Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 16 października 2026 12:43
Reklama baner reklamowy
Reklama

Świętowali hat-trickami

W świąteczny czwartek (15 sierpnia) cztery zespoły chełmskiej klasy okręgowej rozegrały drugą kolejkę nowego sezonu. Rezerwy Chełmianki 3:0 pokonały u siebie Granicę Dorohusk, a wszystkie trzy bramki były zasługą Damiana Oszwy. Równolegle Astra Leśniowice 5:0 wygrała u siebie z Ruchem Izbica i tutaj hat-tricka "z hakiem" zaliczył Damian Patoka. Oba mecze były poprzedzone wręczeniem wyróżnień za awans do okręgówki, a także statuetek dla zawodników.

Spotkanie w Chełmie przez większość czasu toczyło się pod dyktando gospodarzy, którzy po nacieraniu na zespół gości wyszli na prowadzenie w 30. minucie po celnym strzale Damiana Oszwy, który dobił podanie Pawła Fornala. Następnego gola rezerwy biało-zielonych, również dzięki Oszwie, zdobyły po kolejnych dwóch kwadransach, a o wyniku spotkania definitywnie przesądził on w 78. minucie, kiedy "musnął" piłkę pod samą bramką rywali. Granica również miała swoje sytuacje w tym meczu, kilkukrotnie była blisko przynajmniej honorowego trafienia, jednak finalnie musiała uznać wyższość gospodarzy.

- Od samego początku dyktowaliśmy warunki w tym meczu i graliśmy to, co chcieliśmy grać - podsumowuje spotkanie trener drugiej drużyny Chełmianki Andrzej Krawiec. - Na murawę wyszło ośmiu juniorów, a naszym celem jest to, żeby nabierali doświadczenia. Pokazali się z bardzo dobrej strony, myślę, że będą dalej się rozwijać i będziemy mieli z nich pociechę w następnych spotkaniach.

Z kolei spotkanie w Leśniowicach rozpoczęło się od wzajemnego "wyczuwania się" przeciwnych drużyn i nacisku na szczelną, uważną obronę. Z każdą upływającą minuta kontrola po stronie Astry coraz bardziej się uwidaczniała i została przekuta na gola w 34. minucie, kiedy to strzałem pod poprzeczkę z ostrego konta popisał się Bartosz Goździewski. Ten wynik utrzymał się tylko przez dwie minuty, ponieważ błąd w polu karnym zespołu Izbicy zakończył się "jedenastką" dla gospodarzy, której nie zmarnował Damian Patoka. Po przerwie ten sam zawodnik dołożył jeszcze trzy gole (52., 75. i 85. minuty), pewnie gwarantując swojej drużynie trzy punkty.

- Bardzo się cieszę z kolejnej wygranej, a także z tego, że wyciągnęliśmy wnioski po meczu z Hanną i tym razem obie połowy zagraliśmy na takim samym poziomie - mówi trener Astry Leśniowice Artur Dąbrowski. - Myślę, że w przekroju meczu, byliśmy drużyną zdecydowanie lepszą i odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo. Warto nadmienić, że w tym sezonie mamy bardzo wyrównaną kadrę i zawodnicy wchodzący z ławki rezerwowych stanowią nasz kolejny atut. To bardzo istotne w kontekście długiego sezonu, bo pozwala nam w odpowiedni sposób rotować składem. Dziękuję piłkarzom za zaangażowanie i oczywiście kibicom za obecność.

Teraz czytane:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama