Zgłoszenie strażacy otrzymali w poniedziałek (23 września) po godzinie 17. Ogień wybuchł w mieszkaniu na I piętrze bloku przy ulicy Trubakowskiej.
- Na miejsce pojechało pięć zastępów, akcja trwała dwie godziny. Wszyscy mieszkańcy zagrożonej klatki wyszli na zewnątrz – mówi mł. bryg. mgr inż. Wojciech Chudoba, zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie.
Okazało się, że w jednym z pokoi na łóżku leżała kobieta. Jej ciało było częściowo spalone. Lekarz mógł już tylko stwierdzić zgon. Nie była w mieszkaniu sama.
- Strażacy wyprowadzili z budynku mężczyznę, ugasili ogień, przewietrzyli pomieszczenia i sprawdzili, czy nie ma już żadnego zagrożenia – dodaje Chudoba.
66-latek, który z pożaru wyszedł jedynie z niegroźnymi poparzeniami, miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Trzeźwiał w policyjnej izbie zatrzymań. Po złożeniu wyjaśnień został zwolniony.
Trwają ustalenia szczegółowych okoliczności tej tragedii. Prawdopodobnie przyczyną pożaru było zaprószenie ognia.



Napisz komentarz
Komentarze