Znaleźli pocisk i zostawili na polu

  • 4.09.2017, 11:36 (aktualizacja 08.09.2017 14:45)
  • TWA
Znaleźli pocisk i zostawili na polu
Poszukiwacze metalu przekopali kawałek pola, natrafili na niewybuch, przysypali go ziemią i odeszli, nikogo nie informując o niebezpieczeństwie. Rolnik z Andrzejowa musiał wezwać na pomoc saperów.

W poniedziałek rolnik powiadomił policję o niewybuchu znajdującym się na jego polu. Funkcjonariusze z komisariatu w Urszulinie potwierdzili, że to pocisk artyleryjski. Wezwali saperów i do czasu ich przyjazdu zabezpieczali teren, aby nie wszedł tam nikt niepowołany. Pocisk był bardzo skorodowany i w każdej chwili mogło dojść do jego wybuchu. Dlatego też policjanci prosili mieszkańców okolicznych posesji, aby nie zbliżali się do tego miejsca, a najlepiej nie opuszczali swoich domów. Na szczęście obyło się bez ewakuacji.

Okazuje się, że kilka dni wcześniej pola przeczesywali z wykrywaczami metalu jacyś poszukiwacze. Mieszkańcy Andrzejowa twierdzą, że w tym miejscu natrafili oni na jakieś znalezisko, bo długo kopali łopatami w ziemi. Prawdopodobnie, gdy zorientowali się, co znaleźli, zrezygnowali z dalszych poszukiwań. Obawiali się, że próbując odkopać i wydobyć pocisk mogą spowodować jego wybuch.

Zobacz też: Włodawa z aferą frankowiczów

Zasypali go ziemią i odjechali. Jednak w takiej sytuacji powinni byli zawiadomić o znalezisku właściwe służby. Strach pomyśleć, co mogłoby się stać, gdyby gospodarz wjechał na pole ciągnikiem rolniczym. Próba orki mogłaby skończyć się tragicznie. Na szczęście gospodarz zachował się rozsądnie. O pomoc zwrócił się do znajomego, który także posiada wykrywacz metalu i ma niezbędne pozwolenie na jego używanie. Sprawdził wykrywaczem metalu całe przekopane wcześniej miejsce. Urządzenie wskazało, że w ziemi coś się znajduje. Okazało się, że pocisk.

- W przypadku znalezienia przedmiotu przypominającego niewybuch pamiętajmy o tym, że nie wolno go dotykać, przenosić ani rozbrajać. Może to skończyć się wybuchem, a dla nas śmiercią lub kalectwem. O znalezisku należy niezwłocznie powiadomić najbliższą jednostkę policji. Warto wiedzieć, że duże pociski mogą mieć pole rażenia dochodzące nawet do kilkuset metrów – przestrzega sierż. Elwira Tadyniewicz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji we Włodawie.

TWA

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe