Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Pride of Poland 2023. 6 godzin, 14 sprzedanych koni, ponad 2 mln euro

Za nami 54. Pride od Poland. Aukcja zakończyła się wynikiem 2,161 mln euro za 14 sprzedanych koni. Najwyższą cenę uzyskała klacz El Esmera z Michałowa, która została sprzedana za 810 tys. euro.
Pride of Poland 2023. 6 godzin, 14 sprzedanych koni, ponad 2 mln euro
Podczas 54. aukcji Pride of Poland sprzedano 14 z 24 koni, które były na liście. Łączny wynik to 2,161 mln euro. Najdroższa była klacz El Esmera z Michałowa

Autor: Paulina Chodyka-Łukaszuk

Tegoroczna aukcja Pride od Poland w Janowie Podlaskim rozpoczęła się z przytupem. Jako pierwsza na arenie pojawiła się klacz Wildona ze Stadniny Koni w Michałowie. Przypomnijmy, że została do aukcyjnej listy dopisana po publikacji pierwszej wersji zestawienia koni, przeznaczonych na licytację. 

Jej numer aukcyjny to więc "0". Nie było to jednak znamienne, bo po ok. 20-minutowej licytacji, klacz osiągnęła imponującą cenę 650 tysięcy euro. Jej nowym właścicielem został hodowca ze Szwajcarii. 

Klacz Wildona z SK Michałów otworzyła aukcję Pride of Poland. Uzyskała tego wieczoru imponującą cenę 650 tys. euro (fot. Paulina Chodyka-Łukaszuk)

Później było jednak długo sennie... 

Na aukcyjny ring weszła Celita, a po niej Majama. Obie nie znalazły nowych nabywców. 

Z numerem "3" na arenę wbiegła przepiękna, trzyletnia klacz Babetta ze Stadniny Koni w Janowie Podlaskim. Licytacja rozpoczęła się od poziomu 5 tys. euro. Kolejne przebicia nie były spektakularne, licytacja trwała dość długo, ciągle też nie pojawiało się "zielone światło", które oznaczało cenę minimalną, na którą zgodziłby się właściciel. Przy 105 tys. euro najpierw pojawiło się "żółte światło", które oznaczało, że oferowana kwota jest blisko ceny minimalnej. Po kilku minutach usłyszeliśmy, że klacz jest na sprzedaż za 105 tys. euro. Licytacja trwała jednak dalej. Po łącznie ok. prawie pół godziny zatrzymała się na kwocie 112 tys. euro, a Babetta powędrowała do nowego właściciela, kupca z Belgii.  

Klacz Babetta była najdroższym sprzedanym podczas 54. aukcji Pride of Poland koniem z janowskiej stadniny (fot. Paulina Chodyka-Łukaszuk)

Z numerem "4" na liście widniała klacz Elaksa, jednak przedstawiciele stadniny w Michałowie zdecydowali, by wycofać ją z aukcji. 

Następnie licytowana była Pustynia Ognia z michałowskiej stadniny. Licytacja trwała dość długo, ale siągnęła kwoty zaledwie 10 tys. euro i właściciel nie zdecydował się na sprzedaż. 

Kolejna była Basilea z janowskiej stadniny. Licytacja zatrzymała się na 25 tys. euro i na tym poziomie została. Klacz nie znalazła nowego właściciela, bo kwota nie była satysfakcjonująca dla stadniny. 

Po dwóch godzinach aukcji mieliśmy zaledwie dwa sprzedane konie, z 7 zaprezentowanych (jeden został wycofany). 

Dynamiczniej zrobiło się podczas licytacji klaczy Patria z SK Janów Podlaski. Najpierw przy poziomie 50 tys. euro pojawiło się "żółte światło l", a przy 60 tys. euro zgoda na sprzedaż ze strony janowskiej stadniny. Ostatecznie Patria została sprzedana za 62 tys. euro i trafi do nowej właścicielki z Belgii.  

Jednak już zdecydowanie publiczność i przede wszystkim klienci ożywili się przy licytacji El Esmery z michałowskiej stadniny. Zaczęła się ona od 10 tys., ale kolejne przebicie wynosiło już 100 tys. euro. Później kupcy przebijali się o kilkadziesiąt tysięcy euro, dość szybko pronoponowali 460 tys. euro a chwilę później już pół miliona euro za piękną, siwą klacz. Ostatecznie El Esmera osiągnęła cenę aż 810 tys. euro i poleci do Zjednoczonych Emiratów Arabskich

Następnie przyszedł czas na ogiera z SK Janów Podlaski, Parisa. Dość szybko kupiec zaproponował za niego 50 tys. euro i pojawiło się "zielone światło" dla sprzedaży. Za tyle też został sprzedany. 

Klacz Frestona prywatnego hodowcy nie uzyskała satysfakcjonującej dla niego ceny i wróciła do stajni. 

