Agresywni strażacy wyszli na wolność

  • 24.03.2020, 07:27
  • (apm)
Agresywni strażacy wyszli na wolność
Gdy oskarżeni o brutalne pobicie w ubiegłym tygodniu pojawili się we wsi, mieszkańcy Roztoki nie dowierzali własnym oczom. – Jak to się stało, że ich wypuścili? Przecież mieli być sądzeni? – zastanawiają się. Jak ustaliliśmy, braciom strażakom uchylono areszt i odpowiadać będą przed sądem z wolnej stopy.

Sąd Rejonowy w Chełmie na posiedzeniu 18 marca wypuścił oskarżonych na wolność. Zostały wobec nich zastosowane środki wolnościowe: dozór policji i zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych na bliżej niż 100 metrów. Jeśli złamią te warunki, wrócą do aresztu.

Jak dowiedzieliśmy się, taka decyzja sądu zapadła z uwagi na etap postępowania i zaawansowania w gromadzeniu materiałów dowodowych. Sąd też wziął pod uwagę fakt, iż proces przedłuży się z powodów niezależnych od oskarżonych. Termin rozprawy wyznaczono dopiero na koniec maja.

Mieszkańcy Roztoki są zdziwienie i zaniepokojeni powrotem braci do domu. Obawy mogą mieć głównie ci, którzy zeznawali przeciwko nim przed śledczymi. Jak dowiedzieliśmy się, ofiara pobicia, mężczyzna, który po tym zdarzeniu w ciężkim stanie trafił do szpitala i długo leżał w śpiączce farmakologicznej, czuje się już lepiej. Nadal jednak jest pod stałą kontrolą neurologa.

Jak pisaliśmy, pod koniec grudnia prokuratura przesłała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie. 40 i 47-latek usłyszeli zarzuty udziału w pobiciu mieszkańca sąsiedniej wioski. Do zdarzenia doszło 16 czerwca ub. r. Tak zakończyła się impreza, którą zorganizowano po gminnych zawodach strażackich. Do bójki doszło przy dawnym sklepie i strażnicy OSP.  Jeden bił swojego pokrzywdzonego pięściami i kopał po głowie, drugi tłukł łomem po głowie i kopał w brzuch. Bracia odpowiedzą też za znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej interweniujących funkcjonariuszy. Jeden z nich oskarżony jest także o uderzenie metalowym przedmiotem innego mężczyzny, który był na miejscu zdarzenia.

Za udział w pobiciu, w którym naraża się człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, grozi im do 3 lat pozbawienia wolności.

(apm)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Somsiad
Somsiad 28.03.2020, 20:52
Człowieka za jazdę po piwie na rowerze zamykają a ten przypadek nie jest ciężkim przypadkiem. Polacy nic się nie stało, przecież poszkodowany przeżył ...
Polak
Polak 26.03.2020, 06:48
Co to jest policja za takie coś wyszli na wolność no to prawda że Polska jest państwem bezprawia kto ich wypuścił za takie pobicie nakaz ludzie to jest paranoja
abcd
abcd 26.03.2020, 08:12
Masz pan znajomych, masz pan wolność. Nie tacy już wyszli z puchy.

Pozostałe