Kamil Mirzwa wygrał z bardzo dużą przewagą, zdobywając również 100 proc. do rankingu. Poza podium uplasował się inny reprezentant Fabryki Sportu, Michał Bajkowski, a w zawodach tym razem nie mógł wziąć udziału Kamil Jakóbczak.
- Do pokonania było dziewięć torów zróżnicowanych technicznie. Co prawda nie mieliśmy celów ruchomych, ale nie brakowało strzelania mocniejszą i słabszą ręką, jak również dłuższych dystansów - wspomina Kamil Mirzwa. - Muszę jednak przyznać, że to jedna z ciekawszych strzelnic, w której przyszło nam rywalizować, więc mam nadzieję, że będziemy gościli tam częściej.



Napisz komentarz
Komentarze