Z numerem "12" zaprezentowana została Pazienza z SK Janów Podlaski. Cena wywoławcza to 5 tys. euro. Licytacja ciągnęła się dość długo, a przy ofercie 15 tys. euro pojawiło się "żółte światło", jednak ostatecznie klacz zostaje w Janowie Podlaskim. 

Kolejna na liście była Palisandra z Michałowa. Licytacja stanęła na 10 tys. euro, nie będąc nawet blisko ceny minimalnej, i klacz wróciła do stajni. 

Tempa nie miała też licytacja Alsandrii z Janowa Podlaskiego, ale licytacja osiągnęła kwotę 20 tys. euro i klacz powędruje do hodowcy ze Stanów Zjednoczonych.  

Lot. 15 to klacz Pesalina z SK Michałów. Długo nie osiągała ceny wywoławczej, później jednak dość szybko "dobito" do 15 tys. euro, następnie po dłuższej chwili licytacja osiągnęła pułap 25 tys. euro, który był już blisko ceny minimalnej. Długo trwały negocjacje pomiędzy właścicielem a kupcem, ostatecznie stadnina zgodziła się na cenę 25 tys. euro i Pesalina trafi do nowego właściciela, ale zostanie w Polsce. 

Numer "16", czyli Bogini Róż prywatnego hodowcy po chyba najdłuższej licytacji tegorocznej Pride of Poland uzyskała cenę 170 tys. euro. 

Z kolei również długa licytacja klaczy Bella Mia z janowskiej stadniny zakończyła się kwotą 66 tys. euro, za którą została sprzedana. 

Osiemnastym licytowanym tego dnia koniem była klacz Pentoria, która po znów długiej licytacji uzyskała kwotę 29 tys. euro i trafi do Belgii. 

Kolejna na liście Wespera z SK Michałów została sprzedana za 30 tys. euro, a Palemona z numerem "20" z Janowa Podlaskiego znalazła nabywcę za 17 tys. euro. Lot 21, czyli klacz Calatina nie została sprzedana. 

Przedostatni licytowany był ogier Ferrum z SK Michałów. Utytułowany koń (czempion Polski, czempion Europy) został sprzedany za 81 tys. euro, a jego nowy dom jest w Szwecji. 

Przedostatni licytowany był ogier Ferrum z SK Michałów. Utytułowany koń (czempion Polski, czempion Europy) został sprzedany za 81 tys. euro, a jego nowy dom jest w Szwecji (fot. Paulina Chodyka-Łukaszuk)

54. Pride of Poland zakończyła się licytacją klaczy Pegala, która została sprzedana za 39 tys. euro. 

Ostateczny wynik to 2,161 mln euro. W tym 327 tys. euro trafi do Stadniny Koni w Janowie Podlaskim, która sprzedała 6 koni, 1,596 mln euro trafi do SK Michałów, która sprzedała 5 koni, a 238 tys. euro trafi do hodowców prywatnych. 

Wyniki 54. Pride of Poland:
Lot. 0 Wildona (SK Michałów) 650 tys. euro
Lot. 1 Celita (SK Białka) niesprzedana
Lot. 2 Majama (hodowca prywatny) niesprzedana
Lot. 3 Babetta (SK Janów Podlaski) 112 tys. euro
Lot. 4 Elaksa (SK Michałów) wycofana
Lot. 5 Pustynia Ognia (SK Michałów) niesprzedana
Lot. 6 Basilea (SK Janów Podlaski) niesprzedana
Lot. 7 Escotia (hodowca prywatny) niesprzedana
Lot. 8 Patria (SK Janów Podlaski) 62 tys. euro
Lot. 9 El Esmera (SK Michałów) 810 tys. euro
Lot. 10 Paris (SK Janów Podlaski) 50 tys. euro
Lot. 11 Frestona (hodowca prywatny) niesprzedana
Lot. 12 Pazienza (SK Janów Podlaski) niesprzedana
Lot. 13 Palisandra (SK Michałów) niesprzedana
Lot. 14 Alsandrina (SK Janów Podlaski) 20 tys. euro
Lot. 15 Pesalina (SK Michałów) 25 tys. euro
Lot. 16 Bogini Róż Pa (hodowca prywatny) 170 tys. euro
Lot. 17 Bella Mia (SK Janów Podlaski) 66 tys. euro
Lot. 18 Pentoria (SK Michałów/ właściciel hodowca prywatny) 29 tys. euro
Lot. 19 Wespera (SK Michałów) 30 tys. euro
Lot. 20 Palemona (SK Janów Podlaski) 17 tys. euro
Lot. 21 Calatina (hodowca prywatny) niesprzedana 
Lot. 22 Ferrum (SK Michałów) 81 tys. euro
Lot. 23 Pegala PS (hodowca prywatny) 39 tys. euro

