Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Gorzków radni zajęli się uchwałą dotyczącą nabycia przez samorząd nieruchomości gruntowych w Wielobyczu. Chodzi o działki, na których znajdują się stawy. Jak wyjaśniał wójt Piotr Cichosz, środki na zakup nieruchomości zostały już wcześniej zabezpieczone w budżecie gminy, a sama uchwała była potrzebna ze względów formalnych.
Jedna z działek – o numerze 506/2 – ma powierzchnię około 6 hektarów. Kolejna z wymienionych w uchwale działek, numer 525, ma prawie 40 arów.
Z kilku stawów ma powstać jeden duży zbiornik
Najbardziej interesującym elementem planu jest zagospodarowanie działki 506/2. Gmina zakłada, że znajdujące się tam obecnie stawy zostaną zlikwidowane, a w ich miejscu powstanie jeden duży zbiornik wodny o powierzchni większej niż 5 hektarów.
To jednak na razie plan. Gmina nie ma jeszcze pewności, czy inwestycję uda się zrealizować. Samorząd złożył już wniosek o dofinansowanie projektu w ramach Funduszy Europejskich dla Lubelskiego do Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie.
Obecnie trwa kompletowanie dokumentacji potrzebnej do dalszego procedowania inwestycji. Jak wyjaśniał wójt, potrzebne są m.in.: projekt, kosztorys, odpowiednie zgody i pozwolenia, w tym decyzja środowiskowa, pozwolenie wodnoprawne oraz pozwolenie na budowę.
Naturalny ogród wokół zbiornika
Plan gminy nie kończy się jednak na samym zbiorniku. Na pozostałych działkach – oznaczonych numerami 524, 525 i 527 – samorząd chce stworzyć rozwiązania, które pomogą w zatrzymywaniu wilgoci.
Wójt mówił o utworzeniu deszczowni, naturalnego ogrodu z drzewami i krzewami, które mają gromadzić wilgoć. Takie rozwiązanie ma być również dodatkowym elementem wniosku o dofinansowanie.
– Taka jest koncepcja. Daje nam to dodatkową furtkę i dodatkową punktację przy tym naborze – tłumaczył włodarz.
Samorząd podkreśla przy tym, że powodzenie całego przedsięwzięcia zależy od wielu czynników, przede wszystkim od uzyskania dofinansowania.
– Na ten moment procedujemy i robimy wszystko, żeby wniosek uzyskał dofinansowanie. Gdyby tak się stało, realizacja byłaby już w latach 2027–2028 – zapowiedział wójt.
Zastrzegł jednocześnie, że jest to plan uzależniony od czynników zewnętrznych.
Dlaczego gmina chce kupić te nieruchomości?
Jak tłumaczył Cichosz, planowany zakup ma znaczenie nie tylko w kontekście przyszłej inwestycji i ewentualnego unijnego dofinansowania. Nieruchomości bezpośrednio sąsiadują ze stawami, które już należą do gminy. Istotne jest również to, że istniejące zbiorniki w Wielobyczu są zasilane przez jeden ciek wodny. Zdaniem wójta przejęcie nieruchomości przez jednego właściciela ułatwi gospodarowanie wodą.
– Nie ukrywam, że rozdzielanie tej wody na dwóch właścicieli to trudna sytuacja – mówił wójt.
Jak dodawał, gdyby wszystkie nieruchomości znalazły się w rękach jednego właściciela, możliwości gospodarowania wodą byłyby większe.
Chodzi także o granice i drogę dojazdową
Wójt zwrócił uwagę jeszcze na jeden problem – przebieg granicy pomiędzy działkami. Jak wyjaśniał, granica pomiędzy działką 506/2 a należącą już do gminy działką 506/1 nie jest obecnie w pełni uregulowana.
– Granica przez szereg lat niestety zatarła się i nie pokrywa się z istniejącą linią brzegową – mówił.
Gmina chciałaby sfinalizować zakup nieruchomości jeszcze w tym roku. Dlatego zgoda Rady Gminy była potrzebna już teraz. Radni przyjęli uchwałę w tej sprawie. Za głosowało 10 radnych, nikt nie był przeciw i nikt nie wstrzymał się od głosu.



Napisz komentarz
Komentarze