Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 1 czerwca 2026 09:57
Reklama
Reklama baner reklamowy
Sprawdź, jakie zasady mają chronić wodę, glebę i mieszkańców

Wody Polskie stawiają warunki budowie fermy w Nowym Brusie

Niedawno informowaliśmy o warunkowej, pozytywnej opinii wydanej przez włodawski sanepid w sprawie planowanej budowy fermy drobiu w miejscowości Nowy Brus. Teraz do tych obostrzeń dołącza kolejna, bardzo ważna instytucja. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Lublinie, działający w strukturach Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, wydał 22 maja oficjalne postanowienie określające zasady gospodarowania wodą i ochrony środowiska dla tego gigantycznego przedsięwzięcia.
opinia wód polskich na tle przykładowej fermy drobiu
Fot. ilustracyjna

Źródło: UG Stary Brus, własne

Inwestycja w Nowym Brusie zakłada budowę14 kurników, w których hodowanych będzie łącznie ponad milion brojlerów w jednym cyklu. Zgodnie z wytycznymi Wód Polskich, zaopatrzenie tak dużego kompleksu rolniczego musi opierać się wyłącznie na własnym ujęciu, składającym się z dwóch głębinowych studni, które będą pracować naprzemiennie. Urzędnicy zaznaczyli przy tym, że pobór nie może w żadnym wypadku przekraczać zatwierdzonych zasobów eksploatacyjnych. Obwarowania te współbrzmią z wcześniejszymi uwagami włodawskiego sanepidu, który w lutym zastrzegł, że funkcjonowanie ujęcia inwestora nie może negatywnie oddziaływać na zaopatrzenie w wodę mieszkańców gminy Stary Brus.

Niezwykle ważnym aspektem uregulowanym w nowym dokumencie jest precyzyjna gospodarka ściekowa. Państwowe Gospodarstwo Wodne nakazało, aby wszelkie nieczystości bytowe oraz te przemysłowe – czyli powstające między innymi z rutynowego mycia kurników oraz sprzętu rolniczego – były gromadzone w szczelnych, podziemnych zbiornikach bezodpływowych. Z kolei ich wywóz do odpowiednich oczyszczalni musi być realizowany wyłącznie przez uprawnione do tego firmy zewnętrzne.

Dokument obliguje ponadto inwestora do regularnego sprawdzania stanu technicznego owych zbiorników, aby nie dopuścić do ryzyka ich przelania. Wody opadowe i roztopowe z dachów czy placów utwardzonych mają być natomiast rozprowadzane powierzchniowo do ziemi w granicach działki, nie naruszając stosunków wodnych na okolicznych gruntach.

Decyzja Wód Polskich rozwiązuje również jeden z największych problemów budzących zawsze obawy sąsiadów takich inwestycji, czyli kwestię radzenia sobie z uciążliwym obornikiem. Instytucja nałożyła na inwestora bezwzględny obowiązek zastosowania szczelnych, nienasiąkliwych i odpornych na działanie kurzego pomiotu posadzek we wszystkich obiektach. 

Co najważniejsze, wprowadzono całkowity zakaz magazynowania obornika na terenie samej fermy. Po zakończeniu każdego z cyklów produkcyjnych odpad ten musi być bezpośrednio i natychmiastowo ładowany na pojazdy odbierające. Zgodnie z wytycznymi, obornik ma niezwłocznie opuszczać teren inwestycji i trafiać do wyspecjalizowanych firm, by posłużyć na przykład do produkcji podłoża pod uprawę pieczarek, produkcji biogazu lub być rolniczo zagospodarowany przez innych rolników.

W opublikowanym dokumencie organ nadzorujący środowisko wodne stwierdził jednocześnie, że w świetle obowiązujących przepisów nie zachodzi konieczność przeprowadzania dodatkowej oceny w sprawie ewentualnego transgranicznego oddziaływania tej inwestycji.

Postanowienie Wód Polskich to kolejny niezbędny krok do uzyskania przez inwestora decyzji środowiskowej na szczeblu gminnym. Potwierdza ono zarazem fakt, wyłaniający się już z lutowej analizy sanepidu, że ewentualne powstanie 14 kurników pod Starym Brusem będzie musiało odbyć się pod rygorystycznym, stałym nadzorem i przy spełnieniu długiej listy wymogów chroniących lokalną wodę oraz glebę. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama Nieruchomości
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Karrol Treść komentarza: Nie zgadzajcie się na żadne parki narodowe. Zakaz wchodzenia do lasu poza szlakami, zakaz zbierania grzybów i innego runa leśnego, stałe zagrożenie pożarowe przez uschnięte drzewa w lesie, zakaz osiedlania się, płatne wejścia na szlaki, itd,itd, całkowita zapaść rozwojowa w regionie. Już teraz to widać np na Poleskim Parku Narodowym. Data dodania komentarza: 1.06.2026, 09:51 Źródło komentarza: Sobiborski Park Narodowy? Najpierw dialog, potem decyzje. Rozmowa z Krzysztofem Gorczycą, prezesem Towarzystwa dla Natury i Człowieka Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Za to na ekspresówce jak przekroczysz prędkość to masz jak w banku, że będzie solidny mandat i punkty karne. Data dodania komentarza: 1.06.2026, 09:24 Źródło komentarza: Chełm. Samochody między rogatkami? Radny alarmuje po sytuacji na przejeździe kowelskim Autor komentarza: by Treść komentarza: za duzo pączków upiekli ze za sklepem jest tona pączków, tych pączków jest więcej niż ludzi Data dodania komentarza: 31.05.2026, 19:16 Źródło komentarza: Szok. To zostało po tłustym czwartku na zapleczu sklepu [ZDJĘCIA] Autor komentarza: franek Treść komentarza: Pcha się na siłę, bo życie mu nie miłe. Może by przedtem pomyśleć. Data dodania komentarza: 31.05.2026, 14:31 Źródło komentarza: Chełm. Samochody między rogatkami? Radny alarmuje po sytuacji na przejeździe kowelskim Autor komentarza: kszy Treść komentarza: I tak jak piszesz powinno być w wielu przypadkach, czy to czerwone, czy pierdzące tłumiki, czy rozpierdzielone światła oślepiające wszystkich dokoła, czy hulajnogi i wiele wiele innych... Tak samo zamiast tych poronionych leżących policjantów, powinien co jakiś czas stać patrol wlepić parę nie za niskich mandatów żeby wieść się rozeszła i byłoby po sprawie. Data dodania komentarza: 31.05.2026, 14:01 Źródło komentarza: Chełm. Samochody między rogatkami? Radny alarmuje po sytuacji na przejeździe kowelskim
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama