Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 19 października 2026 17:49
Reklama baner reklamowy
Reklama
Twarde dane

Co czwarty Polak nie może dojechać do urzędu czy lekarza

Aż 10 mln Polaków dotyka wykluczenie komunikacyjne. Rząd proponuje minimum połączeń i transport na żądanie, żeby poprawić dostępność komunikacji.
Co czwarty Polak nie może dojechać do urzędu czy lekarza

Autor: yganko

Źródło: Freepik

Aż 27 proc. społeczeństwa doświadcza wykluczenia komunikacyjnego – wynika z najnowszych danych Ministerstwa Infrastruktury. Problem dotyka przede wszystkim mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie dostęp do transportu publicznego bywa ograniczony lub iluzoryczny. Rząd zapowiada zmiany, które mają wyznaczyć minimalny standard komunikacji w całym kraju.

Transport publiczny nie spełnia swojej funkcji

Wykluczenie komunikacyjne to nie tylko całkowity brak połączeń. W wielu gminach autobusy kursują tak rzadko, że nie pozwalają na normalne funkcjonowanie – dojazd do pracy, lekarza czy urzędu staje się logistycznym wyzwaniem.

Zdarzają się sytuacje, w których dostępny jest jeden kurs dziennie, często w godzinach zupełnie niedopasowanych do potrzeb mieszkańców. W praktyce oznacza to, że transport publiczny istnieje, ale nie spełnia swojej funkcji.

Nowa definicja i konkretne minimum

Ministerstwo Infrastruktury chce uporządkować system i wprowadzić jasne kryteria. Według propozycji, wykluczenie komunikacyjne będzie oznaczać brak minimalnej liczby połączeń lub dostępu do transportu na żądanie.

Nowe przepisy mają wprowadzić ustawowe minimum połączeń w dni robocze: 4 pary kursów dziennie, a w weekendy 2 pary kursów.

To oznacza koniec sytuacji, w której mieszkańcy są skazani na pojedynczy kurs dziennie.

Transport na żądanie jako uzupełnienie

Jednym z kluczowych elementów reformy ma być transport na żądanie – rozwiązanie szczególnie istotne dla małych miejscowości.

System ma działać podobnie do usług typu „door-to-door”:

  • kurs uruchamiany na zgłoszenie mieszkańca,
  • maksymalnie 20 kursów miesięcznie w gminie,
  • dopłata państwa: 1,15 zł za kilometr.

Choć to rozwiązanie może poprawić dostępność transportu, eksperci zwracają uwagę, że limit kursów może okazać się niewystarczający.

Dopłaty i infrastruktura bez rewolucji

Rząd nie planuje zmian w podstawowym systemie finansowania przewozów. Dopłata do transportu publicznego pozostaje na poziomie 3 zł za wozokilometr.

Nowością jest natomiast obowiązek zapewnienia infrastruktury od 2 do 6 przystanków lub dworców w gminie oraz co najmniej jeden w centrum miejscowości.

Starsze autobusy mają zniknąć z dróg

Projekt odnosi się także do jakości taboru. Wprowadzono stopniowe ograniczenia wieku pojazdów:

  • do 2028 roku – maksymalnie 20 lat
  • od 2036 roku – maksymalnie 15 lat

To ma poprawić komfort i bezpieczeństwo podróży, bez nagłego obciążenia dla przewoźników.

Minimum zamiast systemowej zmiany?

Choć propozycje ministerstwa są krokiem w stronę uporządkowania rynku, wielu ekspertów podkreśla, że to raczej wprowadzenie minimalnych standardów, a nie kompleksowa reforma transportu publicznego.

Kluczowymi wyzwaniami pozostają:

  • brak kierowców,
  • niska opłacalność tras,
  • ograniczone możliwości organizacyjne samorządów.

Problem szczególnie widoczny lokalnie

Wykluczenie komunikacyjne najmocniej odczuwalne jest poza dużymi miastami. To tam mieszkańcy najczęściej muszą polegać na własnym samochodzie lub pomocy bliskich.

Nowe przepisy mogą zmusić samorządy do realnej analizy dostępności transportu i dostosowania siatki połączeń do faktycznych potrzeb mieszkańców.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

miejscowy 02.04.2026 14:34
A za pisu przez osiem lat było tak cudownie. Zapytajcie krzywoustego premiera w okularkach Matołusza, gdzie te autobusy dojeżdżające do każdej miejscowości. Jego wyborcy i innych oszustów z zorganizowanej grupy przestępczej powinni chodzić piechotą. Zasłużyli sobie na to wielokrotnie. Do dziś nie zmądrzeli.

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jan Treść komentarza: A za Pani prezydent F do Chełma przyjeżdżali osiedlać się drzwiami i oknami. Data dodania komentarza: 19.10.2026, 12:17 Źródło komentarza: 200 nowych mieszkań w Chełmie. Powstaną dwa dziesięciopiętrowe bloki z podziemnym schronieniem [FILM] Autor komentarza: Bismarck Treść komentarza: Dalej wychowujcie swoje nasienia z telefonem w ręku. Data dodania komentarza: 19.10.2026, 12:03 Źródło komentarza: Tydzień strachu w polskich szkołach. Policja zatrzymała ponad 190 osób Autor komentarza: SPINOZA Treść komentarza: Przyszłość pokaże kim będą , jak ukształtują przyszłe pokolenie i na jakim położeniu geograficznym? Data dodania komentarza: 19.10.2026, 11:59 Źródło komentarza: Region. Nikola, Sandra i Martyna walczą o korony. Są w półfinałach konkursów piękności Autor komentarza: franek Treść komentarza: To że zwyrodnialec ukradł puszkę to według ciebie ruskie komentarze oraz plucie na kościół i Polskę ??????????? Wychodzi na to, że pochwalasz ten czyn a krytykę zaliczasz do zachowania negatywnego. Sam o sobie wydałeś opinię. Jesteś taki sam jak ten co ukradł. A może nawet to byłeś ty. Data dodania komentarza: 19.10.2026, 09:45 Źródło komentarza: SKANDAL! Ktoś okradł chorego Szymka. To już trzeci taki przypadek Autor komentarza: Patriota Treść komentarza: Ponoć Pan Sawicki nie jest zwolennikiem nowego wójta. Zgłoszenie do policji mogłoby pociągnąć za sznurek bo możliwe, że teren nie był odpowiednio czy wystarczająco zabezpieczony. Przykre jest to, że kosztem młodego nieświadomego chłopaka uprawia się gierkę polityczną - słabe to jest. Data dodania komentarza: 19.10.2026, 04:38 Źródło komentarza: Gm. Ruda-Huta. Samochodem po dnie zbiornika w Jazikowie. Gmina nie zawiadomi policji, radny zarzuca władzom „zamiatanie sprawy pod dywan”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama