Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Kraśniczyńskie wyprawki kontynuowane. Mieszkańcy przywykli do programu

Od pierwszego stycznia ubiegłego roku miejscowy samorząd realizuje program pod nazwą „Wyprawka dla Malucha z gminy Kraśniczyn”. W ubiegłym roku skorzystało z niego 14 rodzin. Program jest kontynuowany także teraz i jak dotąd wsparcie trafiło do rodziców czterech chłopców.
Kraśniczyńskie wyprawki kontynuowane. Mieszkańcy przywykli do programu
W tym roku wsparcie trafiło już do Dawida, Mikołaja, Marcela i Kajetana

Wyprawka jest jednorazowym wsparciem rzeczowym do kwoty 500 zł, dla dzieci urodzonych od 1 stycznia 2022 r. zamieszkałych na terenie gminy Kraśniczyn. Do programu rodzice mogą zgłaszać dzieci do 3 miesiąca życia. Warunkiem otrzymania wyprawki dla malucha jest zameldowanie rodziców lub opiekuna prawnego w gminie Kraśniczyn oraz rozliczanie podatku dochodowego od osób fizycznych w krasnostawskim urzędzie skarbowym. Po jednej trzeciej roku na wstępne podsumowanie zdecydowała się wójt Monika Grzesiuk.

– Jesteśmy po cyklu zebrań wiejskich, w czasie których rozmawialiśmy z mieszkańcami o różnych rzeczach, w tym i o omawianym programie wsparcia. Spotykamy się głównie z przychylnymi głosami na jego temat, zaś część rodziców sama zapowiada, że wkrótce złożą dokumenty o wyprawkę. W ten sposób dowiedzieliśmy się, że „w drodze” są już dwie dziewczynki i kolejny chłopiec. Staramy się także wspierać i namawiać rodziny, które już otrzymały od nas wsparcie, aby nie poprzestawały na jednym dziecku. A mamy różne rodziny. W przypadku przedostatniej wyprawki, było to już trzecie dziecko. Tak więc modele rodzin są różne – twierdzi „szefowa” gminy.

Na wsparcie rzeczowe składają się: kokon niemowlęcy, tzw. motylek, czyli poduszka antywstrząsowa, kołderka, materacyk, płaska poduszka, rożek, okrycie kąpielowe, kocyk, śpiochy, pieluchy muślinowe i grzechotka. Dodatkowo załączony jest okolicznościowy list od wójt gminy.

– Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że taka forma wsparcia jest tylko jednym z wielu czynników zachęcających do dzietności mieszkańców. Jesteśmy świadomi, że ten program nie da także błyskawicznych efektów. Aby tworzyć odpowiednie warunki, musi być odpowiedni klimat do zamieszkiwania i wszystko co się na niego składa. Jest to zarówno praca samorządu, jak i poczucie bezpieczeństwa, inwestycje, poprawa jakości życia, opieki zdrowotnej, jakości edukacji. Ta praca jest wieloaspektowa i staramy się ją wykonywać jak najlepiej. Ale prosimy też o pomoc bociany i naszych młodych mieszkańców – dodała ze śmiechem wójt Grzesiuk.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamatelefon
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Łókasz b.Treść komentarza: To jest chore co sie dzieje! Nie moze tak byc ktos cos tam cos tam! I ze ten cos tam na tego ze tamten ten! Powinno byc tak ze to tak i tamto nie wtedy bedzie tak ze ten! Mam nadzieje ze to sie zmieni!Data dodania komentarza: 7.03.2026, 23:33Źródło komentarza: Gm. Wojsławice. Przewodniczący rady zaapelował o „czystą grę”. Czy radni powinni stanąć na straży właściwego przebiegu wyborczej rywalizacji?Autor komentarza: KumatyTreść komentarza: Mieszkańcy Chełma chyba wybrali jak mieszkańcy USA. To przecież instytucja miejska , a więc odpowiedzialne jest miasto. Dyrektor Zakładu podobnie jak Dyrektorzy szkół nie odpowiada za politykę finansową Państwa. Czy były takie problemy gdy Państwo ustalało podwyżki dla nauczycieli. Nie, Miasto dołożyło. Podobnie w tym przypadku tak samo powinien postąpić samorząd. Ktoś powie że trzeba zrobić Zakład Niepubliczny. To podpowiadamy szkoły też można zrobić niepubliczne. Przykład Leśniowice.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 19:04Źródło komentarza: Czy miejska przychodnia przetrwa? MSP ZOZ w Chełmie przed poważnym wyzwaniem finansowymAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak dziś pamiętam piękny lipcowy dzień 80 roku. W sklepach ocet i denaturat. Czasami była musztarda. Przy bazarku na Lwowskiej stoi duży Fiat, otwarty bagażnik, z którego pani w brudnym niby białym fartuchu sprzedaje wędliny własnego wyrobu. Jedna starsza pani zwraca uwagę sprzedającej, że w takiej temperaturze niebezpieczne jest przechowywanie i sprzedawanie wędlin. Szybko otrzymała odpowiedź. "Jeszcze nasze krowy będą nosiły na rogach wasze pierścionki". Jakoś nigdy nie słyszałem o rogach z pierścionkami. Natomiast lamenty i ciągłe narzekania o biedzie rolników tak.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 09:37Źródło komentarza: Czy da się podnieść ceny skupu zbóż na ziemi włodawskiej?Autor komentarza: PowiatowaTreść komentarza: Pan zza wschodniej granicy nie przyswoił przepisów obowiązujących w Polsce.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 15:03Źródło komentarza: Horrendalny mandat dla kierowcy porsche. Zaszalał na krajowej 12Autor komentarza: jaTreść komentarza: Skoro praca jest bardzo obciążająca psychicznie, a do tego jeszcze 24h zmiany, to może trzeba by w tutaj wprowadzić gruntowną reformę. Czyli np. 6h zmiana, i zmniejszenie liczby godzin tygodniowo np. do 30, i wtedy może nie było by takiego obciążenia psychicznego (krótsza praca, dłuższe przerwy), pozostawiając oczywiście stawki godzinowe w okolicach 300zł.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 14:23Źródło komentarza: 100 tys. miesięcznie? Nie, dziękuję. Lekarze nie chcą pracować na SOR-ach
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama