Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Trwa dramat 8-letniego Kamila. Chłopiec wciąż walczy o życie

Nad Kamilem znęcał się jego ojczym. Matka milczała. I nie tylko ona. Sprawa wstrząsnęła całą Polską. Jest kolejna odsłona. Prokuratura przedstawiła zarzuty kolejnej osobie: wujkowi chłopca.
Trwa dramat 8-letniego Kamila. Chłopiec wciąż walczy o życie
Zdjęcie jest ilustracją do tekstu

Autor: iStock

Ten dramat nie ujrzałby światła dziennego, gdyby nie interwencja biologicznego ojca Kamila. To dzięki niemu na początku kwietnia do akcji wkroczyła policja z Częstochowy. Bo to tam właśnie doszło do tych strasznych wydarzeń. 

Prawdę odkrył biologiczny ojciec

Ojciec dziecka, kiedy odwiedził byłą partnerkę, zobaczył, w jakim stanie jest Kamil. Dziecko było bite, przypalane papierosami, polewane wrzątkiem. Mężczyzna, kiedy odkrył, co się dzieje w tym domu, od razu zawiadomił służby. Mówił potem dziennikarzom, że był przerażony. Że jego dziecko leżało skulone i okropnie śmierdziało. Chłopiec wył z bólu, kiedy ojciec próbował je umyć. 

Za tym koszmarem 8-latka stał jego ojczym. Na jaw wyszło, że to on jest oprawcą – sprawcą oparzeń głowy, tułowia oraz kończyn i złamań kończyn. Chłopiec trafił do szpitala w bardzo ciężkim stanie. 

Ojczym oprawca i wyrodna matka

27-letniemu Dawidowi B., ojczymowi chłopca, prokurator zarzucił, że usiłował pozbawić życia swojego pasierba polewając go wrzątkiem i umieszczając na rozgrzanym piecu węglowym. Tak doszło do obrażeń głowy. 

Mężczyzna znęcał się nad dzieckiem, a matka Kamila nie stawała w jego obronie. Magdalena B. jest podejrzana o narażanie swego dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia, a także udzielenia pomocnictwa mężowi w znęcaniu się nad chłopcem. 

Dawid B. przyznał się do zarzucanych mu przestępstw, ale odmówił złożenia wyjaśnień. Matka także się przyznała. 

Oboje zostali aresztowani na 3 miesiące.

Nic nie widział

Teraz Piotr Wróblewski z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie informuje, że zarzuty usłyszała kolejna osoba. To mąż siostry matki Kamila, która też ma w tej sprawie zarzuty. 

– Mężczyzna usłyszał zarzut nieudzielenia pomocy pokrzywdzonemu, z którym wspólnie zamieszkiwał, w sytuacji, w której pokrzywdzony znajdował się w stanie zagrażającym jego życiu lub narażającym go na ciężki uszczerbek na zdrowiu – poinformował prokurator. 

Podejrzany nie przyznał się do winy. Twierdził, że dużo pracował, nie bywał zbyt często w domu i o niczym nie wiedział. 

W jakim stanie jest teraz Kamil?

Przypomnijmy, że chłopiec 3 kwietnia trafił do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka. Został tam przewieziony śmigłowcem LPR. Był w stanie zagrażającym jego życiu. Lekarze, żeby go leczyć, wprowadzili go w śpiączkę farmakologiczną i podłączyli do specjalnej aparatury. O jego życie walczą już 17 dni. 

Chłopiec przeszedł już 4 zabiegi operacyjne, podczas których usunięto martwicę z ran oparzeniowych i położono przeszczep skóry. 8-latek ma poparzone 25 procent powierzchni ciała i zmaga się z rozległą chorobą oparzeniową. To ona – jak mówią lekarze – stanowi teraz dla niego największe zagrożenie.

Czytaj też:

