Nie spałeś? Nie jedź!

  • 09.02.2019, 11:36
  • MP
Nie spałeś? Nie jedź!
Niewyspany kierowca jest tak samo niebezpieczny, jak nietrzeźwy. Brzmi niewiarygodnie, ale taka jest rzeczywistość. Stres, pośpiech i terminy narzucane przez zleceniodawców wpływają na to, że kierowcy pokonujący długie trasy nie wysypiają się wystarczająco. To z kolei przekłada się na coraz większą liczbę wypadków śmiertelnych.

Badania przeprowadzone w ostatnim miesiącu wśród polskich kierowców pokazują, że nawet 70% zawodowych kierowców i prawie połowa zwykłych zmotoryzowanych prowadzi samochód zaledwie po 4 godzinach snu. Ignorując zmęczenie, zwiększają tym samym ryzyko spowodowania wypadku aż o 15%. Eksperci porównali tę statystykę do prowadzenia auta pod wpływem używek. Wyniki są niepokojące. Niewyspany kierowca jest tak samo zdekoncentrowany na drodze, jak osoba mająca we krwi ponad promil alkoholu. Kierowcy aut wyposażonych w tachografy wypadają na tym tle tylko trochę lepiej niż ci prowadzący osobówki. Jednak, choć ewidencja czasu jazdy z zasady powinna wpływać na możliwość wyspania się, to dochodzą jeszcze kolejne czynniki. Stres, pośpiech, narzucane terminy i zdarzenia losowe powodują, że kierowcy coraz częściej cierpią na bezsenność. A tym samym czas, który powinni poświęcić na odpoczynek, spędzają za kółkiem półprzytomni.

Zabytkowy dworzec na łasce PKP. Mieszkańcy są niezadowoleni. Dlaczego? [CZYTAJ]

Jak walczyć z sennością za kółkiem? Przede wszystkim, należy kierować się zdrowym rozsądkiem. Jeśli mamy problem z utrzymaniem otwartych oczu, przecieramy je, co chwila ziewamy, a myślami jesteśmy poza drogą, to znak, że pora zatrzymać się na postój. Bardzo duże znaczenie dla odpoczynku za kółkiem ma też pora, kiedy jeździmy. Według badań największe zmęczenie dopada kierowców nocą, pomiędzy 22 a 5. A to właśnie te godziny są często wybierane przez zmotoryzowanych przemierzających trasy przez Europę, ponieważ ruch na drogach jest wtedy zdecydowanie mniejszy. Trzeba jednak pamiętać, że nasz organizm mimowolnie reaguje na nocne warunki, automatycznie nasilając w nas potrzebę snu. Przy silnym zmęczeniu bardzo pomocna okazuje się rozmowa z innym pasażerem, a jeśli jedziemy sami, to rozbudzić powinna nas pogawędka przez zestaw głośnomówiący lub mocniejsza muzyka. Zbawienny wpływ będzie miała nawet 20 - 30-minutowa drzemka, pozwalająca odpocząć na tyle, by móc zjechać do miejsca dłuższego postoju.

MP
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe