W tegorocznym konkursie zaprezentowano aż 205 programów z dziesięciu województw. Uczestników oceniała komisja złożona z wybitnych językoznawców, etnografów i etnomuzykologów, która zwracała uwagę nie tylko na poziom wykonania, ale przede wszystkim na autentyczność przekazu, zgodność z regionalną tradycją oraz zachowanie oryginalnego stylu śpiewu i gwary. W gronie laureatów znaleźli się także reprezentanci powiatu chełmskiego.
Rakołupianki z pierwszą nagrodą. Jubileusz zwieńczony wielkim sukcesem
Największy sukces odniosły „Rakołupianki” z gminy Leśniowice prowadzone przez Bożenę Czerniej. Zespół zdobył pierwszą nagrodę w kategorii dorosłych grup śpiewaczych, pokonując 44 zespoły z całej Polski. Jak przyznaje kierowniczka zespołu, zwycięstwo było efektem wielu miesięcy systematycznej pracy.
- Przygotowania były bardzo intensywne. Spotykałyśmy się dwa razy w tygodniu i praktycznie każdą próbę poświęcałyśmy na doskonalenie repertuaru. To nie są łatwe pieśni – mają skomplikowaną melodię, długie teksty i wymagają ogromnej koncentracji. Chciałyśmy mieć pewność, że każda z nas będzie pewnie czuła się na scenie i że zaprezentujemy nasz region na jak najwyższym poziomie - opowiada pani Bożena.
Podczas konkursu zespół wykonał dwie wyjątkowe pieśni wywodzące się z lokalnej tradycji - starą pieśń weselną oraz legendę śpiewaną o św. Zofii. Oba utwory zostały bardzo wysoko ocenione przez jury za autentyczność wykonania i zachowanie charakterystycznego stylu śpiewu regionu chełmskiego.
Nie było to jednak łatwe zadanie. Regulamin festiwalu wymagał, aby ośmioosobowy zespół wystąpił w sześcioosobowym składzie, co oznaczało konieczność przygotowania nowych podziałów głosów.
- Musiałyśmy wszystko ułożyć od nowa. Dodatkowo nasze pieśni liczą nawet kilkanaście zwrotek i śpiewane są bez żadnego akompaniamentu. Przez kilka minut trzeba utrzymać odpowiedni oddech, tempo i intonację. To wymaga ogromnego skupienia i zgrania całego zespołu - wyjaśnia.
Jak podkreśla, zdobycie pierwszego miejsca ma dla zespołu wyjątkowy wymiar również dlatego, że w tym roku „Rakołupianki” świętują 20-lecie działalności.
- To najpiękniejszy prezent, jaki mogłyśmy sobie wymarzyć na jubileusz. Bardzo się cieszymy, że mogłyśmy godnie reprezentować naszą miejscowość, gminę, powiat i całe województwo lubelskie. To ogromna satysfakcja i motywacja do dalszej pracy - dodaje
Pani Bożena nie ukrywa również wdzięczności wobec osób i instytucji, które pomogły zorganizować wyjazd.
- Dziękujemy Starostwu Powiatowemu w Chełmie, Samorządowemu Ośrodkowi Kultury oraz pani wójt za wsparcie. Dzięki temu mogłyśmy nie tylko wystąpić podczas festiwalu, ale także wspólnie świętować nasz jubileusz - relacjonuje.
Pobyt w Bukowinie Tatrzańskiej nie ograniczał się jedynie do konkursowych występów. Członkinie zespołu wzięły udział między innymi w spływie Dunajcem oraz odwiedziły termy.
- To był piękny czas. Oprócz emocji konkursowych mogłyśmy wspólnie odpocząć i spędzić kilka dni razem. Taki jubileusz zapamiętamy na bardzo długo - podkreśla artystka.
Agnieszka Bandosz zdobyła drugą nagrodę. „Zaufałam swojej intuicji”
Ogromny sukces odniosła również Agnieszka Bandosz z Gołębia (gmina Rejowiec Fabryczny), która zajęła drugie miejsce w kategorii śpiewaków solistów. Podczas konkursu wykonała trzy zupełnie odmienne utwory - kołysankę „Połysz mi się połysz”, pieśń pogrzebową „Wyszła dusza z ciała” oraz balladę miłosną „Gdzie jedziesz Jasieńku”. Jak przyznaje artystka, dobór repertuaru nie był przypadkowy.
- Chciałam pokazać pełnię możliwości naszego śpiewu ludowego. Zależało mi na tym, aby każdy utwór miał zupełnie inny charakter. Kołysanka wymaga delikatności i subtelności, pieśń pogrzebowa niesie ogromny ładunek emocjonalny, a ballada pozwala pokazać mocniejszy głos i większą ekspresję. Uznałam, że właśnie taka różnorodność najlepiej odda moje możliwości - wyjaśnia.
Przed wyjazdem do Bukowiny Tatrzańskiej nie zakładała jednak walki o czołowe miejsca.
- Wiedziałam, że konkurencja będzie niezwykle silna, zwłaszcza że występowało wielu wykonawców z Podhala, którzy na co dzień żyją tą tradycją. Miałam już wcześniej wyróżnienia, dlatego starałam się realnie oceniać swoje szanse. Drugie miejsce było dla mnie ogromnym i bardzo miłym zaskoczeniem - dodaje.

Jak podkreśla, nagroda utwierdziła ją w przekonaniu, że warto ufać własnej intuicji.
- Myślę, że sama sobie udowodniłam, iż dobrze wybrałam repertuar. Intuicja mnie nie zawiodła. Cieszę się, że jury dostrzegło właśnie tę różnorodność i doceniło możliwość pokazania kilku różnych oblicz tradycyjnego śpiewu - zaznacza utytułowana już artystka.
Zgodnie z regulaminem laureaci najwyższych nagród przez określony czas nie mogą ponownie startować w tej samej kategorii.
- W przyszłym roku nie będę mogła wystąpić w Kazimierzu, ale już myślę o kolejnych konkursach. Przede wszystkim przygotowuję się do Turnieju Śpiewaków Ludowych „Zaciera Trawnicka” i cały czas szukam nowego repertuaru - zapewnia.
Emilia Gryniuk z wyróżnieniem. „Poziom był niezwykle wysoki”
Powody do zadowolenia ma również Emilia Gryniuk z Sielca, która otrzymała wyróżnienie w kategorii śpiewu solowego. Artystka doskonale zna atmosferę Sabałowych Bajań. W 2018 roku zdobyła tam drugą nagrodę, dlatego tegoroczny występ był dla niej kolejnym ważnym sprawdzianem.
- W tym roku konkurencja była naprawdę ogromna. Do konkursu zgłosiło się aż 205 wykonawców i już samo znalezienie się w gronie wyróżnionych daje dużą satysfakcję. Każdy reprezentował bardzo wysoki poziom i prezentował autentyczny repertuar swojego regionu - mówi.
Podczas festiwalu zaprezentowała ballady wykonywane wcześniej z zespołem „Sielanki”, które wcześniej przyniosły jej sukces podczas eliminacji powiatowych i wojewódzkich.

- To repertuar bardzo mi bliski i cieszę się, że również w Bukowinie został zauważony przez jury. Każde takie wyróżnienie daje motywację do dalszej pracy i poszukiwania kolejnych pieśni - przekazała nam, relacjonując przebieg festiwalowych zmagań.
Komisja konkursowa podkreśliła, że Sabałowe Bajania pozostają jednym z najważniejszych wydarzeń służących ochronie tradycyjnej kultury ludowej w Polsce. Jurorzy przypomnieli, że wykonawcy powinni prezentować naturalny sposób śpiewania i opowiadania, charakterystyczny dla własnego regionu. Zwrócili również uwagę na konieczność unikania elementów typowych dla muzyki klasycznej czy estradowej, które mogłyby zaburzać autentyczny charakter folkloru.
Laureaci nie zamierzają długo odpoczywać po sukcesach odniesionych w Bukowinie Tatrzańskiej. Zarówno Bożena Czerniej, jak i Emilia Gryniuk zapowiadają udział w najbliższym wydarzeniu „Żniwowanie na Maczułach”, a „Rakołupianki” przygotowują już repertuar na dożynki gminne i powiatowe.
Czytaj także:
- Gm. Leśniowice. „Żniwowania na Maczułach”
- Fontanna, nowy parking i więcej zieleni. Otoczenie ośrodka kultury w Leśniowicach przejdzie metamorfozę
- Radni jednogłośnie podnieśli wynagrodzenie wójt Joanny Jabłońskiej. „Temat został wcześniej dokładnie omówiony”
- Rejowiec Fabryczny. Nowe wynagrodzenie burmistrza Gabriela Adamca. Radni przyjęli uchwałę zgodnie z jego prośbą


Napisz komentarz
Komentarze