Kiedy w naszej publicznej przestrzeni coraz mniej jest już miejsca na tradycję i odniesienia do tego, co było, z pomocą przychodzą organizacje takie, jak Regionalne Towarzystwo Gminy Sawin. Jego członkowie otwierają po prostu drzwi szpitaliku – przytułku, rozpalają pachnące drewno w kaflowej kuchni i pieką zapomniane placki. Proste? Proste. I skuteczne.
O lokalnej perełce architektonicznej Sawina zaczyna być coraz głośniej. Uroczyste otwarcie punktu po gruntownym remoncie miało miejsce w ubiegłym roku, a od niedawna można tam również kupić lokalne pamiątki i posłuchać o historii miejscowości. Regionalne Towarzystwo Gminy Sawin nie mówi jednak „stop” i ma ochotę na znacznie więcej.