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Pow. włodawski. Pijani kierowcy mimo zakazów. Trzy przypadki jednego dnia
Pow. włodawski. Pijani kierowcy mimo zakazów. Trzy przypadki jednego dnia Ostatnia doba na drogach powiatu włodawskiego pokazała, jak poważnym problemem wciąż pozostaje lekceważenie prawa przez kierowców. Policjanci wyeliminowali z ruchu trzy osoby, które prowadziły pojazdy mimo sądowych zakazów, a w dwóch przypadkach dodatkowo znajdowały się pod wpływem alkoholu.Do pierwszego zdarzenia doszło w miejscowości Sumin. Dzielnicowi z Komisariatu Policji w Urszulinie zatrzymali do kontroli 70-letniego motorowerzystę. Badanie wykazało, że miał on ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna posiada również dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych wydany przez Sąd Rejonowy we Włodawie. Teraz odpowie przed sądem zarówno za jazdę w stanie nietrzeźwości, jak i złamanie zakazu.Kolejna interwencja miała miejsce w Hannie. Policjanci drogówki zatrzymali 67-letniego mieszkańca gminy Sławatycze, który kierował motorowerem mimo aż trzech dożywotnich zakazów prowadzenia pojazdów. W tym przypadku mężczyzna odpowie za naruszenie sądowych orzeczeń.Trzeci z zatrzymanych został skontrolowany w miejscowości Małoziemce przez patrol z Woli Uhruskiej. 31-letni mieszkaniec tej gminy miał blisko 0,5 promila alkoholu w organizmie. Odpowie za kierowanie pojazdem w stanie po użyciu alkoholu.Policja podkreśla, że takie zachowania są skrajnie nieodpowiedzialne i stanowią poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Przypomina również o surowych konsekwencjach prawnych. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów na minimum 3 lata. Złamanie sądowego zakazu może skutkować karą od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Natomiast prowadzenie pojazdu po użyciu alkoholu wiąże się z zakazem prowadzenia od 5 miesięcy do 3 lat oraz wysokimi grzywnami.Policjanci apelują o rozsądek i przestrzeganie przepisów, podkreślając, że każda taka decyzja może mieć tragiczne konsekwencje.Źródło: www.supertydzien.pl
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner Monter
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Obserwując z bokuTreść komentarza: Za kilka lat pojawi się "efekt ekspresówki". S12 skróci dojazd do LU do jakichś 45 minut realnie - a to już jest w zasadzie efekt przedmieścia aglomeracji. Liczba ludzi mieszkających w Chełmie i pracujących w LU proporcjonalnie wzrośnie, ale jednocześnie emigracja z Chełma będzie łatwiejsza. Po prostu przez 2-3 lata (a może nawet ciut dłużej), będzie można organizować sobie życie w LU, mieszkając w Chełmie. Stanie się to co z Puławami, które są jakieś 35 minut od LU. Radom został w podobny sposób "wyssany" z talentów przez Warszawę i dynamicznie młodzi ludzie w znacznej części po prostu całymi latami dojeżdżali (i dojeżdżają) do stolicy. S12 to z jednej strony ogromną szansa rozwojowa dla Chełma (najkrótsza droga z Warszawy do Kijowa), z drugiej strony zmieni się nieco charakter miasta. Czy jestem optymistą? Nie jestem. Moim zdaniem Zamość, który jest dalej od LU, ma dużo ludniejsze województwo, będzie wolniej tracił ludność. Dodatkowo świetnie zorganizowany i będący de facto Lublinem Świdnik - będzie się rozwijał i stanowił tańsze miejsce zamieszkania dla migrujących z Chełma do LU.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 00:40Źródło komentarza: Chełm się wyludnia. Prawie 3 razy więcej zgonów niż urodzeńAutor komentarza: ALTreść komentarza: wilk nie jest grożny !! gdy jest martwy !! uffData dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Wilki coraz bliżej ludzi. Pojawiły się ostrzeżeniaAutor komentarza: OlaTreść komentarza: 3,5 m szerokosci? Nawet fajna droga dla rowerow a kiedy jakas droga dla samochodow?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 20:12Źródło komentarza: Gmina Żmudź. Kwoty znane, wykonawcy jeszcze nieAutor komentarza: MietekTreść komentarza: Wy byście tylko wszystko blokowali,a gdzie młodzi mają znaleźć pracę jak nic nie powstajeData dodania komentarza: 25.03.2026, 18:43Źródło komentarza: Gm. Rejowiec Fabryczny. Powstanie kopalni nieuniknione? Mieszkańcy Gołębia i Liszna chwytają się ostatnich desek ratunkuAutor komentarza: KrisTreść komentarza: Ta gmina w zasadzie powinna być zlikwidowana. Tereny najbliższe miastu, powinny być prze nie wchłonięte, a reszta podzielona i dodana do gmin okolicznych - Kamień, Leśniowice itd. Pomyślcie Państwo jaki jest sens utrzymywania tego urzędu. Naturalnie Chełm powinien się rozrastać. Dodaję, iż nie jestem jego mieszkańcem.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 14:42Źródło komentarza: Gmina Pokrówka zamiast Chełm?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama