Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama radio Bon Ton
Reklama

Jak jeździć oszczędnie? Benzyna już po 6 złotych

Fachowcy nazywają to ekonomicznym sposobem jazdy. Kierowcy, widzący podwyżki cen na stacjach paliw, dodają określenie „oszczędna”. Żeby zmniejszyć spalanie auta trzeba trzymać się tylko kilku zasad.
Jak jeździć oszczędnie? Benzyna już po 6 złotych

Autor: iStock

Takie umiejętności mogą się przydać zwłaszcza teraz, kiedy cena benzyny Pb95 niebezpiecznie zbliża się do granicy 6 złotych (a na wielu stacjach już ją osiągnęła) a Pb98 przekroczyła wspomnianą barierę. Właśnie dlatego warto poznać zasady ekonomicznej jazdy samochodem. Kierowcy, którzy ją stosują, chwalą tę metodę.

„Podczas kursu przygotowującego do egzaminu na prawo jazdy są ujęte elementy ekonomicznej jazdy. Mowa jest o tym raczej pod kątem ekologii i zmniejszenia emisji zanieczyszczeń. Jednak takie szkolenie nie wypracuje u kierowcy odpowiednich nawyków.” – mówi instruktor nauki jazdy Marek Kwapiszewski i dodaje, że aby jeździć oszczędnie, trzeba cały czas, przez przynajmniej kilka miesięcy (jeżeli jeździ się dużo) trzymać się tych zasad. „Czasami jest to trudne, ale nie spotkałem się ze stanowiskiem, żeby komuś się to nie opłaciło.” – dodaje.

Zasady ekonomicznej jazdy

Bez gwałtownych przyśpieszeń

Stałe tempo jazdy jest bardziej ekonomiczne i warto się go trzymać. Nie należy gwałtownie przyspieszać ani hamować. Przy pokonywaniu wzniesień, kiedy auto samo zwalnia lepiej dodać gazu. Prędkości jazdy poza miastem, jak radzą fachowcy, powinna wynosić ok. 90 km/h. Podróż z 120 – 140 km/h zwiększa spalanie o nawet 20 procent. Przy przemieszczaniu się po mieście za prędkość ekonomiczną uznaje się 50 – 60 km/h.

Ruszanie

Lepiej nie rozgrzewać silnika na postoju, chyba że to konieczne, np. zimą. Po przekręceniu kluczyków należy od razu ruszyć, ale zanim wykona się tę czynność, trzeba pamiętać o jednej sprawie. Po włączeniu samochodu (ale jeszcze nie odpaleniu) korzystniej jest poczekać około 2 minut, aby wszystkie potrzebne systemy się włączyły i przygotowały do pracy. Wówczas dopiero można uruchomić silnik. Zawsze odpalamy na pierwszym biegu. Jeżeli ktoś ma inne nawyki, warto jej zmienić.

Światła

Najnowsze auta, gdy dojeżdżają do czerwonego światła, same wyłączają silnik. W starszych modelach musi to zrobić kierowca. Nie opłaca się stać przed pasami czy skrzyżowaniem z pracującym „motorem”, który zużywa w tym czasie paliwo. Wielu kierowców może jeszcze trzymać się mitu, że każde uruchomienie silnika zwiększa zużycie paliwa. Eksperci dawno ten pogląd zweryfikowali i wskazują, że nie ma to dla ekonomicznej jazdy znaczenia. Że wręcz lepiej jest na światłach silnik zgasić.

Bez luzu

Wielu kierowców, dojeżdżając do skrzyżowania czy na miejsce postojowe, „wrzuca luz” i samochód nie jedzie na żadnym biegu. To błąd, a lepszym rozwiązaniem jest hamowanie silnikiem. Polega to na spowolnieniu pojazdu poprzez puszczenie pedału gazu (ogranicza to przepływ powietrza do cylindrów, tworząc siłę hamującą) i stopniową redukcję biegów. Jeżeli ktoś jedzie na czwartym biegu, to powinien przechodzić w dół – trzeci – drugi – pierwszy – luz. W skrzyniach automatycznych jest to jeszcze prostsze, bo zazwyczaj wystarczy puścić pedał gazu. Jednocześnie należy obserwować wysokość obrotów, aby redukcji dokonać we właściwym momencie. Nikt nie chce przecież uszkodzić układu napędowego. Ta metoda ma jeszcze ten plus - oszczędza hamulce.

Obroty

Zasada, aby wskazówka obrotomierza nigdy nie znajdowała się na czerwonym polu, jest oczywiście słuszna. Do niej należy dodać kolejną: pierwszy bieg ma być używany jak najkrócej, właściwie tylko do ruszenia z miejsca. Wyższe przełożenia powinny być stosowane przy możliwe najniższych obrotach. W autach benzynowych to zakres 2200 – 3500, a w dieslach 1700 – 3000 obrotów na minutę.

Klimatyzacja

Tak, ona także ma wpływ na spalanie. Niemiecki automobilklub ADAC udowodnił, że do obniżenia temperatury we wnętrzu pojazdu z 31 do 22  stopnia Celsjusza zużyto od 2,47 do 4,15 l paliwa więcej na 100 km. To bardzo dużo a takich sytuacji można uniknąć. Po pierwsze trzeba ustawić stałą temperaturę, kabinę schładzać, a następnie wyłączać system. Optymalny i ekonomiczny wskaźnik w samochodzie to 21 – 23 stopnie Celsjusza.

Więcej uwag

Powyższe wskazówki to podstawa, ale fachowcy mają więcej rad. Mówią o prawidłowej eksploatacji auta, uzupełnianiu płynów, dobieraniu ciśnienia w oponach do liczby pasażerów i w ogóle dbanie o ogumienie. Wszystko to w pewnym stopniu ma wpływ na spalanie. Ile można zaoszczędzić, stosując się do porad? Zależy to od parametrów pojazdu, rodzaju pokonywanych tras (miasto czy poza nim), ich długości, ale eksperci wskazują na rozpiętość od 5 do 30 procent mniej zużytego paliwa, a co za tym idzie wydanych pieniędzy. Nawet jeżeli komuś nie uda się osiągnąć górnego wskaźnika, to i tak oszczędność rzędu 10 - 20 procent będzie odczuwalna w kieszeni.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: A po co mu to wiedzieć?????? Wybraliście go więc dawajcie z buta. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 14:04 Źródło komentarza: Chełm. Autobus co dwie godziny, a po 16.34 już nic? Radny alarmuje, miasto problemu nie widzi Autor komentarza: franek Treść komentarza: To weź i zrób. Data dodania komentarza: 24.07.2026, 13:44 Źródło komentarza: Remont drogi ekspresowej S12. Będą zmiany na trasie z Chełma do Lublina Autor komentarza: Tomcio Treść komentarza: taki odcinek trasy to sie robi w miesiac a nie poł roku Data dodania komentarza: 24.07.2026, 08:39 Źródło komentarza: Remont drogi ekspresowej S12. Będą zmiany na trasie z Chełma do Lublina Autor komentarza: Senior Treść komentarza: Największe skutki wykluczenia komunikacyjnego odczuwają mieszkańcy os. Dyrekcja Górna oraz Wolwinów. Warto zaznaczyć, że na tych osiedlach mieszka dużo seniorów, którzy z racji wieku lub stanu zdrowia świadomie rezygnują z prowadzenia pojazdów mechanicznych. Problem nie dotyczy tylko linii 11, ale też 13, która ma tylko 3 kursy w soboty i ani jednego w niedzielę, 6 która kursuje tylko od poniedziałku do piątku i jest tylko 5 kursów, niewiele lepiej wypada 7, gdzie jest aż 7 kursów. Niby jest jeszcze 10 i 12, tylko co z tego, skoro i tak nie można dojechać w te rejony miasta nawet po godzinie 17. Linie 1, 2, i 9 nie rozwiązują tego problemu. Starsze osoby często mają problem iść od górę spod Gmachu czy przejść duży kawałek piechotą od Fabryki Obuwia. Jak już to bardzo rzadko mogą liczyć na podwózkę zaproponowaną przez sąsiadów lub kogoś z rodziny. Natomiast skorzystanie z taksówki nie raz bywa poza zasięgiem finansowym przy niskiej emeryturze. Miasto powinno się dobrze zastanowić nad zamianą częstotliwości kursów 1 i 11. Drugą opcją byłoby poprowadzenie 2 ul. Hrubieszowską, Litewską Łowiecką aż do Jagiellońskiej. Przy okazji proszę pomyśleć o dodaniu obsługi przystanku na liniach 1, 6, 8, 9, 12, 14 jadących spod Gmachu w stronę Placu Gdańskiego Data dodania komentarza: 23.07.2026, 22:40 Źródło komentarza: Chełm. Autobus co dwie godziny, a po 16.34 już nic? Radny alarmuje, miasto problemu nie widzi Autor komentarza: Miki Treść komentarza: I po kontroli cyk magnes neodymowy na wodomierz. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 16:25 Źródło komentarza: Chełm. Ponad milion litrów różnicy w jednym budynku. Co się stało z wodą? Radny domaga się wyjaśnień
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama