Ustawa paliwowa została podpisana i opublikowana w Dzienniku Ustaw. Tym samym rząd dostał możliwość uruchomienia kolejnego etapu programu „Ceny Paliwa Niżej”.
Deklaracja ministra finansów
Najważniejsza dla kierowców jest konkretna deklaracja ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego. Według niego już w weekend paliwa na stacjach mają być tańsze o około 1,20-1,30 zł na litrze.
Przy obecnych cenach byłaby to zmiana bardzo wyraźna. Średnia cena benzyny Pb95 oscyluje obecnie wokół 8 zł za litr, a oleju napędowego przekracza 9 zł. Gdyby zapowiadana obniżka została w całości przeniesiona na klientów, benzyna mogłaby kosztować około 6,70-6,80 zł, a diesel około 7,70-7,80 zł za litr.
To wyłącznie wyliczenia orientacyjne. Ostateczne ceny będą zależały m.in. od poziomu cen hurtowych oraz decyzji wykonawczych rządu.
Skąd ma się wziąć tak duża obniżka?
Sama podpisana ustawa nie powoduje automatycznego przestawienia cen na stacjach. Wprowadza przede wszystkim 60-procentowy podatek od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Rząd szacuje, że może dzięki niemu uzyskać około 4 mld zł.
Te pieniądze mają pomóc sfinansować koszt programu obniżającego ceny dla kierowców. Kluczowe znaczenie będą miały inne instrumenty: obniżenie VAT na paliwa z 23 do 8 proc., zmniejszenie akcyzy oraz wprowadzenie maksymalnych cen detalicznych.
Mechanizm był już stosowany wcześniej. Teraz ma zostać uruchomiony ponownie.
Minister Domański deklaruje, że niższe ceny powinny utrzymać się co najmniej do końca 2026 roku. Rząd uzasadnia to sytuacją na światowym rynku ropy i wysokimi kosztami tankowania ponoszonymi przez gospodarstwa domowe i przedsiębiorców.
Najważniejszy test nadejdzie w sobotę

To właśnie najbliższy weekend będzie pierwszym sprawdzianem rządowej zapowiedzi. Tym razem padła bowiem nie tylko deklaracja obniżenia cen, ale również konkretna kwota i termin. Kierowcy będą mogli sami porównać ceny z tymi, które widzieli na stacjach jeszcze na początku tygodnia.
Co istotne, przecena nie wynika z gwałtownego spadku cen paliw na rynku hurtowym. Wręcz przeciwnie – na początku października notowania hurtowe benzyny i diesla pozostają wysokie. Spadek przy dystrybutorach ma być przede wszystkim efektem obniżenia obciążeń podatkowych oraz administracyjnego ograniczenia ceny detalicznej.
Nawrocki podpisał, ale ustawę wysłał do TK
Te decyzje to efekt podpisania przez prezydenta ustawy paliwowej. Jednocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Oznacza to, że przepisy mogą wejść w życie, a TK zajmie się nimi później.
Karol Nawrocki tłumaczył, że zdecydował się na podpis, żeby zakończyć sytuację, w której – jak mówił – Polacy stawali się „politycznymi zakładnikami”.
Większość przepisów dotyczących podatku od nadzwyczajnych zysków zacznie obowiązywać 1 listopada. Inaczej jest z regulacjami umożliwiającymi rządowi szybkie uruchomienie mechanizmu obniżającego ceny paliw.
Donald Tusk po decyzji prezydenta napisał na X: „To nie ja wygrałem. Wygrali Polacy, którzy już w weekend zapłacą mniej za paliwa”.



Napisz komentarz
Komentarze