właściwym dla swojej drużyny momencie i strzałem w długi róg dorzucił do jej konta trzecie oczko, tym samym zostawiając pełną pulę na murawie w Nowym Targu.

- Niestety, wracamy na tarczy, a szkoda, ponieważ przez większość meczu zespół Podhala grał bez jednego zawodnika i powinniśmy wygrać, a przynajmniej nie przegrać. Chcieliśmy się zrehabilitować za wstydliwe spotkanie ze Startem Krasnystaw, ale niestety się to nie udało - podsumowuje wyjazd do Nowego Targu Wojciech Wójcik, dyrektor sportowy Chełmianki. - Stworzyliśmy dużo sytuacji, pozostaje więc niedosyt, ale pretensje możemy mieć tylko do siebie. Być może graliśmy zbyt wolno i przewidywalnie, zakładaliśmy wychodzenie z kontr, aczkolwiek te wykonywane przez gospodarzy były bardziej konkretne. Wyciągamy wnioski i walczymy dalej. Ale chcę też podziękować naszym kibicom, którzy pokonali blisko 500 km, żeby nas wspierać i dopingować. Życzę wszystkim drużynom takiego wsparcia, jakie od nich mamy, postaramy się odwdzięczyć dobrą grą w następnych spotkaniach.

Teraz czytane:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: wesołek Treść komentarza: No i sprawa załatwiona bez wydawania kasy. Proste jak drut. Niech teraz Putin spróbuje podskoczyć. Data dodania komentarza: 14.10.2026, 14:07 Źródło komentarza: Zawierzą Bogu przez Maryję wschodnią granicę Autor komentarza: młody ale nie z pis Treść komentarza: Z ust mi to wyjąłeś człowieku. Data dodania komentarza: 14.10.2026, 13:52 Źródło komentarza: Zawierzą Bogu przez Maryję wschodnią granicę Autor komentarza: wierzący Treść komentarza: Co racja, to racja. I dodam jeszcze, że należy wystrzegać się starych ubeków i młodych też. Data dodania komentarza: 14.10.2026, 13:20 Źródło komentarza: Zawierzą Bogu przez Maryję wschodnią granicę Autor komentarza: Marco Treść komentarza: "z niewyjaśnionych dotąd przyczyn"... Śmiech na sali. Ostry zakręt i kampania buraczana. Wszystko jasne. "Kasa, kasa, kasa". Nie ważne bezpieczeństwo. 3 dni wcześniej niemal staranował inny "kierowca" koleżankę, bo na zakręcie w Borówku wyrzuciło naczepę na zakręcie. Służby niech się wreszcie wezmą za tych "kampanijnych kierowców" Data dodania komentarza: 14.10.2026, 06:54 Źródło komentarza: Ciężarówka z burakami wypadła z trasy i przewróciła się na bok Autor komentarza: kolega wesołka Treść komentarza: Poblokowali numery i poszli w pobliże granicy, aby stwierdzić naocznie czy to prawda. Zapewne wzięli ze sobą wiązanki kwiatów aby drony godnie przywitać. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 15:17 Źródło komentarza: Alarm za alarmem. Mieszkańcy mogą przestać reagować. A wtedy wystarczy jeden prawdziwy atak
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama