Dyskusję rozpoczęło pytanie dotyczące przejęcia przez gminę terenu po byłym placu buraczanym i tego, na jakie cele miałby on zostać przeznaczony w przyszłości. Wójt Jacek Lis wyjaśnił, że teren nie jest przez gminę traktowany jako składowisko odpadów komunalnych.
Na działce gromadzone były m.in. materiały, w tym ziemia wykorzystywana później przy remontach lokalnych dróg. Jak zaznaczył, jeżeli ktoś nielegalnie wywoził tam odpady, odbywało się to bez zgody gminy. Obecnie na terenie ustawiono szlabany, które mają ograniczyć możliwość wjazdu.
Problemem pozostaje jednak stan prawny całego placu. Gmina przejęła część terenu od wspólnoty Średnia Wieś. Pozostała część, obejmująca około dwóch trzecich całości pozostaje we władaniu Krajowej Grupy Spożywczej (byłej Krajowej Spółki Cukrowej). Gmina próbowała uregulować tę kwestię poprzez zasiedzenie, jednak – jak wyjaśnił wójt – postępowanie nie doprowadziło do przejęcia nieruchomości.
Samorząd podejmował również próby nieodpłatnego przejęcia działki wraz z istniejącymi na niej nakładami. 27 maja 2024 roku skierowano do Krajowej Grupy Spożywczej w Toruniu pismo z prośbą o nieodpłatne przekazanie gminie działki nr 758 o powierzchni około 0,4 hektara wraz z nakładami. W piśmie wskazano, że teren kilkanaście lat temu służył jako skład buraczany, natomiast obecnie wykorzystywany jest do składowania materiałów drogowych przeznaczonych na remonty lokalnych dróg gminnych. Zwrócono również uwagę, że działka nr 758 graniczy z działką gminną nr 974, co – zdaniem samorządu – dawałoby możliwość lepszego wykorzystania tego obszaru na potrzeby lokalnej społeczności. Jednak na to pismo do tej pory nie nadeszła odpowiedź.
Podczas sesji pojawił się również temat znajdujących się na terenie placu betonowych płyt. To właśnie one w znacznym stopniu decydują o obecnym sposobie użytkowania tego miejsca. Jak wyjaśnił wójt, gmina chciałaby przejąć teren wraz z nakładami, ponieważ po usunięciu płyt – w jego ocenie – teren mógłby być trudny do zagospodarowania.
Jednocześnie podczas dyskusji pojawiła się inna propozycja. Jeden z radnych zwrócił uwagę, że teren mógłby w przyszłości zostać wykorzystany na cele rekreacyjne, np. jako boisko, park lub inne miejsce służące mieszkańcom. Wspominał również, że w przeszłości mieszkańcy korzystali z tego miejsca do gry w piłkę, a na terenie funkcjonowało kółko rolnicze.
Wójt nie wykluczył takiego rozwiązania, ale podkreślił, że najpierw konieczne byłoby uregulowanie kwestii własnościowych. Bez przejęcia pozostałej części działki przez gminę samorząd nie może samodzielnie zdecydować o sposobie zagospodarowania całego terenu.
- Na obecną chwilę grunt nie jest gminny - podkreślał kilka razy podczas sesji wójt gminy Jacek Lis.
Jak wynikało z wypowiedzi wójta, temat takiego zagospodarowania nie był dotychczas przedmiotem szczegółowych ustaleń z radnymi. W przyszłości możliwe jest jednak podjęcie rozmów o zmianie funkcji tego miejsca, jeśli uda się uregulować jego stan własnościowy.



Napisz komentarz
Komentarze