Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy

Chełm: W weekendy blokuje się kostnica

Covid-19 wciąż szaleje na Lubelszczyźnie, ale sytuacja jest lepsza niż przed dwoma tygodniami. Ostatnio odnotowano mniej zakażeń koronawirusem i z tego powodu było też mniej zgonów. Jednak pod koniec ubiegłego tygodnia rekordowo dużo pacjentów z Covid-19 walczyło o życie w szpitalach - 160 osób leżało pod respiratorami.

W ubiegły piątek wojewoda lubelski Lech Sprawka podsumował dane dotyczące rozwoju pandemii w naszym regionie. W skali kraju wciąż odnotowywany jest wzrost zakażeń, ale na Lubelszczyźnie powoli ich liczba spada. 

- To dobre informacje, jednak pamiętajmy, że to spadek "z wysokiego konia" - stwierdził Sprawka. 

Jak zauważył wojewoda, sytuacja będzie się poprawiać, ale pod warunkiem, że nowa mutacja koronawirusa bardziej nie namiesza. Nadal nie jest znana jej zjadliwość i nie wiadomo, czego możemy się spodziewać. W porównaniu z poprzednią falą, rekordowo dużo pacjentów obecnie przebywa w szpitalach. W ubiegły piątek 1758 osób było hospitalizowanych, potwierdzono 1022 nowe przypadki Covid-19. W powiecie chełmskim 36 osób otrzymało pozytywne wyniki testów, a w Chełmie - 46. W całym kraju odnotowano niemal 27 tysięcy zakażeń.

- Sytuacja jest w miarę stabilna. Miejsca na oddziale intensywnej terapii są wszystkie zajęte. Natomiast na innych oddziałach, przekształconych na potrzeby leczenia chorych z Covid-19, obserwujemy niewielki spadek liczby pacjentów. W związku z tym mamy około 30 wolnych miejsc - mówi Lech Litwin, zastępca dyrektora chełmskiego szpitala,

Wojewoda lubelski zaleca, by stopniowo likwidować łóżka tzw. covidowe i wracać do działalności podstawowej poszczególnych oddziałów. W przyszłym tygodniu w chełmskiej placówce zapadną decyzje, które oddziały jako pierwsze zaczną planować zabiegi i operacje. Powrót do normalności nie będzie jednak prosty.

- Żeby uzmysłowić skalę pandemii, warto podkreślić, że w listopadzie na Covid-19 zmarło nam 101 pacjentów. To jest bardzo duża liczba. Mieliśmy więcej niż trzy zgodny dziennie - dodaje Litwin.

Przez to w weekendy brakowało wolnych miejsc w przyszpitalnej kostnicy. W ciągu tygodnia te zatory udawało się rozładować. Na początku grudnia sytuacja wcale się nie poprawiła. W środę, 1 grudnia, zmarło w chełmskim szpitalu aż siedem osób, w czwartek walkę z Covid-19 przegrało trzech pacjentów i w piątek także trzech.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama