Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama

Telewizja kibicuje nowej sołtysce

"Warszawka" jej nie kręci. Woli wolność na wsi i swoje krówki. Magda Zając, uczestniczka poprzedniej edycji Big Brothera, znowu gościła w telewizji. A to dzięki temu, że wieś Roztoka, gdzie mieszka, wybrała ją na sołtysa.

Magda Zając na planie Big Brothera spędziła dwa miesiące. Dała się poznać jako osoba rozrywkowa i bardzo głośna. Przylgnęło do niej przezwisko "Decybel". Wcale się tego nie wstydzi i nadal lubi budzić kontrowersje. Stara się też, by o niej nie zapomniano. Po wygranych wyborach w sołectwie zaprosiła do siebie telewizję Dzień Dobry TVN. Reporterzy pokazali dzień z życia nowej sołtyski. Byli u niej w domu i w gospodarstwie. Dostali też zaproszenie do świetlicy, gdzie czekał zespół Remedium z Białopola.

Magda jak zwykle była roześmiana i pełna energii:

- Gdy spotykam znajomych, mówią do mnie: "pani sołtys". Odpowiadam im, że bez przesady, nadal jestem Magdą. Nic się nie zmieniło. Dalej będziemy działać społecznie.

Nasz dziennikarz był obecny podczas nagrania programu telewizyjnego w Roztoce. Zza kulis mogliśmy obserwować jej występ przed kamerami. Najwięcej i najchętniej opowiadała o swojej wsi i działalności społecznej. TVN był również w jej miejscu pracy - w chełmskim starostwie powiatowym. Na publiczną wypowiedź o Magdzie zdecydował się jedynie recepcjonista. Najwidoczniej jej koleżanki i koledzy z urzędu nie chcą być aż tak medialni. Nie można tego za to powiedzieć o znajomych z Big Brothera, którzy też złożyli Magdzie gratulacje z okazji wyboru na sołtysa.

W domu Magdy główną rolę zagrały szpilki, które zrzuciła po powrocie z pracy, by założyć robocze gumowce. Reporterzy z kamerami i całym sprzętem musieli z nią pójść do zwierząt.

- To moje krówki. Każda z nich ma swoje imię - czarowała, przedstawiając krowę Magdę.

W karmieniu krów pomagała jej mama Ewa, z którą wspólnie prowadzą ten "interes". Ojciec Andrzej wolał się przyglądać ich występom.

Nowa sołtyska Roztoki ma dużo pasji. Kocha jeździectwo i strzelectwo. Nie boi się dużych maszyn rolniczych. Należała kiedyś do ochotniczej straży pożarnej. Druhowie z Roztoki pod jej dowództwem zdobyli pierwsze miejsce w musztrze w zawodach gminnych.

Magda wygrała wybory na sołtysa, ale nie jednogłośnie. Po odwołaniu poprzednika, który z zarzutem pobicia trafił do aresztu, o to stanowisko starały się aż trzy mieszkanki Roztoki. Jak mówią miejscowi, to trochę podzieliło wieś, wiec przed nową sołtys poważne zadanie - będzie musiała przekonać do siebie pozostałych mieszkańców, którzy na nią nie głosowali i wszystkich zjednoczyć. Zaczęła od zaproszenia sąsiadów na uroczystą kolację w świetlicy wiejskiej. Zadbała o atrakcje - zespół i Mikołaja, który rozdawał prezenty. Przed kamerami o nowej sołtys wypowiadali się jej znajomi: Zbigniew Szczerepa, Elżbieta Sołowiej i babcia Magdy - Zuzanna Zając.

W ubiegły piątek Magda, jako nowy sołtys, wzięła udział w sesji Rady Gminy Żmudź.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama