Baner na miejskim młynie

  • 20.03.2020, 10:16
  • AN
Baner na miejskim młynie
Przed dwoma tygodniami na ogrodzeniu młyna Michalenki zawisł baner wyborczy prezydenta Andrzeja Dudy. Zdaniem niektórych mieszkańców Chełma, materiały wyborcze kandydatów nie powinny być umieszczane na nieruchomościach należących do miasta.

- To niezbyt dobrze wygląda, że miasto wywiesza baner kandydata, z którym związane są jego władze. Czy to jest zgodne z prawem? - zastanawia się nasz Czytelnik. - Uważam, że nieruchomości miejskie powinny być wolne od agitacji.

Jak widać na ulicach naszego miasta, kampania prezydencka rozpoczęła się na dobre. Ulice powoli zapełniają się wyborczymi banerami. Członkowie partii prężnie działają też w Chełmie.

Kwestie związane ze sposobem agitacji wyborczej reguluje kodeks wyborczy. Artykuł 108 wyraźnie zabrania prowadzenia agitacji wyborczej na terenie urzędów administracji rządowej i administracji samorządu terytorialnego oraz sądów, na terenie zakładów pracy w sposób i formach zakłócających normalne funkcjonowanie. Materiałów wyborczych nie wolno wywieszać na terenie jednostek wojskowych i innych jednostek organizacyjnych podległych Ministrowi Obrony Narodowej oraz oddziałów obrony cywilnej, a także skoszarowanych jednostek podległych ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych. Agitacja jest też niedozwolona na terenie placówek oświatowych. Na ścianach budynków, przystankach komunikacji publicznej, tablicach i słupach ogłoszeniowych, ogrodzeniach, latarniach itp. można umieszczać plakaty i hasła wyborcze wyłącznie po uzyskaniu zgody właściciela lub zarządcy nieruchomości, obiektu albo urządzenia.

Okazuje się, że miasto nie ma wiedzy na temat wynajmu ogrodzenia młyna pod baner. W związku z tym zapewne komitet obecnego prezydenta Polski nie płaci za powierzchnię, która zajmuje.

- Nie wolno umieszczać reklam wyborczych na budynkach użyteczności publicznej. To znaczy, że miasto Chełm nie wynajmuje w tym celu powierzchni Młyna Michalenki. Sprawa zostanie zgłoszona straży miejskiej z prośbą o sprawdzenie i ewentualną interwencję - informuje Dominik Gil z gabinetu prezydenta.

AN

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Administratorem Twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu jest jest Grupa Wydawnicza SŁOWO sp. z o.o., ul. Domaniewska 17/19 lok. 133, 02-672 Warszawa.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
franek
franek 21.03.2020, 18:56
POpaprani a jak Fiszowa lub kandydaci partii rządzącej w poprzednich kadencjach wieszali banery na budynkach i terenach miejskich to nie widzieliście i było OK to teraz się odwalcie
mg
mg 21.03.2020, 02:03
Faktycznie niektórym można więcej?.... Ale jest ustawowy termin na sprzątnięcie reklam wyborczych!!... A może osoby opłacają dalej powierzchnie reklamowe???.... Jeśli w ogóle wnosili jakieś opłaty??... Warto to sprawdzić?!....
abcd
abcd 20.03.2020, 18:24
A wielkie bannery po jesiennych wyborach nikomu nie przeszkadzają? O ile kiedyś były kary, to chyba teraz w mieścię PiS wolno wszystko.

Pozostałe