Skarga ratowników do ponownego rozpatrzenia

  • 22.07.2020, 10:06 (aktualizacja 24.07.2020, 09:22)
  • TWA
Skarga ratowników do ponownego rozpatrzenia
Sąd Rejonowy we Włodawie uwzględnił zażalenie Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Uchylił decyzję prokuratury o umorzeniu postępowania w sprawie organizacji kąpielisk nad Jeziorem Białym w Okunince i nakazał ponowne zbadanie sprawy.

1 lipca sąd wydał postanowienie, w którym uchylił listopadową decyzję prokuratury. Nakazał rozpatrzenie sprawy na nowo, uznając, że umorzenie było przedwczesne. Stwierdził, że prokuratura nie rozpatrzyła wszystkich wątków wskazanych przez WOPR, nie wydając w tym zakresie chociażby odmowy wszczęcia postępowania.

Na początku sierpnia ubiegłego roku informowaliśmy, że Andrzej Klaudel, szef chełmskiego WOPR złożył zawiadomienie do prokuratury, w którym informował o możliwości popełnienia czynu zabronionego przez samorząd. Relacje między WOPR-em a gminą popsuły się na początku zeszłego roku, gdy okazało się, że ochroną utworzonych w Okunince kąpielisk zajmą się strażacy z OSP Stołpno. Później było już tylko gorzej, spór narastał. Klaudel uznał, że jego jednostka jest poszkodowana i na początku sierpnia złożył zawiadomienie do prokuratury. Zarzucił władzom samorządowym m.in. złamanie przepisów ustawy o zamówieniach publicznych. Podważył również zapis mówiący o tym, że każdy z wykonawców mógł zaproponować tylko jedną cenę, bez możliwości jej negocjacji.

- Zapytanie ofertowe było niezrozumiałe, ponieważ posiadało informacje o tym, że prowadzone jest w oparciu o art. 4 pkt 8 ustawy prawo zamówień publicznych, natomiast w ostatnim punkcie napisano, że postępowanie jest prowadzone na zasadach opartych na wewnętrznych uregulowaniach zamawiającego. Od początku tegorocznych negocjacji czuliśmy pewne dyskryminowanie nas w kwestii organizacji kąpielisk, pomimo wieloletniej współpracy w tym zakresie – uzasadniał wówczas szef WOPR w zawiadomieniu, które przesłał również do naszej redakcji.

Ponadto zarzucił urzędnikom, że wymiary kąpieliska nr 2 były niewłaściwe. - Z serwisu kąpieliskowego, zamieszczonego na stronie Głównego Inspektora Sanitarnego wynikało, że powinno mieć 160 m wzdłuż linii brzegowej i 45 m w głąb jeziora. Natomiast do połowy lipca miało około 75 m wzdłuż linii brzegowej. Dopiero po licznych zgłoszeniach turystów, którzy dzwonili na nasz numer alarmowy z pretensjami, dlaczego jest tak małe, zostało wydłużone. Wynika z tego, że albo została zmieniona umowa, albo wykonawca nie wywiązuje się z zawartej umowy – zarzucał dalej Klaudel.

Wytykał również, że strażacy pilnujący bezpieczeństwa wczasowiczów nie mają na stałe łodzi motorowej na kąpieliskach, co - według niego - uniemożliwia sprawne i skuteczne prowadzenie akcji ratunkowej.

Prokuratura nie dopatrzyła się naruszenia prawa przez urzędników i w listopadzie ubiegłego roku umorzyła postępowanie.

- Nie zgadzam się z tą decyzją i odwołałem się do sądu. Nie chcę nikogo zamykać do więzienia, ale chcę sprawiedliwości, żeby wszyscy byli jednakowo traktowani – mówił wtedy Klaudel.

Teraz sprawa znów będzie badana przez prokuraturę. Co na to władze gminy Włodawa?

- Nie mamy żadnego pisma informującego o tym fakcie i dopóki go nie otrzymamy, nie będziemy komentować sprawy – mówi sekretarz gminy Włodawa Marta Wawryszuk.

TWA

Gdzie spędzasz tegoroczne wakacje?

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe