Nietypowa interwencja strażaków miała miejsce w sobotę, 15 marca, przy ulicy Bojarskiego w Krasnymstawie. Służby zostały wezwane do psa, który wszedł do lisiej nory i nie był w stanie samodzielnie się z niej wydostać.
Rodzina pochodzącej z Krasnegostawu pani Katarzyny Halczuk prosi o pomoc w przewiezieniu jej do kraju i dalszym leczeniu. Około tydzień temu otrzymali bowiem wiadomość, która zmroziła im krew żyłach. Pani Kasia jest w ciężkim stanie w jednym ze szkockich szpitali.