Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama

Dostawcy energii podniosą stawki. Prąd będzie droższy

Mimo że ceny prądu w 2023 roku zostały zamrożone, to i tak nie możemy liczyć na zbyt duże oszczędności. Wszystko przez opłatę mocową i pełny VAT.
Dostawcy energii podniosą stawki. Prąd będzie droższy

Autor: iStock

Od dłuższego czasu portfele Polaków są drenowane kolejnymi podwyżkami. Jak się okazuje, to jeszcze  nie koniec złych informacji. Wiele wskazuje na to, że w 2024 roku zapłacimy jeszcze więcej. Bo zapędy do dalszego wspomagania odbiorców energii może wyhamować Unia Europejska.

Drożej mimo tarczy

Dla porządku przypomnijmy, że w ubiegłym roku rząd przyjął ustawę zamrażającą ceny prądu do określonych limitów. Wynoszą one:

- 2000 kWh na rok dla gospodarstw domowych,

- 2600 kWh dla rodzin, których członkiem jest osoba z niepełnosprawnością,

- 3000 kWh dla rodzin wielodzietnych oraz rolników.

Za każdą kilowatogodzinę zużytą powyżej wskazanych progów odbiorcy prywatni zapłacą maksymalnie około 69 gr netto. To nie wszystko. Bez tarczy antyinflacyjnej stawki VAT-u na prąd wróciły do wyjściowego poziomu. Do tego musimy doliczyć opłatę mocową za gotowość do zabezpieczenia dostarczania prądu.

Zapłacimy jeszcze więcej

Wiele wskazuje na to, że w 2024 roku czekają nas kolejne podwyżki. Prąd może zdrożeć 2-, a nawet 3-krotnie – jeśli do jego ceny wliczymy dodatkowe opłaty. Według szacunków firmy Columbus Energy w przyszłym roku sprzedawcy będą skokowo podnosić ceny energii oraz kosztów jej dystrybucji. W ten sposób zechcą wyrównać straty z poprzednich lat.

Damian Różycki, prezes Columbus Obrót, stwierdził, że poziom całkowitych kosztów energii elektrycznej dla gospodarstwa domowego – energia, dystrybucja i opłaty dodatkowe – na najbliższe 2 lata może osiągnąć wartość 1,9-2,4 zł za kWh.

Jak uniknąć opłaty handlowej?

Nie każdy wie, że w rachunkach za prąd u osób, które wybrały rynkową ofertę sprzedawcy energii, ukryta jest opłata handlowa. Jej suma nie zależy od zużycia energii elektrycznej. To dobra wiadomość dla tych, którzy z prądu korzystają często. Jednak jeśli mieszkanie stoi puste i w tym czasie prąd nie jest zużywany – opłatę handlową i tak trzeba regulować. Może ona wynosić nawet kilkadziesiąt złotych. Stawki różnią się od umów konstruowanych przez sprzedawców.

Ta opłata to niejako koszt występujący wyłącznie we własnych pakietach sprzedawców prądu, często kuszących nas w ten sposób dodatkowymi usługami lub gwarancją stałej ceny za prąd przez określony czas. Żeby uniknąć zbędnego kosztu, należy wybrać taryfę urzędową bez dodatków. To tzw. czysta taryfa, oznakowana symbolem G11.

Napój z lodówki droższy niż zwykły?

Drogi prąd to poważny cios nie tylko dla gospodarstw domowych, ale i małych sklepów. Żeby poprawić kondycję swoich biznesów, ich właściciele planują wprowadzić nową opłatę – od napojów z lodówki. Liczą na to, że podniesienie ceny schłodzonej puszki lub butelki o około 10-30 gr pozwoli im na chociaż częściowy zwrot kosztów chłodzenia.

Z kryzysem lepiej radzą sobie większe sklepy, dla których produkty w chłodziarkach stanowią stosunkowo niewielką część sprzedawanego towaru. W najlepszej sytuacji są zaś supermarkety, którym łatwiej jest negocjować cenę energii z dostawcą.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: KrasnyRaj Treść komentarza: Zatrudniona po to żeby Nasze Słońce narodu głupot nie wypisywało po internetach. Z ludźmi się nie kłóciło i ładnie na zdjęciach wychodziło. Blasku mu doda. No i Magistrat bogaty, my chłopi "zrzucim" się na to. HOP HOP HOP Data dodania komentarza: 30.09.2026, 07:27 Źródło komentarza: Z kancelarii prezydenta Chełma do wydziału promocji w krasnostawskim ratuszu. Katarzyna Radziszewska zastępcą kierownika Autor komentarza: Małpi gaj Treść komentarza: To na zdjęciu to chyba przykład obowiązków na jedną osobę za najniższą krajową, robota dla kilka osób wymagana na stanowisko jednej osoby, żeby uciśniony przedsiębiorca mógł kupić kolejne mieszkanie pod wynajem. Data dodania komentarza: 30.09.2026, 05:16 Źródło komentarza: W Chełmie trudniej o pracownika niż w Zamościu i Białej Podlaskiej Autor komentarza: adam Treść komentarza: Twój idol tusk jeszcze gorsze fiki miki odwala a i tak łykasz wszystko jak pelikan misiu lukrowany. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 22:43 Źródło komentarza: Paliwo po 9 zł i nadal taniej niż w większości Europy. Sprawdzamy, ile płacą Niemcy, Czesi, Francuzi… Autor komentarza: Pracownik Treść komentarza: Widocznie to dorobkiewicze a nie pracodawcy, najłatwiej na cudzym garbie się dorobić... Data dodania komentarza: 29.09.2026, 22:19 Źródło komentarza: W Chełmie trudniej o pracownika niż w Zamościu i Białej Podlaskiej Autor komentarza: Dawid Treść komentarza: Sam jestem bezrobotny, pracowalem w budowlance i monterce i za najniższą krajową nie ma szans, że pojde pracowac i za cos odpowiadac bo zazwyczaj kto nowy przyjdzie to ma wyrabane. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 21:45 Źródło komentarza: W Chełmie trudniej o pracownika niż w Zamościu i Białej Podlaskiej
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama