Władze miasta Krasnystaw wiedzą już, że nie będą mogły skorzystać ze środków, o jakie samorząd aplikował w ramach Polsko-Szwajcarskiego Programu Rozwoju Miast. Teraz, niczym po przegranym meczu narodowej kadry, trzeba zasiąść do biurka i przeanalizować, co zawiodło. - Od początku mieliśmy świadomość tego, że nasze szanse nie są duże. Należało dysponować koncepcjami, które tworzy się lata. Ich brak to efekt wieloletnich zaniedbań – ocenia burmistrz Daniel Miciuła.