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Pow. włodawski. Pijani kierowcy mimo zakazów. Trzy przypadki jednego dnia
Pow. włodawski. Pijani kierowcy mimo zakazów. Trzy przypadki jednego dnia Ostatnia doba na drogach powiatu włodawskiego pokazała, jak poważnym problemem wciąż pozostaje lekceważenie prawa przez kierowców. Policjanci wyeliminowali z ruchu trzy osoby, które prowadziły pojazdy mimo sądowych zakazów, a w dwóch przypadkach dodatkowo znajdowały się pod wpływem alkoholu.Do pierwszego zdarzenia doszło w miejscowości Sumin. Dzielnicowi z Komisariatu Policji w Urszulinie zatrzymali do kontroli 70-letniego motorowerzystę. Badanie wykazało, że miał on ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna posiada również dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych wydany przez Sąd Rejonowy we Włodawie. Teraz odpowie przed sądem zarówno za jazdę w stanie nietrzeźwości, jak i złamanie zakazu.Kolejna interwencja miała miejsce w Hannie. Policjanci drogówki zatrzymali 67-letniego mieszkańca gminy Sławatycze, który kierował motorowerem mimo aż trzech dożywotnich zakazów prowadzenia pojazdów. W tym przypadku mężczyzna odpowie za naruszenie sądowych orzeczeń.Trzeci z zatrzymanych został skontrolowany w miejscowości Małoziemce przez patrol z Woli Uhruskiej. 31-letni mieszkaniec tej gminy miał blisko 0,5 promila alkoholu w organizmie. Odpowie za kierowanie pojazdem w stanie po użyciu alkoholu.Policja podkreśla, że takie zachowania są skrajnie nieodpowiedzialne i stanowią poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Przypomina również o surowych konsekwencjach prawnych. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów na minimum 3 lata. Złamanie sądowego zakazu może skutkować karą od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Natomiast prowadzenie pojazdu po użyciu alkoholu wiąże się z zakazem prowadzenia od 5 miesięcy do 3 lat oraz wysokimi grzywnami.Policjanci apelują o rozsądek i przestrzeganie przepisów, podkreślając, że każda taka decyzja może mieć tragiczne konsekwencje.Źródło: www.supertydzien.pl
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Obserwując z bokuTreść komentarza: Za kilka lat pojawi się "efekt ekspresówki". S12 skróci dojazd do LU do jakichś 45 minut realnie - a to już jest w zasadzie efekt przedmieścia aglomeracji. Liczba ludzi mieszkających w Chełmie i pracujących w LU proporcjonalnie wzrośnie, ale jednocześnie emigracja z Chełma będzie łatwiejsza. Po prostu przez 2-3 lata (a może nawet ciut dłużej), będzie można organizować sobie życie w LU, mieszkając w Chełmie. Stanie się to co z Puławami, które są jakieś 35 minut od LU. Radom został w podobny sposób "wyssany" z talentów przez Warszawę i dynamicznie młodzi ludzie w znacznej części po prostu całymi latami dojeżdżali (i dojeżdżają) do stolicy. S12 to z jednej strony ogromną szansa rozwojowa dla Chełma (najkrótsza droga z Warszawy do Kijowa), z drugiej strony zmieni się nieco charakter miasta. Czy jestem optymistą? Nie jestem. Moim zdaniem Zamość, który jest dalej od LU, ma dużo ludniejsze województwo, będzie wolniej tracił ludność. Dodatkowo świetnie zorganizowany i będący de facto Lublinem Świdnik - będzie się rozwijał i stanowił tańsze miejsce zamieszkania dla migrujących z Chełma do LU.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 00:40Źródło komentarza: Chełm się wyludnia. Prawie 3 razy więcej zgonów niż urodzeńAutor komentarza: ALTreść komentarza: wilk nie jest grożny !! gdy jest martwy !! uffData dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Wilki coraz bliżej ludzi. Pojawiły się ostrzeżeniaAutor komentarza: OlaTreść komentarza: 3,5 m szerokosci? Nawet fajna droga dla rowerow a kiedy jakas droga dla samochodow?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 20:12Źródło komentarza: Gmina Żmudź. Kwoty znane, wykonawcy jeszcze nieAutor komentarza: MietekTreść komentarza: Wy byście tylko wszystko blokowali,a gdzie młodzi mają znaleźć pracę jak nic nie powstajeData dodania komentarza: 25.03.2026, 18:43Źródło komentarza: Gm. Rejowiec Fabryczny. Powstanie kopalni nieuniknione? Mieszkańcy Gołębia i Liszna chwytają się ostatnich desek ratunkuAutor komentarza: KrisTreść komentarza: Ta gmina w zasadzie powinna być zlikwidowana. Tereny najbliższe miastu, powinny być prze nie wchłonięte, a reszta podzielona i dodana do gmin okolicznych - Kamień, Leśniowice itd. Pomyślcie Państwo jaki jest sens utrzymywania tego urzędu. Naturalnie Chełm powinien się rozrastać. Dodaję, iż nie jestem jego mieszkańcem.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 14:42Źródło komentarza: Gmina Pokrówka zamiast Chełm?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama