Po tygodniach niepewności i napiętych negocjacji, władze Chełma osiągnęły porozumienie z organizacjami opiekującymi się osobami bezdomnymi. Kluczowa była stawka za pobyt podopiecznych w placówkach takich jak MONAR czy Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta. Ostatecznie miasto przystało na warunki społeczników.