Temperatury wyższe, ale woda nadal lodowata. Niedzielne (22 lutego) przedpołudnie w Tuligłowach upłynęło pod znakiem hartowania organizmu i doskonałej zabawy. Miłośnicy zimnych kąpieli z klubu „Krasnostawskie Karpie” po raz kolejny udowodnili, że dla nich sezon trwa w najlepsze, niezależnie od wskazań termometru. Było +5 stopni Celsjusza. To dla morsów prawie jako tropiki?
Napisz komentarz
Komentarze