Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 16 października 2026 15:50
Reklama
Reklama

Przedsiębiorcy narzekają, że choć jest bezpiecznie, brak turystów. Skutek błędnych alertów o zagrożeniu?

Pałac w Cieleśnicy to perła na mapie turystycznej. Niestety zmaga się z poważnym problemem – mniejszą liczbą turystów. Podobnie jak właściciele pałacu, właściciele lokalnych biznesów podkreślają, że mimo zapewnień o bezpieczeństwie i gotowości na przyjęcie gości, liczba odwiedzających te miejsce osób znacząco spadła. Główne przyczyny – jak twierdzą – to błędne alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB) oraz dezinformacja na temat sytuacji migracyjnej i kryzysu na granicy z Białorusią.
Przedsiębiorcy narzekają, że choć jest bezpiecznie, brak turystów. Skutek błędnych alertów o zagrożeniu?
Właściele hoteli, gospdarstw agroturystycznych itp. położonych na Lubelszczyźnie borykają się z problemem małej liczby turystow, m.in. z powodu błędnych alertów RCB, które wprowadzają niepotrzebny niepokój

Źródło: Pałac i Manufaktura Cieleśnica (fb)

Barbara Chwesiuk z Pałacu i Manufaktury Cieleśnica zauważyła, że tego lata wielu turystów rezygnuje z odwiedzenia Pałacu i Manufaktury Cieleśnica. 

Turyści boją się tu przyjeżdżać

– Mamy sporo rezygnacji. Turyści dzwonią i pytają, czy w naszym regionie jest bezpiecznie. To skutek informacji medialnych na temat wprowadzenia strefy buforowej, a także niepokojącej sytuacji na polsko-białoruskiej granicy. Turyści traktują nasz region jako niebezpieczny – podkreśla Barbara Chwesiuk. 
 

Dodaje, że taka sytuacja trwa już od dawna. - Jeszcze przed wybuchem wojny w Ukrainie, w mediach głośno było o wojnie hybrydowej na naszej granicy. Już wtedy odnotowaliśmy spadek liczby turystów. A nastroje są co jakiś czas podsycane przez media i to wpływa na złą sytuację właścicieli obiektów turystycznych. Tym bardziej, że turyści planują pobyty u nas z wyprzedzeniem i biorą pod uwagę przekazy medialne – mówi.
 

Zaznacza jednocześnie, że w Cieleśnicy i innych pobliskich miejscowościach jest bezpiecznie. – Podróżuję po wielu europejskich stolicach i widzę, co tam się dzieje. Często sama boję się wyjść z hotelu, szczególnie wieczorem. Omijam niektóre dzielnice szerokim łukiem. A u nas jest spokojnie i pięknie. Idealne miejsce dla turystów – zapewnia Barbara Chwesiuk.  

Błędne alerty?

Właściciele hoteli, gospodarstw agroturystycznych itp. położonych na Lubelszczyźnie borykają się z problemem małej liczby turystów, m.in. z powodu błędnych alertów RCB, które wprowadzają niepotrzebny niepokój. 13 lipca przy granicy z Białorusią została wprowadzona strefa buforowa. Tymczasem strefa buforowa obowiązuje w województwie podlaskim, a nie lubelskim. Zakaz przebywania obowiązuje na odcinku położonym w zasięgu terytorialnym placówek Straży Granicznej w Narewce, Białowieży, Dubiczach Cerkiewnych oraz Czeremsze. 

– Strefa buforowa nie obowiązuje na odcinku przylegającym do granicy polsko-białoruskiej, który ochrania Nadbużański Oddział Straży Granicznej – informował nas w lipcu, rzecznik prasowy komendanta NOSG, kpt. SG Dariusz Sienicki.

Dodał, że na odcinku granicy polsko-białoruskiej w dalszym ciągu występuje zagrożenie związane z nielegalną migracją. Tylko w maju bieżącego roku granicę polsko-białoruską w województwie lubelskim próbowały przekroczyć wbrew obowiązującym przepisom 23 osoby – zaznaczył kpt. SG Dariusz Sienicki. Przypomniał też, że naszym sprzymierzeńcem jest rzeka Bug. – Polsko-białoruski odcinek granicy w woj. lubelskim liczy 171,2 km i przebiega ona po rzece Bug, która stanowi naturalną zaporę – mówi rzecznik.

Mniej turystów nad Jeziorem Białym
 

Dezinformacja na temat kryzysu migracyjnego i działań hybrydowych na granicy z Białorusią również wpływają na decyzje potencjalnych odwiedzających popularne wśród turystów z całej Polski i naszego regionu Jezioro Białe. Paweł Piskała, właściciel restauracji oraz dyskoteki "U Drwala", też zauważa,, że w tym roku nad Jezioro Białe przybywa znacznie mniej turystów niż zwykle.
 

– W taką pogodę jak teraz, słoneczną i gorącą, nasze jezioro tętniło życiem. Teraz, jak widać dookoła, turystów jest jak na lekarstwo. Wielu naszych stałych klientów uważa, że może to być spowodowane tym, jak nasza okolica jest przedstawiana w mediach – jako pełna migrantów i niebezpieczna – co oczywiście nie jest prawdą. Infrastruktura nad Jeziorem Białym jest w pełni przygotowana do sezonu, a właściciele biznesów zlokalizowanych nad jeziorem gotowi na przyjęcie gości – mówi Paweł Piskała.

Mariusz Zańko, starosta powiatu włodawskiego, apeluje o nieuleganie panice związanej z fałszywymi alertami RCB. – Od 13 czerwca obowiązuje tzw. strefa buforowa, ale dotyczy ona Podlasia, a nie Lubelszczyzny – pisze Zańko na swoim oficjalnym profilu na Facebooku, podkreślając, że informacje te nie mają wpływu na bezpieczeństwo w rejonie Jeziora Białego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama